Zima, zima, zima…

Jestem raczej osobą ciepłolubną. Kocham lato, piękną pogodę i możliwość wychodzenia na dwór bez zakładania na siebie kilku warstw odzienia. ;)
Jednak zimę też lubię. Dlaczego? Ano dlatego, że sprawia ona ogromną radość wszystkim dzieciom! Lubię zimę, ale taką prawdziwą, z białym śniegiem, pięknymi mroźnymi widokami, z bałwanami i jazdą na sankach. O tak. Taką zimę uwielbiam! :)
Spójrzcie na te zdjęcia… I na radość Calineczki. No jak tu nie lubić tej pory roku? :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jutro jedziemy do Calineczkowej babci. Na tydzień! Potem zabieramy moją siostrę do nas na dwa tygodnie ferii! Aż do końca lutego! To będzie wspaniały miesiąc! ;)

19 thoughts on “Zima, zima, zima…”

  1. Matka Krolow napisał(a):

    Zima bez śniegu? To nie zima! Dzieci wiedzą o tym najlepiej. Widać, że córcia zadowolona z mroźnego spacerku :)

  2. Anonimowy napisał(a):

    Cali to wykapana mama! < 3

    1. adm napisał(a):

      A wszyscy mówią, że właśnie tata… ;)

  3. Ewiczka napisał(a):

    Ja również zdecydowanie jestem ciepłolubna – wolę się pocić niż marznąć!! Ale widząć radość dziecka na widok śniegu serce miękknie. Stefano ma ponad 2,5 roku a śnieg na żywo widział piewszy raz w grugniu w Polsce. BYło zachwycony, z resztą do tej pory buzia mu się śmieje jak oglada zdjęcia ze śniegowej zabawy.

  4. HeniaP napisał(a):

    Jej, jaka radość :))
    Ja też lubię zimę właśnie za te uśmiechnięte dziecięce buzie, gdy wokół jest pełno białego puchu :)

  5. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Taka mroźna i śnieżna jest najlepsza, a nie chlapa :)

  6. Anonimowy napisał(a):

    U nas śnieg leżał jedną dobę. I wyszłyśmy tylko na króciutki wieczorny spacerek, bo mała przed zabiegiem nie mogła się przecież przeziębić. Jak wyszłyśmy dziś ze szpitala, po śniegu ani śladu :( Piękne zdjęcia…
    Ilona

  7. Malagga napisał(a):

    Jeeeejku, no z takim widokiem też bym zimę pokochała ;) Słoneczko kochane :*

  8. Magdalena Zapiski mamy napisał(a):

    Zazdroszczę takiej zimy, u nas co popada to zaraz topnieje :(.
    Calineczka zadowolona, pięknie się uśmiecha i ma cudowna czapę

  9. JustInka napisał(a):

    Ślicznie wygląda Twoja królewna! Cudną kurtałkę ma i w ogóle. Jak tu nie kochać zimy :D

  10. Kropkowo :-)))) napisał(a):

    Ależ ona pięknie wygląda!! Taki cukierek!! Jaka szczęśliwa! Tak, zima ma w sobie coś z dziecka, wtedy w większości budzi się wewnętrzna radość hihi :)))) U nas też dużo śniegu :-)))

  11. AniaJ napisał(a):

    Zgadzam się z Tobą! Ja tez jestem ciepłolubna, jednak zima ze śniegiem i takim lekkim mrozem da się lubić! A teraz, to co mamy… Człowiek tylko w deprechę popada! Moje kochane słoneczko jak zawsze piękne!!!
    Życzę Wam udanych ferii! Przytulam!!!

  12. Sylwia napisał(a):

    mnie też mało na blogu, ale przywracam się i cieszę się, że Ty również wracasz:-) Zima piękna, a ferie wspaniałe:-) Pozdrawiam i Ściskam:-) S.

  13. Matka Kubiczkowa napisał(a):

    Och! Rozkoszna :D No i jakby nasze dzieciaczki razem mogły się pobawić w śniegu to dopiero byłaby zabawa ;) My też jesteśmy śniegowi szaleńcy :) <3 A Zonia nawet ostatnio pytała kiedy Calineczka przyjedziedo "Norwedzi" :D

    OdpowiedzUsuń

  14. Anonimowy napisał(a):

    Wydaje mi się, że widziałam Calineczkę na stacji metra Chodov w Pradze któregoś ranka w zeszłym tygodniu. Niestety w przejściu i w tłumie, więc nie miałam jak podejść i się przywitać :( ale pozdrawiam serdecznie, bardzo piękna panienka :) Magda

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Witaj! To bardzo prawdopodobne, bo w zeszłym tygodniu dwa razy byłyśmy na Chodovie! w piątek i sobotę… ;)
      Oby jeszcze kiedyś była okazja się zobaczyć! ;)
      Pozdrawiam! ;)

  15. Aneta Flow napisał(a):

    Ale lubi śnieg :D

  16. Inspiracje Pati napisał(a):

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  17. Inspiracje Pati napisał(a):

    Daaaaawno mnie tu nie było, ale Tęskniłam za Wami….
    Cali, rozpływam się nad nią jest taka śliczniutka. Przepraszam, ale nie dam rady "połknąć" twoich wpisów na raz, ale powiedz mi jak tam z Calineczką wszystko dobrze?? Jak tam przetrwała "zimę" nie chorowała. Na prawdę dawno mnie nie było, ale wracam więcej u mnie
    Buziaczki :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *