Realne życie jest ważniejsze!

Mam wrażenie, że w dobie internetu i facebooka wszyscy z dnia na dzień coraz bardziej zawężamy grono swoich znajomych. Coraz mniej jest osób, z którymi utrzymujemy kontakt w realnym życiu. Zresztą nie dotyczy to tylko koleżanek, czy kolegów. Nawet kontakty rodzinne ograniczamy tylko do kilku słów napisanych na skypie, czy skomentowaniu zdjęcia, kliknięciu „lubię to!” pod postem.

Czy to naprawdę jest wystarczające?

Może wydawać się, że tak… Ale pomyśl, co by było, gdyby osoba, która kiedyś była Ci bliska, a teraz kontakt z nią masz ograniczony do komentarzy i lajków na fejsie, nagle odeszła. Tak, odeszła – umarła, nie ma jej. Jak się będziesz z tym czuł? Ogarną Cię wyrzuty sumienia, czy przejdziesz z tym do porządku dziennego?

Ja w takiej chwili zaczęłabym strasznie żałować. Czego? Straconego czasu! Żałowałabym, że zamiast marnować czas na internet, mogłam zadzwonić, wyjść na piwo, spotkać się na kawę.

W dzisiejszych czasach kontakt wirtualny zastępuję nam prawdziwe życie… Niestety przez to tracimy wiele. Czasem tego straconego czasu nie da się już odzyskać. Nie da się przywrócić tego, co minęło.

Warto się nad tym zastanowić. Odnowić stare kontakty. Spotkać się z osobami, które kiedyś były nam bliskie. Umówić się z rodziną. Lepiej zrobić to teraz, póki mamy jeszcze na to czas. Lepiej teraz, nim będzie za późno.

 

 

9 thoughts on “Realne życie jest ważniejsze!”

  1. sabina napisał(a):

    Masz rację niestety. U mnie większość realnych kontaktów skończyła się z chwilą wyjazdu do Włoch- na początku znajomi pisali, potem zupełnie o mnie zapomniali, a ja nie miałam siły na to, by wiecznie się starać i odzywać się pierwsza. Teraz kontaktuję się ze znajomymi, których poznałam dzięki prowadzeniu bloga i niektórzy stali się dla mnie naprawdę bliscy. To świadczy o tym, jak mocno internet wpływa na nasze życie…

  2. mamahania napisał(a):

    Hmmmm. ja tak tego nie odczuwam. Bo widzisz,ja mam rodzine daleko(jak i Ty zreszta,bo przeciez tez zyjesz na emigracji),przyjaciele mnie zostawili poza jedna jedyna wierna przyjaciolka,z ktora mam jedynie kontakt taki wlasnie mailowo,facebookowy ale jednak ciagly. Co do znajomych w realnym zyciu,powiedzialabym,ze zostalo mi ich tylu,ze na palcach jednej reki moglabym policzyc. Nie czuje sie uzalezniona od internetu,komputera,fb czy czegokolwiek. Nie siadam do komutera przez tydzien i jakos mi tego nie brakuje. Umiem z tym zyc. ;) Tyko widzisz-dla mnie te kontakty blogowe sa w tej chwili wazne,sa dla mnie namiastka normalnych ludzkich relacji,ktorych mi w tej chwili brakuje. Niektorych spraw nie da sie zmienic-nie da sie odzyskac przyjaciol,ktorzy okazali sie nieprzyjaciolmi, nie da sie umawiac czesciej z rodzina,kedy i tak robi sie juz wszystko(kosztem dlugow na koncie splacanych przez lata ) aby ta rodzine jednak raz do roku zobaczyc.

  3. megi napisał(a):

    Hmm cos w tym jest. Ze zamiast sie spotkac gadamy na necie. Mam przyjaciolke,nie widzialam jej od lat, a ostatniozastanawialam sie,czy nie pora spotkac sie na zywo..tak napraede net oddala ludzi zamiast zblizac.ta bliskosc w dobie internetu jest tylko pozorna.

  4. Iza D napisał(a):

    Niestety masz rację. Jednak jest i druga strona- my jesteśmy chętni, a ta druga osoba ciągle nie ma czasu, nie chce czy cokolwiek. Trudno tak się zmówić i spotkać. Myślę, że im starsi jesteśmy, im więcej mamy obowiązków tym mniej czasu, ale też mniej wspólnego ze starymi znajomymi. Mi niewielu zostało takich z liecum czy gimnazjum- zwyczajnie, drogi się rozminęły, co innego nas interesuje, mamy inny styl życia. W Internecie znajduję osoby, z którymi mam wspólny język- znów trudno się spotkać, bo czesto dzieli nas spora odległość :)

  5. 4 razy "M" napisał(a):

    Masz rację, ja w tym roku odnowiłam kontakty z kuzynostwem, i kilka rodzinnych spotkań mamy za sobą i przed sobą, naprawdę warto dbać o relacje z ludźmi, bo internet nie da nam tego, co może dać sam człowiek.

  6. meandmyspace.pl napisał(a):

    Masz rację, chociaż przy moich maluszkach brakuje mi po prostu czasu na takie wyjścia :(

  7. cosmomama napisał(a):

    Zgadzam się całkowicie. Tylko że niestety w dzisiejszych czasach tak pędzimy, że czasami jedyne, na co mamy czas to kliknięcie „lubię to”, a później można żałować. Ja staram się znaleźć czas dla znajomych, czasami bywa to trudne, ale przy odrobinie chęci obu stron da się.

  8. Królowa Karo napisał(a):

    Bardzo ważne, to o czym napisałaś. Bo wirtualny świat powinien nam tylko ułatwiać kontakt, ale nie zastępować go na stałe. Tymczasem najczęściej jest właśnie „zamiast”.

  9. Monika | Kamperki napisał(a):

    staram się jak najczęściej spotykać ze znajomymi.. nie zawsze się niestety da..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *