Wizyta kontrolna…

W zeszły wtorek byłyśmy z Calineczką w szpitalu na kontroli. To już 4,5 roku mięło od przeszczepu szpiku kostnego. Dacie wiarę? Jak ten czas szybko ucieka… Jeszcze tylko pół roku i mija okres największego ryzyka. Ostatnie pół roku brania leków… A potem długo wyczekiwany spokój… Choć jak wiadomo – tylko pozorny, ryzyko bowiem istnieje zawsze…

 

Sama kontrola przebiegła nad wyraz gładko. Calineczka oczywiście stresuje się wizytą i nie chcę pobierania krwi… Ale już nie boi się tak panicznie jak kiedyś… Przed samym wyjazdem wpadłyśmy na genialny plan. Przebierzemy Calineczkę za Elzę!

Przecież Elza nie boi się niczego, nawet zastrzyków! To odważna księżniczka. Ulubiona super bohaterka Calineczki… Więc Cali przebrana za Elzę również niczego się nie będzie bała. Dostała piękną cekinową, niebieską sukienkę i dłuuugi tren ciągnący się za nią. Miała nawet elzowe pantofelki… I w takim kostiumie paradowała już wychodząc z domu rano… Żałujcie, że nie widzieliście, jakie miny mieli ludzie mijający nas na szpitalnych korytarzach. To był bezcenny widok… Jesteśmy przyzwyczajeni, że wielu ludzi gapi się na Cali, czy wytyka ją palcami… Calineczka – Elza pobiła wszystko. :)

Na badania moja odważna córka weszła bez mrugnięcia okiem, dała sobie pobrać tyle krwi ile było trzeba… Tylko ukradkiem wytarła jedną, czy dwie łezki… W końcu Elza nie płacze… Wyniki wyszły bardzo dobre. Nawet podwyższony poziom wapnia i witaminy D, który był od dawna, w końcu się wyrównał. Cieszę się bardzo. Następna wizyta w marcu, w piątą rocznicę przeszczepu.

 

Strój Elzy zdziałał cuda… Nie tylko podczas badania… Gdy czekaliśmy na wyniki badań, pielęgniarki wzięły małą elzową Calineczkę na spacer po szpitalnych salach… Cali odwiedzała sale gdzie leżały dzieci chore na raka… Najczęściej po przeszczepie, podczas chemii, czy po przeszczepach… Wchodziła do pokoi, podobnych do tych,  w którym sama kiedyś leżała… Chora, biedna, łysa… Śpiewała dzieciakom, że mają tę moc! Dawała im nadzieję i wywoływała uśmiech na ich twarzach. Każdy taki uśmiech to jeden mały cud… Byłam niezwykle dumna i wzruszona… Wróciły wspomnienia….

 

15050225_1241559742553573_478721924_n 15086232_1241559562553591_297335283_n 15086349_1241559775886903_903511223_n 15086775_1241559875886893_1721635930_n 15086859_1241559772553570_1274777949_n 15134366_1241559659220248_1771482465_n

 

 

 

18 thoughts on “Wizyta kontrolna…”

  1. Agnieszka napisał(a):

    Cudowna Calineczka pięknie wygląda w tej sukience :) Taka mała rzecz może zdziałać cuda! Dużo zdrówka!

  2. Sol napisał(a):

    Życzę Wam dużo ciepła i dużo zdrówka!!! Żeby to, co najgorsze, było już za Wami! :)
    Cudowny pomysł z tą Elzą, na pewno wielu chorym dzieciom poprawiłyście humor! :*

  3. Marzena WM napisał(a):

    Miałam właśnie pisać, że to nie Calineczka tylko Elsa na zdjęciu jest :) Wszystkiego dobrego :)

  4. Roman Sidło napisał(a):

    Strasznie brakuje mi w Polsce skutecznych kampanii oswajających ludzi z perspektywą zostania dawcą szpiku. W społecznym obiegu ciągle funkcjonuje wiele mitów i niestworzonych historii na temat przeszczepu szpiku. Sam już wkrótce chcę zostać potencjalnym dawcą. Do tej pory oddawałem wyłącznie krew (mam ponad 7 litrów za sobą) i teraz czuję, że warto zrobić następny krok.

    Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.

    1. Asia&family napisał(a):

      Tak trzymac😊😊😊świat jest lepszy dzięki takim ludziom. Tez namawiam męża by został dawcą. Sama niestety nie mogę.

  5. Carolin - MultiLady napisał(a):

    Angie, normalnie oczy mi się zwilżyły! Z tym strojem Elzy to wspaniały pomysł! Cali cudownie wygląda!
    A dla pielęgniarek wielki szacunek. Nie wszystkie tak się angażują i chodzą z dziećmi po szpitalu. Proszę, pozdrów je od nas następnym razem :-)

    A my pozdrawiamy Was :-)

  6. Agnieszka napisał(a):

    Aż łezka się w oku kręci :-* dużo zdrowia i samych szczęśliwych chwil :-)

  7. Leptir napisał(a):

    cudownie, że wyniki dobre…. a Cali wspaniale wygląda….. i DAJE MOC !!!!
    CAŁUSKI DLA WAS

  8. Maja napisał(a):

    Super pomysł z przebraniem :)
    Życzę zdrowia!

  9. kropka napisał(a):

    Jak widać sukienka nie tylko pomogła Viki w badaniach, ale zrobiła jeszcze 3 niezwykle ważne rzeczy:
    – uprzyjemniła pobyt ciężko chorym dzieciom, dzieciom, które rzadziej się uśmiechają
    – pozwoliła Cali poczuć jak to jest bezinteresownie pomagać innym
    – sprawiła, że zobaczyłaś, jak Twoje nieduże dziecko robi coś Wielkiego. Każda matka wierzy, że jej dziecko jest zdolne do wielkich czynów, ale nie każda może faktycznie stać się ich świadkiem.
    Brawa dla Was dziewczyny! :)

  10. Kinga napisał(a):

    Ale księżniczka <3 Dużo zdrowia życzę ;*

  11. Asia&family napisał(a):

    To najpiękniejsza Elza jaką znam😀😀😀

  12. Dagmara napisał(a):

    Cudowny pomysł z tą Elzą. Niby taki prosty, a pomógł i Cali, i tym dzieciakom.

    Szajs nie chce mi już pokazywać subskrybowanych stron, ale mam Was na swoim blogu i zaglądam regularnie. Pozdrawiam Was, dziewczyny, serdecznie! <3

  13. Ilona napisał(a):

    No i poryczałam się. To musiał być piękny dzień!

  14. meandmyspace.pl napisał(a):

    Śliczną tą mała księżniczkę masz,w tej sukni wygląda bajecznie, czasami te nasze dzieci potrafią być dzielniejsze niż my :) Życzę Wam aby takie dobre wyniki badań były zawsze.

  15. Księżycova napisał(a):

    Jaka ona słodka! Napatrzeć się nie mogę :) Jak byłam mała też marzyłam o takiej bajecznej sukience by móc czuć się jak prawdziwa księżniczka :D

  16. Aneta napisał(a):

    Dlaczego wyrównywać wysoki poziom witaminy D . Tylko się cieszyć jak ktoś ma wysoki poziom . Najlepiej nawet 60. Córka cudna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *