Rowerek biegowy kupiony.

Byliśmy ostatnio na zakupach w Tesco. I całkiem przypadkiem trafiliśmy na rowerki biegowe.
Wydawały się dość małe więc postanowiłam posadzić Calineczkę na jeden z nich i co? Ogromne było moje zaskoczenie, że pasują. Calineczka dosięgała nóżkami do ziemi i od razu zaczęła się odpychać. Jeździła na rowerku po całym sklepie i nie chciała z niego zejść. Dlatego postanowiliśmy, że go kupimy. Był akurat w promocji 50% i zapłaciliśmy za niego około 40 zł.
Rowerek może nie jest jakoś specjalnie super, porządny, wytrzymały. Wydaje mi się, że słaby plastik i kiepskie wykonanie – stąd ta cena. Poza tym jest na 4 kółkach – więc równowagi się Calineczka na nim nie nauczy.
Postanowiliśmy jednak go kupić – nim kupimy jakiś droższy i porządniejszy niech się uczy i bawi najpierw na takim, bo dlaczego nie. Zwłaszcza, że to jedyny rowerek biegowy jaki znaleźliśmy na wzrost Calineczki.
Myślę, że odległość od siodełka do ziemi wynosi około 20-19 cm.
Jeśli więc jakiś rodzic z „niedużym” dzieciaczkiem ma problem ze znalezieniem rowerka biegowego tak samo jak my, polecam wybrać się do Tesco na zakupy – może też w Waszym markecie znajdziecie taki rowerek. ;)
Niestety na rowerku nie ma napisanej żadnej nazwy firmy, ani producenta – nie było kartonika, ani żadnej metki – po prostu stało ich kilka z naklejoną ceną i kodem kreskowym – z tego powodu mimo szukania w necie, nie znalazłam tego modelu w żadnym sklepie, więc chyba są one produkowane tylko dla Tesco. Jedyne co widnieje na rowerku to napis „Tesco Cheshunt UK”.

A tak Calineczka prezentuje się na swoim wozie:

40 thoughts on “Rowerek biegowy kupiony.”

  1. Agnieszka M napisał(a):

    Ważne, że ma dużo radości :)

  2. Świat Sikuni napisał(a):

    Na szczęście dzieci nie muszą mieć drogich zabawek by móc się nimi cieszyć :)

  3. Dorota W napisał(a):

    Fura Calineczki przyzwoita:)

  4. Rivulet napisał(a):

    Super pojazd :)) a ile radości!

  5. Gorzka Czekolada napisał(a):

    fajnie ze udalo wam sie wyrwac taka okazje
    co do przecen w tesco to jako byly pracownik zdradze ze wystarczy ze zostala ostatnia sztuka albo zwyczajnie uszkodzone bylo opakowanie, a juz musi byc przecenione
    wiec moze z jakoscia nie bedzie tak najgorzej

  6. Inspiracje Pati napisał(a):

    Ale super rowerek… Świetnie wam się udało…

  7. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Śliczna pannica,a rowerek akurat na zajączka :)

  8. Sabina T-P napisał(a):

    Najważniejsze, że Calineczka zadowolona:). My kupiliśmy małej autko, no i teraz musimy wozić ją bez przerwy, bo pannica sprytna jest:). Pozdrawiamy Was gorąco:)!

    1. adm napisał(a):

      My chcemy kupić Cali takie autko na akumulatorek i na pilota, w którym będzie mogła jeździć.
      Coś takiego:
      http://aukro.cz/bmw-x6-s-otviracimi-dvermi-do-12v-licence-cn-i4063203077.html – cena w czeskich koronach, nie w złotówkach. :D
      Ale to tak jak będzie miała z 5 lat. I będziemy się wozić po ulicach. ;)

  9. Ognista napisał(a):

    fajowy rowerek biegowy;) w sam raz dla Calineczki;)

  10. Magda Kus napisał(a):

    A kto powiedział, że okazje w tesco są złe :) Króliczek cudny, dziecko ucieszone :) Cóż więcej trzeba :) My jak kupiliśmy solidny to może fakt, że będzie na 5 lat miał chyba ale musiał rok czekać zanim wsiadł :)

  11. Mama Laury napisał(a):

    Jaka zadowolona! wspanialy usmiech :)

  12. Przewijka napisał(a):

    Najważniejsze, że Cali ma frajdę :)

  13. Anonimowy napisał(a):

    Nawet Calineczka ubiegła mnie z rowerem :)
    Kminek

  14. AniaJ napisał(a):

    Widać, że Cali zadowolona,a to najważniejsze!! Super pojazd!!!
    Pozdrawiam :)

  15. Budująca Mama napisał(a):

    Ważne, że chociaż tymczasowo odciąży nóżki. A przypomnij na jakiej wysokości musicie mieć siedzisko? Może mi coś wpadnie pod rękę kiedyś…

    1. adm napisał(a):

      19-20 cm byłoby idealnie – nawet trochę mniej, bo ona od kroku w dół ma 22 cm, a nóżki na rowerku biegowym musi mieć zgięte w kolanach, by nie naciągać stawów.
      Ten który teraz ma też mógłby być odrobinę mniejszy, ale na początek chociaż taki kupiliśmy, żeby sprawdzić, czy w ogóle ją to będzie bawić. Jeśli nie znudzi jej się po tygodniu to chyba zdecydujemy się na rowerek robiony u stolarza na zamówienie, takie a'la góralek. Tylko boję się ile to będzie kosztować…
      Pozdrawiam. ;)

    2. Budująca Mama napisał(a):

      Koło Kielc w miejscowości Raków jest fachowiec, który z drewna robi niemal wszystko, pewnie i z takim rowerkiem by sobie poradził a bierze pieniążki nieduże… Jeśli będziesz zainteresowana, to w sezonie wiosenno-letnim moja rodzina tam bywa i mogą się podpytać… Na pewno jej się spodoba :D

    3. adm napisał(a):

      Ooo, byłoby super, bo ja nie znam nikogo takiego, kto mógłby się tym zająć – tylko, że my daleko do Kielc mamy, ale to chyba da się jakoś załatwić. Będziemy w kontakcie. ;)

  16. Agnieszka St napisał(a):

    Ale super króliczy rower! No i cena też super rowerka :))

  17. Klaudia Staszewska napisał(a):

    Uśmiechnięta buźka Calineczki na zdjęciach mówi sama za siebie, super rowerek :-)

  18. Matka Polki napisał(a):

    Ale Cali uradowana :) Nie zawsze co marketowe to złe, rowerek z pewnością się sprawdzi :)

  19. nocnyplan napisał(a):

    Siedzi na nim tak pewnie, jakby go miała od zawsze. Wygląda na to, ze to dobry zakup :)

  20. Paulina Filiks napisał(a):

    Wydaję mi się, że w przypadku Calineczki to bardzo trafny wybór.
    Niech mała teraz się bawi, a i na dworze już cieplutko więc i spacerki ciekawsze będą :)

  21. Marta W napisał(a):

    Mina Calineczki mówi wszystko- Mamo, to był strzał w 10! :)
    Przyjemnej zabawy!

  22. Anna Niezgódka napisał(a):

    no no no co za pojazd!

  23. Majerankowo.pl napisał(a):

    Ojej, jaka radość się maluje na buzi Cali :-) Super że udało się kupić ten rowerek. Pamiętam jak kiedyś o nim wspominałaś :-) My również myślimy o autku na akumulator (najlepiej takim 2-os), ale to jeszcze trochę.

  24. www.meandmyspace.pl napisał(a):

    po co przepłacać skoro można mieć taniej a Calineczka szczęśliwa :)

  25. Alina Dobrawa napisał(a):

    Minka Calineczki mówi sama za siebie :):)
    Idealny zakup!
    Buziaki :**

  26. Seuleriel napisał(a):

    Zając pierwsza klasa. :) Niech dobrze służy Calineczce.

  27. Wiola Ch. napisał(a):

    Ale radosna. :) Fajny rowerek
    :*

  28. Anonimowy napisał(a):

    O wreszcie chyba wiem jak tu komentarz wystawić;-). Ważne że Calineczka ma radoche, a cena… no cóż, dzieci często wolą zwykłe pudełko po kremie, niż np. markowa zabawkę. :-D
    Lun1310

  29. HeniaP napisał(a):

    Fajny jeździk i najważniejsze, że daje dużo radości córeczce :))

  30. malamoda napisał(a):

    Widać że jest przeszczęsliwa :) pozdrawiam

  31. kropka306 napisał(a):

    Jaka radość! :) Miło sie patrzy na taką uśmiechniętą buzię :) Na początek niech sobie będzie nawet słaby, Calineczka nauczy się nim obsługiwać, kierować, obije o parę mebli, to przynajmniej nie będzie szkoda ;)

  32. Aneta Flow napisał(a):

    Ale ma zadowoloną minę! Cieszę się, że udało się wam znaleźć pasujący rowerek!

  33. Współczesna Mama napisał(a):

    Jaka Ona jest słodziutka !!:)

  34. Ela Bednarek napisał(a):

    Super!!!!!!!!!!! My mamy jeździk ale Miłosz jest nim zupełnie nie zainteresowany, mierzyliśmy go też do rowerka biegowego ale pomimo początkowej fascynacji zsiadł z niego tak szybko jak wsiadł, ale może dlatego że był ciężki i mógł go przewrócić? :)

  35. Sonia napisał(a):

    Znalazłam Was przypadkiem, a propro organizowanego konkursu, i jak przysiadłam to przeczytałam wszystkie wcześniejsze posty. I nie mogę wyjść z podziwu do Twojej determinacji i radości życia, którą zarażasz nie tylko swoją córeczkę, ale i wszystkich wokół, w tym też mnie. Mając zdrowego półtora roczniaka w domu nie raz zdarza mi się narzekać na pewne pierdoły, a czytając tego bloga uświadomiłam sobie, że moje "problemy" w ogóle nimi nie są.
    I za to Ci dziękuję! Za pozytywną enerię! ;) ściskam mocno"

    Ps. A propo rowerka – taki sam jak kupiliście dla Cali widziałam dziś w gazetce Tesco, która w PL obowiązuje od 3 kwietnia :)

  36. adm napisał(a):

    Bardzo dziękuję za miłe słowa – takie komentarze jak nic podbudowują mnie i zachęcają do robienia dalej tego co robię.
    Ja też czasem narzekam na jakieś błahostki i denerwuję się z byle powodu – chyba każda matka tak ma i żadna z nas nie jest idealna. ;)
    Moim głównym celem jest pokazanie, że mimo chorób i mimo wszystko – można normalnie zyć. ;)

    Dzięki za info w sprawie rowerka. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *