Przyszła jesień…

… a razem z nią infekcje. Tylko nie spodziewałam się, że jesienna infekcja chwyci nas w tym roku aż tak szybko.
Przedwczoraj Calineczka dostała katarek, ale nie wielki. Wczoraj po południu zaczął się kaszel, a w nocy nie spała prawie w ogóle, bo narzekała, że boli ją uszko. Dzisiaj więc z samego rana pojechałyśmy do „Pana doktorka”.
Na szczęście po pobraniu krwi okazało się, że CRP jest zerowe, więc żadnego wirusa nie ma. Póki co. I mam nadzieję, że nie będzie. Zwykłe przeziębienie, może ją gdzieś przewiało.
Dumna jestem z Calineczki, bo w ogóle nie płakała, przy pobieraniu krwi. Dzielnie pokazała gardło, dała sobie posłuchać serduszko i przetrwała zaglądanie do uszu. :)
Dostałyśmy receptę i z apteki wyszłyśmy z reklamówką leków biedniejsze o nieco ponad 80 zł. 
A w reklamówce syrop na kaszel i na lepsze oddychanie, kropelki do uszu, kropelki do nosa, maść na rozgrzanie, maść pod nosek… No i kurujemy się.
Chcieliśmy jechać w weekend do Polski, na Śląsk. I chyba guzik z tego wyjdzie, bo zdrowie jak najważniejsze.
Musimy sobie jakoś umilić czas spędzany w domu. No bo za oknem słoneczko i jak tu się nudzić w czterech ścianach?
Kiedyś kupiliśmy w Biedronce taki obrazek do malowania piaskiem. Wiecie, odkleja się papier, na obrazku jest klej, sypie się kolorowy piasek, to się przykleja i powstaje piękny obraz!
Powiem Wam, że to świetna sprawa i doskonała zabawa, Calineczce bardzo się podobało. I może nasz obraz nie jest idealny, bo trochę się kolory dziecku mieszały, to i tak uważam, że jest przepiękny. ;) Tylko piasku potem wszędzie pełno. :)
Jakbyście gdzieś widziały podobną rzecz, to polecam! Oprócz fajnej zabawy, to teraz obrazek będzie wisiał w naszym pokoju i służył za ozdobę. :)

Zobaczcie sami mojego choruszka w akcji. :)

25 thoughts on “Przyszła jesień…”

  1. gem_ma napisał(a):

    obrazek cudnie zrobiony!!!! :-)))

  2. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Świetna zabawa z tym obrazkiem :)

  3. Patrycja Filak napisał(a):

    Calineczka jest urocza! i jak pięknie pozuje! :) Zdrówka Wam życzę!

  4. adm napisał(a):

    To Wy musicie nas w końcu odwiedzić! ;)

  5. Aneta Flow napisał(a):

    Gdzie tam nie jest idealny, jak jest :)

  6. HeniaP napisał(a):

    Prześliczny obrazek, to musiała być świetna zabawa :)
    A Calineczka, mimo infekcji, jak zawsze wygląda uroczo :))

  7. AniaJ napisał(a):

    Zdrowiej szybciutko słoneczko!!!
    A obrazek przecudny :)
    Przytulam!!!

  8. projektdziecko napisał(a):

    Pięknie się Wam udała ta myszka Mimi:) A Calineczka wygląda na bardzo zadowoloną. Moje dzieci są niestety zwykle wniebowzięte kiedy się przeziębią i muszą zostać w domu zamiast maszerować do szkoły i przedszkola:)

  9. Magdalena Zapiski mamy napisał(a):

    Rysunek wyszedł pięknie, a najważniejsze, że Calineczce zabawa się podobała.
    Szybkiego powrotu do zdrowia życzymy.

  10. agu unthinkable napisał(a):

    Po przeczytaniu "trochę się kolory dziecku mieszały" spodziewałam się jednego wielkiego misz-maszu, a tu taki piękny obrazek wyczarowałyście! :)
    Zdrówka :*

  11. Królowa Karo napisał(a):

    Piękny obrazek :) Widziałam te wynalazki w Biedronce, ale mój junior chyba jeszcze trochę za mały.

  12. kropka306 napisał(a):

    Czytam Calineczkowego bloga, zagląda mi przez ramię Córa:
    – a kto to jest?
    – dziewczynka, Wiktoria.
    Córa patrzy, patrzy jak przelatuję w dół wszystkie zdjęcia po kolei i mówi:
    – oooo, ale fajna ta Viktoria! :))
    Pewnie, że fajna! :D Dużo zdrówka życzymy więc obie! A obraz…wow!

    1. adm napisał(a):

      Pozdrowienia i buziaczki dla córci :*

  13. MultiLady napisał(a):

    Angi
    Masz najcudowniejszego choruszka na świecie.
    Jak by co, to przyjeżdżajcie do nas. Tu jest zdrowe powietrze na takie przeziębieniowe sprawy :-)

    1. adm napisał(a):

      MultiLady dziękuję za zaproszenie! Chętnie byśmy skorzystały, bo bardzo chciałabym Cię w końcu poznać! ;)

  14. czar-życia napisał(a):

    Piękny wyszedł ten rysunek, zdrówka życzę :-)

  15. tigi napisał(a):

    obrazek piękny! trzymam kciuki, żeby szybciutko choroba przeszła:*

  16. Kropkowo :-)))) napisał(a):

    Ale cudne !!! Zabawy pewnie przy tym co niemiara :)) No i order z ziemniaka dla Calineczki za odwagę, zuch dziewczyna!! :)))

    ps. Gdzie na śląsk? :))))

    1. adm napisał(a):

      Kropkowo – na śląsku bywamy w Tychach, bo tam mamy rodzinę. :)

    2. Kropkowo :-)))) napisał(a):

      Aaa to niedaleko mnie ;)) Może kiedyś uda się spotkać :) Pozdrawiam :))

    3. adm napisał(a):

      Jestem jak najbardziej za! ;)

  17. Majerankowo.pl napisał(a):

    No proszę, proszę, jaka artystka z tej Calineczki :)
    A może wpadniecie do Majerankowa jak już dotrzecie na Śląsk ;> ?

  18. Gosia J napisał(a):

    Widze, ze nie tylko u nas siedzenie w domu przymusowe:) Jerzyk pierwszy raz chory…. Katarek kaszelek a mimo to szaleje i to z podwójna siłą :)

  19. Anna napisał(a):

    Ogromnie fascynujący artykuł! Liczę na to, że będziesz częściej publikować takie fajne teksty.

  20. Ewa napisał(a):

    Tak dosadnych treści dokładnie szukam. Bardzo dobrze zrobione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *