Prawo do opieki nad dziećmi

Często małżeństwa nie wytrzymują próby czasu i w takich przypadkach potrzebna jest pomoc sądowa. Oczywiście małżeństwa się rozpadają i jest to kwestia naturalna, gdyż nie wszystkie związki okazują się być szczęśliwe, na co należy być uprzednio przygotowanym.

 

Czasami jednak sprawy się komplikują, ponieważ w małżeństwie pojawiają się dzieci, a rodzice nie potrafią się przy rozwodzie dogadać co do kwestii opieki nad nimi. Wtedy też sprawa trafia do sądu, aby została ona rozpatrzona jak najbardziej obiektywnie. Rodzice walczą w takich przypadkach o prawo do opieki nad dziećmi, a sąd kieruje się tutaj dobrem dzieci, dlatego też wszystkie aspekty będą bardzo wnikliwie przeanalizowane. Na sam koniec zostanie podjęta właściwa decyzja co do tego, przy kim zostaną dzieci oraz jaki wpływ na ich wychowanie będzie miała druga osoba. Takich spraw jest mnóstwo, lecz trzeba mieć na uwadze to, że mają one bardzo duży wpływ na dzieci, dlatego warto się dobrze zastanowić nad tym, czy na pewno trzeba kierować je do sądu.

 

Analiza sytuacji

Sąd musi dokładnie przeanalizować sytuację danej rodziny, aby podjąć w stu procentach dobrą decyzję. Kluczowym elementem jest tutaj prawo rodzinne, według którego trzeba się sugerować w podjętych działaniach. Dzieci zwykle zostają przy matce, ponieważ to ona jest im najbardziej potrzebna, lecz jeśli ojciec nie miał na ich wychowanie złego wpływu, to będzie miał sądownie ustalone terminy wizyt u dzieci, czy też spotkań z nimi, aby jego relacje na takim rozwodzie za bardzo nie ucierpiały. Każda strona postępowania powinna dochodzić swoich praw, ponieważ małe istoty powinny w jak najmniejszym stopniu odczuć to, co dzieje się pomiędzy ich rodzicami. Sprawy dorosłych nie mogą zostać przełożone na wychowanie dziecka, ponieważ będzie ono na tym jedynie cierpiało, a na tym to nie ma polegać. Sędzia jest tutaj najważniejszą osobą, dlatego też warto wynająć dobrego prawnika, aby mieć większe szanse przed sądem na uzyskanie pozytywnego wyroku w interesującej nas sprawie.

 

Przesłuchiwanie świadków

Bardzo istotnym elementem podczas tego typu spraw jest na pewno przesłuchiwanie świadków z obu stron. Dzięki temu można oczywiście rzetelniej podejść do sprawy i wydać właściwy wyrok. Takie sprawy mogą się jednak ciągnąć miesiącami, a nawet latami, ponieważ decydowanie w nich nie jest łatwe, gdyż sędzia nie jest na co dzień z zainteresowanymi osobami i musi poznać wszystkie szczegóły relacji rodzinnych, aby dzieci miały zapewnione jak najlepsze warunki do rozwoju. Widać wyraźnie, że pomoc prawnicza w tego typu sytuacjach jest jak najbardziej wskazana, więc warto się na nią zdecydować nie patrząc na koszta finansowe, bo te są tutaj najmniej ważne. Oczywiście druga osoba, czyli ta, przy której dzieci nie będą się znajdować po wyroku sądu będzie zobowiązana do płacenia alimentów na wychowanie danych dzieci. Jest to zrozumiała sprawa, w końcu muszą mieć one zapewnione wszystko co najlepsze, a jedna osoba nie zawsze jest w stanie zapewnić im to tak jak należy.

 

 

Artykuł został przygotowany przy współpracy z firmą www.kancelaria-walterowicz.pl specjalizującej się w doradztwie podatkowym i prawnym z siedzibą w Poznaniu.

4 thoughts on “Prawo do opieki nad dziećmi”

  1. Leptir napisał(a):

    ja też jestem po rozwodzie, ale dzieci miały kontakt z ojcem kiedy chciały, nie zabraniałam, ale za to zapłaciłam swoją cenę, bo to ojciec je nastawiał negatywnie do mnie …. teraz sa dorosłe, ale nie mam z nimi kontaktu, bo mają mi za złe drugi zwiazek….
    taka to jest cena , ale trzeba dalej życ, a jak wiesz i moje życie nie jest usłane różami…..
    mam nadzieje, że chociać twój mąż stanie na wysokości zadania i będzie nadal opiekował sie Wiktorią…. wspólnie z tobą, bo ona tego potrzebuje.
    serdeczności

  2. Mama Hanusi napisał(a):

    Jestem z Toba calym sercem. Mamy chyba podobne drogi. Tak mi przykro, ze cos waznego dla Ciebie sie skonczylo.
    Nie mam zadnej zlotej rady i pomyslu, jak przrz to przejsc. I jest tym bardziej trudno, gdy u boku mamy w jakims stopniu chore dziecko.
    Mam nadzieje, ze uda Ci sie wszystko poukladac tak, zeby Calineczka jak najmniej odczula to co sie dzieje w zyciu doroslych.
    Sciskam Ci mocno!

  3. Lallah Paulina napisał(a):

    Od jakiegoś czasu czytuję Twojego bloga i w związku z Twoimi obawami o postrzeganie córeczki przez innych i przez nią samą przyszły mi na myśl 2 obrazy – filmowe. Pierwszy z nich to „Czarny kot, biały kot” Emira Kusturicy – w gruncie rzeczy pogodna baśń, po której obejrzeniu człowiek czuje się lepiej. Istotny jest w nim motyw b. niskiej dziewczyny. Afrodyta – tak ma na imię – nie jest (chyba) chora na karłowatość, ale jest na tyle niska, że mówią o niej „karlica”, za to jest ładna i bardziej niezależna od swoich sióstr. Natomiast w innej rodzinie istnieje swoista legenda o najniższej i najukochańszej żonie charyzmatycznego dziadka. Na portrecie ślubnym trzyma on żonę na ręce jak dziecko i pomimo wielu lat od jej śmierci i wielu innych kobiet ciągle o niej jednej opowiada, ciągle ją wspomina – razem z jej niskim wzrostem. Także i jego wnuk zaczyna marzyć o takiej dziewczynie – no i z tego może być tylko happy end. :-)
    Drugi film to „Wielkie piękno” Paolo Sorentino. Bohaterka epizodyczna ma wyraźną karłowatość, ale przede wszystkim jest redaktor naczelną czasopisma, szefową głównego bohatera, wyluzowaną babką. Widzimy ją jak bawi się z dziećmi, tańczy na imprezie, dyskutuje z podwładnymi – nikt nie robi z jej wzrostu problemu.

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Ooo, dziękuję – zobaczę i jeden i drugi, nie słyszałam o tych filmach. Pozdrowienia. :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *