Spontan!!! ;-)

Wiecie co? Uwielbiam spontaniczne wyjazdy. Takie bez planowania, bez pakowania. Po prostu wsiadamy w auto i jedziemy. Czuć wtedy tą niesamowitą przygodę i również w jakimś stopniu miłe podekscytowanie. Coś jakby w n droga w nieznane, bo nie ma utartego szlaku, nie wiadomo do końca co się zobaczy i gdzie dotrze. ;)

Tak właśnie było w zeszły weekend… Pojechaliśmy do Jicina, ale to mieliśmy zaplanowane już wcześniej.. Jicin – miejscowość znana wielu z tego powodu, że miał tam swoją pracownię rozbójnik Rumcajs. Powiem Wam, że Rumcajs to moje przezwisko jeszcze z czasów dzieciństwa i do dzisiaj wiele osób tak na mnie mówi. Dlatego tym bardziej chciałam odwiedzić to miejsce – wiecie taki powrót do korzeni tak jakby. ;-)
Od rana zwiedzaliśmy miasto, a w południe w Jicinie była impreza. Fajna polsko-czeska. Na jednym z dworków. Świetna zabawa i klimat średniowieczny.  Było naprawdę super, ale po jakichś 40 minutach Calineczka zobaczyła wszystko co było do zobaczenia i zaczęło jej się nudzić, przez co stała się marudna, zwłaszcza, że to jej czas był na popołudniową drzemkę. Stwierdziliśmy zatem, że jedziemy do domu. Jednak dochodząc na parking doszliśmy do wniosku, że bez sensu jechać o godzinie 13 do domu, i marnować taką piękną pogodę na siedzenie w mieszkaniu. Po czym mąż mój kochany powiedział: Ej, a stąd jest 70 km do Szklarskiej Poręby! Jedziemy? No to pojechaliśmy. ;-). Zwiedziliśmy miasto, pospacerowaliśmy deptakiem, przejechaliśmy się zakrętem śmierci, a na koniec poszliśmy na Wodospad Kamieńczyka. No bo jak to tak – być w górach i nie odwiedzić żadnego górskiego szlaku… :) Wyjazd udał się bardzo, bardzo i do domu wróciliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi.
Co się będę dalej rozpisywać. Zobaczcie kilka fotek. :) Oczywiście klikając na zdjęcie zobaczycie jego powiększoną wersję. :)

Na początek, piękny dziedziniec Zamku Jicin który znajduje się na rynku miasta. I to co Calineczkę interesuje najbardziej, czyli fontanna:

 

 

 

 

Jedno z moich ulubionych zdjęć z wyprawy. Mała modelka w wielkim zamku… Wygląda niesamowicie. :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Brama miasta:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tata sprawdza drogę na mapie, a Calineczka bez mapy wie dokąd iść. :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I kolejna fontanna. A kto znajdzie Calineczkę? :)

 

 

 

 

 

 

 

Panienka z okienka:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czas na odwiedziny u Rumcajsa:

 

 

 

 

 

 

 

A teraz odpoczynek, bo zrobiło się gorąco. :)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Piękny dworek w Jicinie, w którym odbywała się impreza:

 

 

 

 

 

 

 

A teraz już Szklarska Poręba i widok z zakrętu śmierci. Zapiera dech w piersi…

 

 

 

 

 

 

 

Calineczka w drodze na Wodospad Kamieńczyka:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I już na miejscu:

 

 

 

A w drodze powrotnej już bez sił na rękach mamy :)
Koniec! Wow wyszło mi trochę dużo tych zdjęć. Mam nadzieję, że wytrwaliście do końca!
Jeśli tak i nadal czytacie tę notkę pokażę Wam coś. Filmik. O tym jak Calineczka na szlaku mrówkę znalazła. :)

Miłego oglądania!

35 thoughts on “Spontan!!! ;-)”

  1. Agnieszka M napisał(a):

    Wow ale tam pięknie. kiedyś też tak lubiłam spontanicznie, ale z 2 dzieci trochę już to gorzej wychodzi. Was podziwiam za taki spontan :)

  2. Anonimowy napisał(a):

    jak slicznie wyglada Cali w tym kapelusiku….urocza dziewczynka, i jak widać zaprawiona wędrowniczka….
    świetna wyprawa….
    buziaki :)

  3. Wiola Ch. napisał(a):

    Ale pięknie. Też bym gdzieś wyjechała, ale gdybym chciała pojechać to sama. Sama nie chcę. Musze poczekać do rocznicy w sierpniu :)

  4. Matka Kubiczkowa napisał(a):

    Wspaniale i cudownie. Brawa dla taty za spontan :D
    Calinka wspaniała i fontanna to chyba jej znak rozpoznawczy :)
    Wspaniałe zdjęcia :*

    1. adm napisał(a):

      Haha no tak, Ty się już o tym przekonałaś jak ona kocha fontanny. ;)

  5. nastusia81 napisał(a):

    takie wyjazdy są najlepsze;)))

  6. Agnieszka G. napisał(a):

    Oj jak ja tęsknię za takimi spontanicznymi wypadami… Zazdroszczę!

  7. Budująca Mama napisał(a):

    Spontaniczne, a przede wszystkim rodzinne wyjazdy są najlepsze. Jaką macie spacerówkę?

    1. adm napisał(a):

      Budująca mamo mamy w sumie trzy spacerówki. ;)
      Ta na zdjęciu to http://www.babydesign.eu/walker/wozki-babydesign
      Poza tym mamy jeszcze małą, leciutką i składającą się do małych rozmiarów http://www.sklep-tosia.pl/abc-design-takeoff_p879 – naprawdę polecam ją na wyjazdy, bo zajmuje mało miejsca w bagażniku… :)

      A oprócz tego mamy jeszcze jedną większą spacerówkę, na zimne dni, czy deszcze bo jest dużo bardziej osłonięta, z przykryciem na nóżki. Ale zabij mnie – nie podam Ci nazwy a aktualnie wiosną stoi w piwnicy, pewnie dopiero na zimę wyciągniemy. ;)

    2. Budująca Mama napisał(a):

      Kochana! Najbardziej zależy mi na takiej składanej, jak najmniejszej, ale nie za długiej po złożeniu… I zawsze zaznaczam powiadamianie :P – lubię dostać odpowiedź :D

    3. adm napisał(a):

      W takim razie polecam Ci to ABC desing take off. Składa się do naprawdę małych rozmiarów i jest w dodatku krótka. Tu masz filmik jak się ją składa:
      https://www.youtube.com/watch?v=FGMx85vSBe4
      Ja też właśnie szukałam takiej spacerówki, która bez problemu zmieści się do mojego małego autka. ;)

    4. Budująca Mama napisał(a):

      Najchętniej bym dziabnęła jakąś używkę :/ Czaję się właśnie na spidera, ale zastanawiałam się nad tą Twoją, co jest na zdjęciu, bo tańsza :P

    5. adm napisał(a):

      Nam się udało tą naszą kupić dość tanio… Bo jeden sklep u nas się likwidował i wypuścili kilka ostatnich wózków jakie mieli na stanie na aukcje od korony
      I kupiliśmy go ponad 50% taniej, więc się udało naprawdę mega okazję trafić. :)

    6. Budująca Mama napisał(a):

      Wow! No to tym bardziej… Będziemy polować, bo już trochę ciężko wyciągać naszą wielką spacerówę

  8. Strzyga napisał(a):

    Przy wodospadzie kamieńczyka byłam w podstawówce jeszcze. Piękne miejsce. jedno z tych, które obiecałam sobie odwiedzić z własnymi dziećmi.

  9. Sabina Trzęsiok-Pinna napisał(a):

    Bo spontany są najlepsze! Zdjęcia bardzo fajne, kiedy bałam mała, uwielbiałam oglądać przygody Rumcajsa i aż się uśmiechnęłam, gdy zobaczyłam go na zdjęciu. Widać, że Calineczka była nim zainteresowana:).

  10. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Świetne zdjęcia, a mała cudna :)

  11. Marta W napisał(a):

    Wodospad Kamieńczyka uwielbiamy! Był czas, że odwiedzaliśmy go dwa razy w roku, i obowiązkowa fota z pieskiem była :) No ale to pradawne dzieje :)

    A ta miejscowość, o której piszesz, to daleko jest od Szklarskiej? Będziemy tam niedaleko w wakacje, może byśmy się wybrali.
    Pozdrawiam

    Ps. Cali to kwintesencja słodyczy.

    1. adm napisał(a):

      Od Szklarskiej Poręby do Jicina jest zaledwie 69 km – godzinka drogi autem. :)

      Polecam odwiedzić,bo warto. :)

    2. Marta W napisał(a):

      O, super, rzeczywiście rzut beretem. Będę miała na uwadze. Dzięki za odpowiedź.

  12. samotna_droga napisał(a):

    Niestety nie byłam w Szklarskiej Porębie ani Jicinie. Widzę po zdjęciach, że naprawdę warto. Mała fantastyczna a filmik z mówką mnie wzruszył…mała odkrywczyni :)

  13. Hania napisał(a):

    Ja tez najbardziej takie wyjazdy lubie. Swietne miejsce i super zdjecie:)

  14. Ewiczka napisał(a):

    Spontany sa najlepsze. Piekne okolice,,,w czasach licealnych mialam zaszczyt przejechac sie zakretem smierci.

  15. Matka Polki napisał(a):

    Świetna taka spontaniczna wycieczka. Widoki cudne i Cali piękna :) Jako panienka z okienka ekstra :)

  16. Panna Oceanna napisał(a):

    Spontaniczne decyzję to strzały w dziesiątkę zwykle :-)
    Piękne zdjęcia :-)

  17. Aneta Flow napisał(a):

    Niezły z niej turysta! Ja też uwielbiam wszelkie wypady, ale raczej nieczęsto mam okazję :) Fajnie, ze się wam wycieczka udała i pogoda dopisała, u nas taka zimnica, że dziś w ulubionej puchowej kurtale na spacer poszłam!

  18. Majerankowo.pl napisał(a):

    Świetnie zdjęcia, Cali jak zwykle przeurocza, a ja już czekam na ładną pogodę, coby weekendy spędzać na takich spontanicznych wypadach :-D buziaki!

  19. asistylee napisał(a):

    Jaka kruszynka cudowna :*

  20. entomka napisał(a):

    Takie spontaniczne wypady przynoszą największe zaskoczenie i niezapomniane przygody :)

  21. HeniaP napisał(a):

    Śliczne zdjęcia i też uwielbiam takie spontany, zawsze zdarzy się wówczas coś ciekawego :)

  22. czar-życia napisał(a):

    Ale super, uwielbiam takie wyjazdy, panienka z okienka słodka :-)

  23. Matka Kubiczkowa napisał(a):

    Szacun dla taty za spontan!
    Calineczka to urodzona modelka :*

  24. AniaJ napisał(a):

    Zazdroszczę Wam tych wycieczek i podróży :) Oj, jak ja za tym tęsknię!!!! No ale z Agnieszką nie da się już tak wyskakiwać, jak bym chciała.
    Zdjęcia cudne, Cali jak zwykle pięknie wychodzi na fociach, może czas jakiś fajny kalendarz na przyszły rok zrobić z Calineczką :)
    Pozdrawiam!!!

  25. kropka306 napisał(a):

    Oj, też uwielbiam takie wypady bez planowania! :D Przed dzieckiem było jeszcze łatwiej, spało się gdzie popadnie i dalej w drogę ;) Calineczka jak wytrawny wędrowiec, nawet kijek miała :D Świetnie wygląda! :D

  26. Anonimowy napisał(a):

    :) ale modeleczka mała ta Wasza Calineczka :) ślicznotka :) na dodatek świetnie ubrana, ciekawe czy mama pomaga wybrać ciuszki czy Cali już sama wie co dobre? :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *