Szkoła muzyczna!

Od zawsze różni psycholodzy, rehabilitanci, czy neurolodzy do których musieliśmy chodzić z Calineczką powtarzali nam, że ma ona duże poczucie rytmu, świetny słuch i wyczuwają u niej talent muzyczny… ;)
Postanowiłam iść za ciosem i zapisałam Calineczkę do dziecięcej szkółki muzycznej Yamaha.
Nie mam jakichś wygórowanych ambicji, czy ciśnienia na to by Calineczka się uczyła. Nic na siłę.
Chcę jej po prostu dać szansę rozwoju i umożliwić rozwijanie swoich zainteresowań. Chcę jej pokazać wiele ciekawych rzeczy, które może w życiu robić. Grunt to znaleźć w sobie życiową pasję.
Muzyka jest pierwsza, jak się nie spodoba poszukamy czegoś innego. :)
Póki co jesteśmy po pierwszych zajęciach i powiem Wam, że jestem zachwycona! A Calineczka jeszcze bardziej. :)
Ona uwielbia kontakt z dziećmi. Nawet powiedziała, że chce iść do szkoły sama jak duża dziewczynka i mogę sobie iść. Jednak zostałam, bo to zajęcia dla dzieci i rodziców. :)
Były tańce, śpiewanie, różne ćwiczenia rytmiczne. Miałyśmy mały problem, bo nie znamy czeskich piosenek, ale myślę, że z czasem się nauczymy. :)
Gdy Pani nauczycielka pokazywała układ tańca o samolocie, Calineczka wkroczyła na środek sali i powiedziała, że ona ma inny układ. I… zatańczyła po swojemu. :)
Pani nauczycielka stwierdziła, że Calineczka ma rytm we krwi i aż serce rośnie, gdy widzi się jej wyczyny z muzyką. Pękam z dumy. :)
Po tańcach przyszła też kolej na część plastyczno-techniczną. Dostałyśmy swoje ćwiczenia i taki oto efekt naszej pracy – flaga :) Calineczka sama wycinała, kolorowała i przyklejała:

 Calineczka szczęśliwa, że ma swoją pierwszą książkę do szkoły. I teraz w każdy wtorek o godzine 16 będziemy się edukować muzycznie. ;)

24 thoughts on “Szkoła muzyczna!”

  1. Seuleriel napisał(a):

    Świetnie! Samych sukcesów dalszych dla Cali. :-)

  2. Młoda Mama napisał(a):

    To cudowne,że dajesz swojemu dziecko możliwość odkrywania muzycznej pasji. Muzyka towarzyszy nam całe życie :)
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów. :)

  3. Majerankowo.pl napisał(a):

    Ja niestety uzdolniona muzycznie nie jestem, mąż i owszem, a więc zobaczymy co wyrośnie z Majeranka i Kubusia :P Pomysł na zajęcia dla Cali super. My jeszcze troszkę poczekamy i też pomyślimy nad rozwojem potomstwa ;) Pozdrawiamy!

  4. fluffycat napisał(a):

    o jak super!:-) pięknie! wiesz, wydaje mi się, że to ważne. bo w życiu może jej czasami być niełatwo. a dzięki muzyce będzie miała kolejną rzecz – poza swoim cudownym ciepłem i przebojowością – która przysporzy przyjaciół, pomoże rozładować emocje, zrelaksuje.

    no i ta frajda teraz!:-) bosko!:-)

  5. Ja i moje urwisy napisał(a):

    To będzie zdobywać nowe zdolności, super, niedługo sama poprowadzi takie lekcje :)

  6. Megi W napisał(a):

    ciesze sie z sukcesów córeczki! serce matki rośnie jak dziecko robi co lubi i czerpie z tego radość!

  7. Aneta Flow napisał(a):

    Coś słyszałam kiedyś o tej szkole, ale u nas nic takiego nie ma. Zresztą teraz, gdy zaczęła chodzic do przedszkola i tak nie byłoby czasu, ale szkoda :)

  8. Tosia napisał(a):

    To cudownie! :)
    Oby Calineczka dalej rozwijała się w tym kierunku :)

  9. HeniaP napisał(a):

    Cudownie :))
    Takie zajęcia są bardzo rozwijające dla wszystkich maluchów :))

  10. Magda Kus napisał(a):

    Już widzę że to świetne miejsce, szkoda że u nas takich nie ma, Wojtek też byłby zachwycony. No i my też mamy indywidualistę, jak były występy przedszkolne to też zawsze miał swój układ :)
    A przy występach 6 klasistów nie mogłam go utrzymać w ławce :P
    Dogadałby się z Wiki na 100 % :)

  11. AniaJ napisał(a):

    Calineczka jeszcze wszystkich zadziwi :) Jest wspaniała! Musisz koniecznie wrzucić jakiś filmik z jej występów!!
    Pozdrawiam!!!

  12. Kropkowo :-)))) napisał(a):

    Świetna sprawa :-))) życzę dużo sukcesów, które na pewno przyjdą, bo inaczej nie będzie :)) zabawa górą, wiadomo, ale talent talentem :-))

  13. Gosia J napisał(a):

    Jestem po szkole muzycznej i wiem jakie to wspaniałe gdy sie robi to co sie kocha:) ale żeby tak było, należy od najmłodszych lat rozwijać talent:) buziaki dla muzykalnej Calineczki:)

  14. Elenka napisał(a):

    Rewelacja! Jak ja bym chciała znaleźć coś ciekawego takiego dla Demolki… Może Noe muzyczne, bo mojej to chyba słoń na ucho nadepnął… Ale coś takiego żeby w otoczeniu rówieśników bawić się i rozwijać. :)

    1. adm napisał(a):

      A ja znalazłam jeszcze u nas gimnastykę dla 3latków w czwartki i też się zapisałam z Calineczką. Bardzo jej się podoba. Nawet nie wiem co bardziej. :D

  15. kropka306 napisał(a):

    Bardzo dobry pomysł! Nie wiem dlaczego zawsze chcąc zapisać dziecko na dodatkowe zajęcia, dodajemy teraz "nie mam ciśnienia"? Ja robię to samo. Ostatnio za dużo rodziców z przerostem ambicji, a my się potem tłumaczymy. Ciekawy mechanizm ;) My Córę na tańce na pewno zapiszemy i jakieś zajęcia z rysowania, potrafi tańczyć, albo rysować całymi godzinami :)
    Cieszę się z talentu Calineczki, zwłaszcza, że lubi publiczność i już na pierwszych zajęciach potrafi wyskoczyć solo :D ;)

    1. adm napisał(a):

      No tak chyba jest. Niestety znam wielu rodziców, którzy mają zbyt wygórowane ambicje co do swoich dzieci i czasem mam wrażenie, że potem wszyscy są mierzeni jedną miarą.

  16. Anna Laurman napisał(a):

    Bez filmiku wątek nieważny! :P Muuuusisz nakręcić przynajmniej fragment kolejnych zajęć ;)

  17. projektdziecko napisał(a):

    To świetnie mieć rodziców, którzy potrafią dostrzec w nas pasję i talent i umożliwić nam robienie tego, co sprawia nam radość. Calineczka pewnie będzie Wam bardzo wdzięczna:)

  18. Agnieszka St napisał(a):

    Ale super! Ja też bym chciała Martynkę gdzieś zapisać, ale na razie to ciągle chorujemy, chyba trzeba będzie do wiosny zaczekać.. A do Yamahy sama chodziłam, ale jak byłam sporo starsza, nie wiedziałam że mają też zajęcia dla maluszków, muszę poszukać czy u nas też coś takiego jest ;))

  19. Elisabeth Brzeski napisał(a):

    Przygode mieliscie niesamowita., ale na szczescie wszystko zakonczylo sie szczesliwie! Piekne imie wybralas dla swojej coreczki. Calineczka…pieknie!! Ostatnio, jedna z kolezanek-blogerek nazwalam mnie tez Calineczka, ogladajac moj przedostani post: MISS SIXTY W SWIECIE GULIWERA, gdzie. m.in. siedze na wielkim krzesle. Podpisala , ze wygladam wlasnie jak Calineczka w skorupce od orzecha. Bardzo mi sie to porownanie spodobalo, bo imie jest naprawde PIEKNE!! Pozdrawiam serdecznie mame i corunie Calineczke:):)

  20. malamoda napisał(a):

    Dawno mnie tu nie było, więc nadrabiam zaległości. Super, moja też chodzi do Yamahy. Jest zachwycona, uwielbia tam być. Też mamy podręcznik i płyty, podejrzewam że takie same tylko po polsku. Dziś byłyśmy na występach zakańczających półrocze, było super. Chyba mnie zmobilizowałaś do napisania czegoś więcej na ten temat na swoim blogu :). Serdecznie pozdrawiam.

    1. adm napisał(a):

      Witaj! :)

      Calineczka również uwielbia Yamahę. Z każdymi zajęciami coraz bardziej. Zapominam jej tylko zawsze strzelić jakieś foty żeby pokazać na blogu! ;)

      Pozdrowienia dla Was. :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *