Pozytywnie o Ojcu!

Często napotykam się na różne teksty w internecie na temat ojców. Są to zazwyczaj narzekania w postach, komentarzach, na forach… Spotykam się z tym ostatnio wszędzie – zarówno na blogu, jak i na facebooku, oraz innych mediach społecznościowych. Na pozytywny wpis o tacie ciężko mi trafić, naprawdę. Zastanawiam się dlaczego…
Czy ojciec naszego dziecka odgrywa aż tak złą rolę? Czy naprawdę trzeba na niego bez przerwy narzekać? Dla mnie to dziwne, bo wydaje mi się, że oprócz miłości, czy zaufania, to właśnie lojalność jest jedną z najważniejszych rzeczy w związku.Więc dlaczego obgadujemy drugą połowę za plecami, w dodatku publicznie? Trochę to dla mnie niezrozumiałe…
Wcale nie mówię, że my jesteśmy związkiem idealnym, że się nie kłócimy, czy nie wkurzamy nawzajem! Nie, nie! Wręcz przeciwnie, przecież nie ma par idealnych. Uważam jednak, że jesteśmy przyjaciółmi i nigdy nie przyszłoby mi na myśl, by pisać złe rzeczy na męża publicznie na różnych forach, czy facebooku!
I uwierzcie mi – nie ważne, że czasem się wkurzacie na swoich partnerów, że Wam w czymś nie pomogli, że wrócili z pracy i oglądają telewizję, że nie zajęli się dzieckiem wtedy, kiedy tego chciałyście. Zanim wysmarujecie go na forum, pomyślcie czy Wy jesteście idealne, czy wszystko robicie dobrze, czy zawsze wspieracie Waszego męża. Przede wszystkim jednak pomyślcie o tym jakbyście się czuły, gdybyście przeczytały gdzieś w internecie, że Wasz partner na Was narzeka. Chyba nie byłoby miło. Jak to się mówi – nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe…
I nie mówię tutaj o przypadkach, gdzie w związku się nie układa, gdzie nie można się porozumieć, czy po prostu miłość wygasła. To zupełnie inna sprawa. Ja piszę o normalnym, codziennym życiu. O związku dwojga ludzi. To chyba coś oznacza.
Życzę Wam dużo miłości i zrozumienia, a przede wszystkim cierpliwości! :)

 

 

20 thoughts on “Pozytywnie o Ojcu!”

  1. asia / wkawiarence.pl napisał(a):

    Ojciec, tato, tatuś – odgrywa bardzo ważną role w życiu naszego dziecka. I tak jak słusznie zauważyłaś – pomyślmy najpierw, nie kierujmy się emocjami na forum. Przemyślmy – czy naprawdę nam tak źle aby KOGOŚ tak ważnego obwiniać o całe zło tego świata

  2. Rivulet napisał(a):

    Te narzekania w dużej mierze biorą się stąd, że mężczyźni inaczej opiekują się dziećmi i inaczej okazują im miłość – a kobiety by chciały, żeby działali tak samo, no i narzekają… A co z tego, że tatuś obiad przypali i kolorowe rzeczy z białymi wypierze – grunt, żeby dał dziecku poczucie własnej wartości, żeby dziecko czuło się przy nim bezpieczne… Tego poczucia bycia kimś, stabilizacji, nie da najlepsza mama. Natura to mądrze zaplanowała, że do wychowania trzeba dwojga :)

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Dokładnie. Zgadzam się w 100% z tym co napisałaś. Niestety nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. ;)

  3. ja i moje urwisy napisał(a):

    Mój mąż twierdzi, że jak na niego narzekam to znaczy że go jeszcze zauważam i to dobry objaw ;)
    Jak go chwale to mierzy mi gorączkę lub sugeruje przegrzanie :P

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Ale ja nie twierdzę, że ja nie narzekam na męża. Zdarza mi się. Czasami nawet bardzo często. Ale robię to w domu. Ewentualnie przed jakąś dobrą koleżanką. Nie publicznie na forum. A zauważ ile takiego narzekania jest na facebooku, gdzie każda pisze ze swojego imienia i nazwiska, a to przecież bardzo łatwo znaleźć znajomym, rodzinie… To taki trochę brak lojalności i szacunku moim zdaniem.

  4. mamahania napisał(a):

    Piekny, madry wpis-sama prawda! A z tym narzekaniem to chyba po pierwsze taka mentalnosc nasza,po drugie chyba taka moda. Mnie tez to wszystko dziwi. Niby zgodna super paa a narzekaja na siebie publiczne . A fe,nieladnie! Nawet wsrod naszych znajomych znam tylko jedna szanujaca sie nawzajem pare. To daje do myslenia.

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Dokładnie… Ja ponarzekać czasem lubię, ale nie przy kimś… Nie publicznie… Gdzie każdy może to potem przeczytać – znajomi, rodzica… Zgadzam się z tym brakiem szacunku.

  5. steezy.pl napisał(a):

    ciekawy wpis – gratulujemy ;)

    Zapraszamy do naszego sklepu internetowego z modną biżuterią i odzieżą

    http://www.steezy.pl – strona naszego sklepu KLIK

    https://www.facebook.com/steezyfashionshop – strona naszego fanpage KLIK

    Pozdrawiamy i przesyłamy dla wszystkich czytelników

    KOD RABATOWY: 10off

    WAŻNY NA CAŁY ASORTYMENT (10 % zniżki)

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Dziękuję za rabat! ;)

  6. julki świat napisał(a):

    Ja tam nie narzekam. Julka ma wspaniałego tatę :)
    Pozdrawiam

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      I to jest super. :)

  7. Ogarniam Wszechświat napisał(a):

    Mnie zastanawia w tym kontekście – kiedy (i czy) przyjdzie opamiętanie? Jak emocje opadną, żałujemy wykrzyczanych słów, a te z internetu nie znikną, zawsze będą gdzieś krążyły i mogą dotrzeć tam, gdzie autorki by nie chciały.

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      No właśnie! Ja myślę, że niektórzy chyba zapominają, albo po prostu nie wiedzą o tym, że słowa rzucone w internet nie znikają i każdy może na nie trafić…

  8. Kiti napisał(a):

    Każda kłótnia jest potrzebna, najlepszy sposób na wyładowanie emocji ;) Tata jest dziecku potrzebny no matter what! Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie :*

    http://www.tinyteaspoon.com

  9. czar-życia napisał(a):

    Zgadzam się z Tobą, świetnie to napisałaś, tata odgrywa w życiu dziecka dużą rolę, chociaż nie zawsze tak jakbyśmy sobie tego życzyły, pozdrawiam :-)

  10. Monika napisał(a):

    W zupełności się z Tobą zgadzam. I życzę sobie, a także wielu innym matkom, by nie narzekały na ojca dziecka, bo w gruncie rzeczy One same Go wybrały !

    Zapraszam Cię do mojego wyzwania blogowego, mam nadzieję, że dzięki temu – sprawisz swoje życie szczęśliwszym :) pozdrawiam
    http://www.plotkarra.blogspot.com

  11. jej cały świat napisał(a):

    Masz zdecydowanie rację! Nigdy, przenigdy nie przeszłoby mi przez myśl, żeby obsmarowywać mojego M. na jakimś forum. Absolutnie nic by to nie wniosło w nasze życie, a podejrzewam, że miałabym później i tak wyrzuty sumienia. Dla mnie rodzina to świętość, choć nie zawsze jest kolorowo.
    Pozdrawiam!

  12. Aniai Spolka napisał(a):

    U nas chwilowo tata bardzo zajety zawodowo i dzis przeogromnie doceniam czas gdy byl z nami kazdego wieczora :(

  13. Eligiusz Langner napisał(a):

    Wydaje mi się, ze nie można być złym ojcem, kiedy jest się dobrym mężem. Można stać się jedynie lepszym ojcem dzięki sugestiom żony a nie jej narzekaniom. Wtedy stanowi się całość, czyli rodzinę. A w rodzinie musi gościć jedynie miłość, zrozumienie i szacunek. Jeśli zabraknie choćby jednego, związek jest już tylko formalnością, która im prędzej zakończy się rozwodem tym lepiej dla obu ze stron, bez względu na to czy jest dziecko. Dopiero wtedy oboje rodzice zaczynają rozumieć jakie błędy popełnili nie tylko w wychowaniu dziecka ale we wzajemnych stosunkach.
    Dziwi mnie jak można się kłócić w związku? Inteligentni ludzie dyskutują nad problemem.

  14. bachowa napisał(a):

    Nawet jesli wygasło…. warto i trzeba zachować szacunek dla tej drugiej strony,choćby dlatego, ze to był kiedyś tam nasz wybór i zawsze pozostanie wspólne dziecko lub dzieci. Szkoda, że o tym zapominają ci, którzy się rozchodzą i przestają mówić pozytywnie o ojcu/matce niszcząc dziecku prawidłowy (emocjonalnie spójny) obraz tej drugiej strony. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *