Uczucia

Od zawsze mam tak, że nie potrafię mówić o swoich uczuciach. I nienawidzę w sobie tego bardzo mocno. Staram się to zmienić, ale nie umiem, nie wiem jak… Z kolej z dużo większą łatwością potrafię o uczuciach pisać. Mogę napisać praktycznie o wszystkim, ale gdybym miała to samo powiedzieć, to już sprawiłoby mi to ogromną trudność. Sama nie wiem, czym to jest spowodowane…
Czasem tak wiele chciałabym powiedzieć mojemu M… Albo Calineczce, ale nie umiem. Nie znajduje w mojej głowie słów, by wyrazić to co czuję, jak bardzo ich kocham i jak ogromne jest moje uczucie.
Czy wtedy gdy napiszę „Kocham Cię” będzie to mniej szczere, niż wtedy gdy wypowiem to na głos?
Moim zdaniem nie…

19 thoughts on “Uczucia”

  1. gem_ma napisał(a):

    Umiesz, na pewno umiesz powiedzieć dziecku i mężowi,że kochasz. słowo pisane ma wielką wartość, fakt…ale pomyśl, jak miło jest USŁYSZEĆ od wyjątkowej osoby właśnie to. Przed lustrem poćwicz..ale wypowiadaj te słowa tak często, jak o nich pomyślisz.

  2. Agnieszka M napisał(a):

    Ja mam podobnie, ale tylko w sprawach które sprawiają mi ból.

    Twoi bliscy wiedzą, że ich kochasz.

    1. Agnieszka G. napisał(a):

      Mam to samo, jak dzieje się coś przykrego to nie umiem tego z siebie wyrzucić jak człowiek :(

  3. Ja i moje urwisy napisał(a):

    A może napisz i przeczytaj jak książeczkę, ja mojemu smsa przesyłam ;)

  4. Megi W napisał(a):

    mi też ciężko mówić-a im bliższa osoba tym cięzej. Pracuję nad sobą, bo chciałabym to zmienić. Najważniejsze, ze zdajesz sobie z tego sprawę.

    1. Anonimowy napisał(a):

      nie mi a mnie.Mnie jest tez ……..

  5. Seuleriel napisał(a):

    Ładnych pare lat temu zazdrościłam mojej przyjaciółce, gdy słyszałam jak rozmawia przez telefon, wiele wiele razy. 'Wrócę później mamo, kocham cię'. ot tak, jakby nigdy nic.
    To ważne by sobie to uświadomić. Można i warto się przełamać. Mówię 'kocham' mężowi, mówię to dzieciom każdego dnia. Nie trzeba wielkich słów.

  6. Anonimowy napisał(a):

    Podobno " Mówi się bo chce się odzewu". Okrutne, nie? Ale do rzeczy. W moim rodzinnym domu nigdy, przenigdy nie padały zapewnienia o miłości. Nie było przytulania, ścisków, łaskotek, wygłupów z rodzicami. Co prawda nie wątpiliśmy o wzajemnej miłości, ale uważamy się (ja i rodzeństwo) za dość skrzywdzonych w tej dziedzinie. Dlatego swoje dzieci i męża przytulam, jak tylko często się da. A zapewnień o miłości wyrzucam z siebie całe tony. Chociaż – nie powiem – czasami mi łatwiej zostawić karteczkę z sercem dla męża, żeby ją zobaczył, gdy rano wstaje, niż powiedzieć tak w przelocie, za białego dnia ;)
    Ilcza

    1. Anonimowy napisał(a):

      Ha, miało być "Mówi się -kocham- bo chce się odzewu, ale blogspot mi zjadł to słowo ;)
      Ilcza

  7. Strzyga napisał(a):

    Ja nie umiem mówić o cierpieniu. z miłością i szczęściem nie mam problemów…

  8. Sabina Trzęsiok-Pinna napisał(a):

    Ja też miałam z tym kiedyś wielki problem, ale odkąd mam córeczkę, moje podejście zmieniło się, ponieważ bardzo ważną rzeczą jest mówić dziecku, jak się je kocha. Dlatego ja się przemogłam i słowo "kocham" pada z mych ust bardzo często:). Czasem dobrze jest się otworzyć. Pozdrawiam:).

  9. AniaJ napisał(a):

    Wszystkiego trzeba się nauczyć. Ja nauczyłam się rozmawiać o swoich emocjach od męża. Długo to trwało, ale jest znaczna poprawa. Z niektórymi, bliskimi mi osobami nie umiem, nie przejdzie mi to przez gardło…
    Pozdrawiam!!

  10. Agnieszka St napisał(a):

    Nie trzeba przecież mówić, to się czuje i wie :))

  11. Wiola Ch. napisał(a):

    Nie zmuszaj się :) Na pewno okazujesz im miłość inaczej i pewnie to czują

  12. Roksana Rutkowska napisał(a):

    Z uczuciami może być naprawdę ciężko. Chodzi głównie o te nasze zahamowania, bariery, których po prostu nie da się czasami przeskoczyć. To nie jest tak, że nie trzeba się zmuszać, jak mowiły moje poprzedniczki. Czasami trzeba powiedzieć! To wszystko się w człowieku kumuluje, osiada na dnie serca i coraz bardziej ciemnieje, staje się częścią nas, ale przesłodzona herbata nie jest wcale taka dobra, prawda?
    Ludzie chcą usłyszeć od nas coś dobrego, zwykłe kocham Cię zmieniają niektóre losy, a złe emocje też muszą znaleźć ujście, bo człowiek w końcu wybuchnie.

    Pozdrawiam

  13. Monika napisał(a):

    Wiesz moja mama, też właściwie nie mówiła mi, że mnie kocha, ale ja to zawsze po prostu czułam i było to dla mnie oczywiste i jest. I chyba przestraszyłabym się, gdyby nagle mi powiedziała: Kocham Cię. Zaczęłabym się zastanawiać czy coś się złego nie dzieje..

  14. Aneta Flow napisał(a):

    Kochana, a jakbyś jeszcze napisała list, padłby na kolana. W dobie maili i sms-ów dostać prawdziwy list miłosny po prostu wstrząsa!

  15. samotna_droga napisał(a):

    ja tez mam taki problem zwlaszcza o uczuciach negatywnych, chociaz o pozytywnych tez nie najlepiej mi z tym idzie. ja odkad jestesmy para z mezem pisze od czasu do czasu list do niego.

  16. Sila Lila Budowniczy napisał(a):

    Nie umiem. To tak jakbym się "wybebeszała" i życie staje się coraz płytsze i płytsze..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *