Takie tam rozmowy matki z córką. :)

Jedziemy samochodem. Nagle Calineczka krzyczy:
-Mamo! Patrz guzik!
-Jaki guzik?
-No tam! Taki wielki żółty!
Rozglądam się dookoła zastanawiając się o jaki guzik chodzi… Calineczka zniecierpliwiona:
-Mamo! No tam guzik buduje!
-Aaa, chodzi Ci o dźwig?
-Tak dźwig! Pomyliło mi się…

Guzik – dźwig, takie podobne, może się pomylić… :)

—————
Męczę się dłuższą chwilę ze złożeniem zabawki z kinder niespodzianki i w końcu zrezygnowana mówię:
-Kochanie nie umiem złożyć tej zabawki…
Na co Calineczka odpowiada:
Um mamo, ploszę um!

—————
I jeszcze jedno z serii „kocham dziecięce słowotwórstwo”:
Wychodząc z łazienki uderzam się o drzwi, po czym słyszę:
-Mamo uwagaj!

:)

—————

A na koniec coś na deser. :)
Siedzą u nas pod blokiem babcie z psami. Na ławeczce. Cały dzień od rana do wieczora. Czasem mam wrażenie, że nie robią nic innego oprócz obgadywania wszystkich mieszkańców osiedla. Ja mam balkon na parterze, więc gdy na niego wychodzę, to chcąc nie chcąc słyszę czasem ich rozmowy. Tak było i teraz. Powieszałam pranie na balkonie, potem weszłam do mieszkania, ale miałam otwarte okno i słyszę dialog:
-A wiecie, że ta młoda pani ma niepełnosprawne dziecko?
-Nie. Naprawdę?
-Tak, ale to dziecko jest takie ładne i takie szczęśliwe, że w ogóle nie widać po nim choroby.

Jak myślicie, uznać to za komplement, czy wkurzyć się za to, że nas obgadują? ;)

22 thoughts on “Takie tam rozmowy matki z córką. :)”

  1. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Wkurzyć się, że obgadują tak ładnie, mogli by piękniej ;) żartuję…dzieci mają świetne te swoje słówka :)

  2. Agnieszka G. napisał(a):

    Um mamo, bo bez umienia nie ma zabawy ;)

    Oj a babcie niezłe, mogłyby chociaż dyskretniej o Was gadać, skoro w okolicy Waszego balkonu siedzą.

  3. Anonimowy napisał(a):

    Starsze panie są często głuchawe, więc im się wydaje, że muszą mówić głośniej. No i delikatności nie uczyły się u zagranicznych guwernantek sprowadzanych do szlacheckich dworków. Ale to komplement! Cieszyć się!
    Ilona

  4. Anonimowy napisał(a):

    oj tylko sie cieszyć, niech obgadują ale pozytywnie, choć myslę że te sąsiadki po prostu o wszystkim rozmawiają…masz śliczna córeczkę, i mądra i z tego należy sie cieszyć….
    szablon sliczny
    serdeczności i buziaki dla W.
    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

  5. Dorota W napisał(a):

    Po pierwsze piękny nowy szablon bloga:). Po drugie uśmiałam się z tego guzika:)) Po trzecie niech se baby gadają co chcą. Bo Calineczka naprawdę jest szczęśliwa i to jest najważniejsze:))

  6. Mama Pietruszki napisał(a):

    Cieszyć się. Ale ja to w ogóle jest z opcji "cieszyć się".

  7. Aneta Jankowska napisał(a):

    Oj wiem coś o tych fajnych rozmówkach .Lubię z moją Amelią rozmawiać ,zawsze coś fajnego się dowiem ,a później tylko opowiadam innym w koło :)
    http://swiatamelki.blogspot.com

  8. Ewiczka napisał(a):

    A to plotkary, choc Ameryki to nie odkryly bo Calineczka jest urocza i wyraznie szczesliwa :)

  9. Magda Soczek napisał(a):

    Ale słodziak z tej Calineczki ;)

  10. czar-życia napisał(a):

    o mój ulubiony rodzaj posta :-) pierwszy tekst świetny :-)))

  11. kropka306 napisał(a):

    Babcia strzeliła w samo sedno! :) Powiedziała samą prawdę, a może to i lepiej, że uświadomiła koleżanki, unikniecie pytań z serii "a ile ona ma, że tak ładnie chodzi i mówi?" ;)
    P.S. szaro-bura jesień, a na blogu pachnie świeżością i wiosnę czuć :D :)

  12. momenty z życia napisał(a):

    heh te dzieciaczki to potrafią wymyślać :D jak czasami widzę co moje 8miesieczne dziecko potrafi wydziwić juz się boje jak zacznie mówić i chodzić

  13. Dominika Frankowska napisał(a):

    Usmialam się z powiedzonek Calineczki, dzieci potrafią naprawdę zaskoczyć na maksa. Pogaduchami starych kobietek, nie ma się co przejmować , przecież muszą sobie jakoś ten czas wypełnić. Notabene nie pomyliły się , Calineczka jest wyjątkowa !!!

  14. Kropkowo :-)))) napisał(a):

    Wchodzę na Twojego bloga i ŁOOOOO nowy szablon :))) Super :))
    A Calineczka jest świetna :-)))) Guzik wymiata :-)))

  15. HeniaP napisał(a):

    Starsze babeczki zawsze będą obgadywać, taka ich rola, ale fajnie, że przynajmniej robią to w "miły sposób" ;)
    Świetne dialogi prowadzisz z córeczką :D

  16. Ciążowe Zachcianki napisał(a):

    Rozmowy sąsiadek rozłożyły mnie na łopatki. Ręce opadają i tyle.

  17. Magda Kus napisał(a):

    No to babcie dały czadu :)
    A jakie dyskretne :)
    Ja tam bym sie ucieszyła :)

  18. Julki świat napisał(a):

    U nas jest to samo, siedzą pod klatką na ławce, i obgadują, ale są miłe, lubie moje sąsiadki i mi nie przeszkadzają :)
    ale te z notki to dały czadu ;p

    Pozdrawiam i zapraszam dawniej ( mama-julii)

  19. AniaJ napisał(a):

    Kochana, to komplement! Znaczy, że nie zauważyły niepełnosprawności Calineczki, uważają ją za w pełni sprawne dziecko. A to, że obgadują, to normalne, co mają robić na emeryturze :) Gorzej byłoby jakby mówiły, źle o dziecku, a one tylko przekazały sobie informację :)
    Wasze dialogi są super! Potrzebowałam dzisiaj takiego wpisu :)
    Przytulam!!

  20. Anonimowy napisał(a):

    mój śliczny Słodziaczek….. wiem że tobie jest trudno, serce boli, ale masz cudowna córeczkę, którą musisz wprowadzic w ten zły swiat…..
    buziaki…
    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

  21. magda napisał(a):

    Zdecydowanie komplement:)szczegolnie, ze druga sasiadka nic nie zauwazyla wczesniej.To swiadczy samo za siebie:)tylko gratulowac

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *