Soczysta czerwień. :)

Dzisiaj trochę o farbowaniu włosów…

Ci z Was, którzy obserwują mojego bloga na facebooku pewnie zauważyli, że jakiś czas temu zaczęłam eksperymenty z samodzielnym farbowaniem włosów. Ogólnie raz na jakiś czas mam fazę na czerwienie i ten kolor wtedy króluje na mojej głowie, do czasu aż mi się nie znudzi. Tak było też i tym razem…

Jeśli chodzi o farbowanie włosów – czasem jestem zadowolona z efektów, czasem trochę mniej. Jeśli chodzi o koloryzację, którą pokazywałam Wam na facebooku – wyszło naprawdę super. Była to piękna soczysta czerwień, taka jak chciałam.

Kiedy opublikowałam zdjęcie dostałam od Was trochę pytań na temat tego jakiej farby używałam… No cóż – ekspertem w farbowaniu nie jestem, w sumie to nawet się na tym nie znam… Kupiłam jakiś rozjaśniacz – taki, który miał napis „ultra rozjaśnianie”, żeby poradził sobie z moimi ciemnymi włosami… Nałożyłam go na włosy, a po 30 minutach spłukałam… Na głowie miałam różne odcienie blondu… Od prawie białego na górze, przez żółty, marchewkowy na środku, a potem znowu jasny… Efekt nawet mi się spodobał, mężowi mojemu już trochę mniej… Miałam już nawet plany pozostawienia sobie przez jakiś czas blondu, którego nigdy w swoim życiu nie miałam na głowie, a o którym zawsze marzyłam, jednak kiedy mąż nie chciał się ze mną na mieście pokazać uległam… I po dwóch dniach nałożyłam na włosy czerwoną farbę. Trafiłam w sklepie na jakąś nowość… Live Color XXL, czy jakoś tak- powiem Wam, że efekt super. Aż takiej czerwieni jeszcze nigdy na głowie nie miałam… Naprawdę mi się podobało… W dodatku z mycia na mycie, gdy kolor się wypłukiwał również powstawały ciekawe efekty… Był pomarańcz i róż… Całkiem fajnie. :)

IMG_5598 soczysta czerwień IMG_5691

Dla tych, którym podobał się efekt jaki uzyskałam podaję informacje o użytych przeze mnie produktach:

Rozjaśniacz dzięki któremu moje włosy stały się blond, kupiłam w galerii internetowej Oladi.pl, która zrzesza tysiące sklepów internetowych. W dobrej cenie dostaniecie go tutaj: KLIK

Uważam, że jest on idealny dla osób, które po raz pierwszy chcą samodzielnie rozjaśnić sobie włosy. Bardzo łatwo się go miesza – wystarczy wszystkie składniki przelać do specjalnej buteleczki, a następnie mocno wstrząsnąć i mieszanka do farbowania jest gotowa. Rozjaśniacz prosto się aplikuje przy pomocy dołączonych rękawiczek. Włosów niczym nie przykrywałam, po prostu wsmarowałam wszystko i czekałam. Podobało mi się to, że moja głowa nie stała się bardzo gorąca jak to było przy niektórych innych rozjaśniaczach, które używałam. Włosy szybko się rozjaśniły – ja po 25 minutach widziałam już pożądane efekty, ale potrzymałam go jeszcze 10 minut, dla pewności.

Byłam zadowolona z otrzymanych rezultatów i przy kolejnym rozjaśnianiu odrostów sięgnęłam po rozjaśniacz tej samej marki.

Farba którą używałam: KLIK – jest to farba firmy Schwarzkopf. Ciężko ją dostać w sklepach, bo jest nowością. Ja swoją kupiłam w Rossmanie. Na opakowaniu widnieje napis: 3d color XXL. Możecie dostać różne ciekawe kolory, od turkusu i niebieskiego, przez róż, fiolet i czerwień. Prawdziwy kolorowy zawrót głowy, którego zostałam fanką. :)

 

A teraz, gdy włosy odrosły znów kupiłam rozjaśniacz i… stwierdziłam, że sama nie umiem poradzić sobie z odrostami. Nie wiem jak dokładnie na nie nałożyć farbę, więc będąc w Polsce wybrałam się do zaprzyjaźnionej Pani Fryzjerki. :)

Pod wpływem impulsu zdecydowałam się na bardziej stonowaną miedzianą czerwień i grzywkę, której nie nosiłam od czasów studiów chyba. Calineczka towarzyszyła mi cały czas i doradzała! Zobaczcie jak wyszło. :)

IMG_6090 IMG_6094 IMG_6095 IMG_6097 IMG_6098

 

 

Mi się podoba… Teraz marzę o fiolecie na głowie, na co definitywnie nie wyraża zgody Pan Mąż. Jak go przekonam kiedyś, to na pewno pochwalę się efektami! :)

14 thoughts on “Soczysta czerwień. :)”

  1. mamahania napisał(a):

    A wiesz,ze ostatnio tez za mna czerwienie chodza? Tylko bardziej myslalam o takiej bardzo rudej marchewie:) A Tobie takie wlosy bardzo pasuja, rewelacja!

  2. Antyterrorystka napisał(a):

    Miałam kiedyś taką soczystą czerwień:) Uwielbiam ten kolor, ale moje włosy mocno rozjaśnione szybko traciły czerwień i wkurzałam się bardzo…

    1. Antyterrorystka napisał(a):

      Fioletowe, zielone, różowe, żółte miałam, ale pasemka- czadowo wyglądały ;)

  3. 4razy M napisał(a):

    A mi się od zawsze marzy czerń i chyba póki co skuszę się chociaż na czarne końcówki

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      4razy M Ja kiedyś chciałam mieć czarny – chyba w liceum… Ale nigdy się jakoś nie odważyłam. :)

  4. Leptir napisał(a):

    mnie się teraz z grzywką lepiej podobasz :D, czerwony tez ładny ale nie dl mnie…
    buziaki

  5. Marta napisał(a):

    Miedź fajna zawsze i wszędzie, ale ta czerwień… ta czerwień :D

  6. Mom on top napisał(a):

    Mnie się w tym blondzie też podobałaś! Bardzo ciekawie Ci wyszło, sama mam teraz coś podobnego na głowie, tylko końcówki ciemniejsze.
    Rudy też fajny. Mnie efekt ognistej czerwieni wyszedł kiedyś niezamierzony, gdy kładłam bordową farbę na platynowy blond ;)

  7. meandmyspace.pl napisał(a):

    Hm pozostanę przy blondzie :) ale Ty wyglądasz czadowo, nie do poznania z tą grzywką.

  8. Iza napisał(a):

    I ta stonowana miedziana czerwień najlepsza :) Ślicznie Ci :) Ale blond też był fajny

  9. Zwykła Matka napisał(a):

    WOW!!! Ja całe życie blondynką jestem i używam rozjaśniaczy, by mieć jeszcze jaśniejsze włosy :)

  10. Mego W napisał(a):

    Odważna jesteś, sama rozjasniac wlosy! Ja bym się bała…efekt fajny,ten blond z różem coś innego: )))

  11. Paulina napisał(a):

    Zdecydowanie powinnaś iść w blondy, moim zdaniem fryzjera :)

  12. blogierka napisał(a):

    Witaj w klubie domowych eksperymwntatorów włosowych :D
    A powiem Ci ze to po rozjasnianiu tez mi sie pdobało :D
    A obecnie jest bardzo dobrze- z grzywką też Ci do twarzy :).

Odpowiedz na „IzaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *