Pneumokokom mówimy szczepimy!

Ostatnio wszędzie w okół mnie dobiegają głosy kłótni… Kłótni rodziców, którzy są podzieleni. A co jest przedmiotem sporu? Szczepienia. Z jednej strony słyszę, żeby nie szczepić, z drugiej, żeby szczepić. Czasami niestety nie  zgłębiając się w temat uznajemy, że rację mają ci, co głośniej krzyczą. Czy słusznie?

Ja wspominałam już kilkukrotnie na łamach tego bloga, że Calineczkę szczepiłam i będę szczepić. Nie chcę jednak nikogo zmuszać, czy namawiać do tego, żeby robił to, co ja. Chciałabym Wam tylko przedstawić swój punkt widzenia…

Jak wiecie Calineczka od narodzenia długo i dzielnie walczyła o swoje  życie. Były takie momenty w jej krótkim życiu, gdzie niektórzy lekarze się poddawali, rozkładali ręce. Znaleźli się jednak tacy, którzy tę walkę podjęli razem z Calineczką, którzy wierzyli, tak jak my, że uda jej się wygrać życie. I tym lekarzom jesteśmy wdzięczni. Mimo, że Calineczka najtrudniejszą część swojej onkologicznej choroby ma już za sobą, to właśnie ci lekarze nadal sprawują pieczę nad jej zdrowiem. Jeździmy do nich na kontrole, oni decydują o przyjmowanych lekach, czy też szczepieniach.

I wiecie co myślę? Że gdyby szczepienia były niebezpieczne, czy też mogły źle wpłynąć na zdrowie Cali, to ci lekarze nie zgodziliby się, żeby ją zaszczepić. Dlaczego? Bo nie po to walczyli o nią tyle czasu, nie po to uratowali jej życie, by teraz podać jej coś co mogłoby jej zaszkodzić. Czyż nie? Ja ufam tym konkretnym lekarzom i zawsze będę im ufać za to co dla nas zrobili, że pokazali nam, iż każde życie jest ważne i o każde życie należy walczyć do końca.

Calineczka zaczęła być szczepiona dość późno. Ze względu na przeszczep szpiku kostnego i jej osłabiony organizm nie mogła przyjmować szczepionek według kalendarza szczepień. Teraz nadrabia zaległości.

 

Niedawno została zaszczepiona na pneumokoki. Wiecie co to? To bakterie, przez które bardzo często dochodzi do różnych zakażeń u dzieci. Najczęściej wywołują one zapalenia górnych dróg oddechowych, ostre zapalenia ucha środkowego, zapalenia zatok. Może zdarzyć się też tak, że bakterie te przełamują bariery ochronne organizmu dziecka jak i dorosłego i mogą przedostać się do krwi. Wywołują wtedy choroby, które mogą być nawet śmiertelne, między innymi sepsę, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, czy zapalenie stawów. A dobrze wiecie, że Calineczka jako osoba, która choruje na karłowatość o swoje stawy musi dbać, bo już teraz zaczyna mieć z nimi różne problemy.

 

I na koniec powiem Wam, że mimo iż słyszałam o skutkach ubocznych szczepionek, to jednak uważam, że to niewielki odłamek w skali osób, które są szczepione. Wolę zapobiegać chorobom, które mogą wywołać pneumokoki niż martwić się o skutki uboczne. Bo tak naprawdę działania niepożądane mogą pojawić się nawet po zażyciu aspiryny. Nigdy nie możemy niczego przewidzieć.

 

A jakie jest Wasze zdanie na temat szczepień?

19 thoughts on “Pneumokokom mówimy szczepimy!”

  1. Karolina napisał(a):

    Ja zaszczepiłam swoją córeczkę, gdy malutka szła do żłobka. Wcześniej jakoś nie zastanawiałam się nad szczepieniami płatnymi, jednak nasza pani pediatra poleciła ją ze względu właśnie na sytuację ze żłobkiem. Zaczęłam szukać informacji o pneumokokach i tak trafiłam na stronę kampanii Pneumokokom mówimy szczepimy. Stamtąd dowiedziałam się o tym, że w palcówkach jak żłobek i przedszkole aż 60% dzieci jest nosicielami pneumokoków. Mój mąż stwierdził, że jeszcze nie słyszał by ktoś chorował na pneumokoki ale skoro jest szczepienie to może lepiej zaszczepić, może to też wpłynie na odporność małej. Więc zaszczepiliśmy, córa dostała dwie dawki. Jak na razie (jesteśmy 4 miesiące po II dawce) jeszcze nam nie chorowała… Mam nadzieję, że tak będzie dalej.

  2. puffa napisał(a):

    Ile mam tyle podejść do szczepień. My szczepimy chociaż jak sobie czasem pomyślę ile się tego pakuje do takiego małego ciałka to czuję przerażenie.

  3. meandmyspace.pl napisał(a):

    Starszego synka szczepiłam i dziewczynki też szczepię. Nie mam wątpliwości co do słuszności tej decyzji i nie słucham innych mam które są przeciw. Każdy ta decyzję musi podjąć sam.

  4. Ola napisał(a):

    Mój chrzesniak nie był na pneumokoki szczepiony, bo właśnie lekarz odradził. Też taki, który walczył o jego życie. i tak to z tymi opiniami jest, raczej nigdy nie wiemy czy podjęliśmy dobrą decyzję. Na pewno będę szczepić na te podstawowe rzeczy, ponad to to nie wiem..

  5. Wcześniak i co dalej napisał(a):

    Ja Krzysia szczepiłam i szczepię, chociaż z lekkim opóźnieniem. Uważam, że kalendarz jest tylko wyznacznikiem, wskazówką a to lekarze znając dziecko i jego historię podejmą najlepszą decyzję. Krzyś ma skończone 15 miesięcy a MMR każą nam rozwarzyć dopiero za 2-3 miesiące.

  6. Ewiczka napisał(a):

    MY szczepimy i będziemy szczepić, bo w lekarza się nie bawię. Jeśli ktoś mądrzejszy ode mnie w temacie uznał, że tak należy to nie mam podstaw by nie wierzyć. Z resztą Stefano, jako wcześniak, ma obniżoną odporność, więć gdyby nie szczepienia pewnie łapałby mi każdy syf. We Włoszech pneuomokoki sa darmowe, jako szczepienia fakultatywne zalecane.

  7. megi napisał(a):

    Dynka szczepilam, corcie prawdopodobnie tez… chociaz kazde szczepienie to dla mnie stres jak sie czlowiek o skutkach ubocznych naczyta….
    TWoj post dodaje odwagi!

  8. Monika | Kamperki napisał(a):

    My również szczepimy. Nie na wszystko jak leci, ale podstawa plus pneumo było. I odpukać!! jest dobrze!

  9. Maamaa BaalBinkaa napisał(a):

    My też szczepimy! Nawet przez myśl mi nie przeszło żeby tego nie zrobić. Filip szczepienie na pneumokoki dostał w prezencie od Państwa, ponieważ był w podwyższonej grupie ryzyka zachorowań. Gdyby jednak urodził się o czasie to też bym go zaszczepiła.

  10. Mama Krzysia napisał(a):

    Ja Krzysia szczepiłam na wszystko obowiązkowe i zalecane. Łącznie z odkleszczowym zapaleniem opon mózgowych bo przebywamy dużo w zagrożonych rejonach. Przed pierwszymi szczepieniami zawsze było potrzebne badanie i opinia neurologa (wcześniak). Teraz przy drugim 3-miesięczniaku jakoś bardziej epatują na mnie krzyczące środowiska żeby nie szczepić – więc strach jest, którego przy pierworodnym nie miałam. No ale szczepić będziemy pewnie tak jak starszaka.

  11. Cukromania napisał(a):

    Ja też szczepię Frania (tylko obowiązkowe szczepienia), chociaż to właśnie po tym, które się robi w 24mcu życia, zachorował na cukrzycę. Jedni twierdzą, że miało to wpływ na zachorowanie, inni nieoficjalnie przytakują a głośno krzyczą, że absolutnie nie… Jak było pewnie nigdy się nie dowiem.

  12. Szufladkownia napisał(a):

    My się szczepimy :)

  13. Joanna (mama Roberta i Łucji) napisał(a):

    po tym jak wylądowałam w szpitalu z posocznicą (czyli sepsą) wywołaną bakteriami pneumokokowymi bardzo szybko nadrobiłam zaległości w szczepieniach, to się może zdarzyć każdemu….

  14. cosmomama napisał(a):

    Temat rzeka… My szczepimy, wprawdzie z pneumokoków zrezygnowaliśmy, ale chyba jednak zaszczepimy.

  15. Michal napisał(a):

    Z tą różnicą, że aspiryna:
    – nie jest podawana przez iniekcje (odchodzi więc ryzyko trafienia w naczynie krwionośne przy braku aspiracji co jest akurat standardem przy szczepieniach)
    – nie zawiera adiuwantów wywołujących stany zapalne, uczulających, powodujących szereg problemów związanych z m.in. aluminium
    – nie zawiera konserwantów (długa historia)
    – nie zawiera zanieczyszczeń mikrobiologicznych, fragmenty DNA (mogą uczulać), wirusy znany i jeszcze nie znane (mogą powodować różne problemy w tym nowotwory)
    http://szczepienie.blogspot.com/p/wirusowe-zanieczyszczania-szczepionek.html http://szczepienie.blogspot.com/2015/09/sv-40-bialko-p53-szczepienia-polio-opv.html
    – nie ma badań potwierdzających związek aspiryny z wieloma schorzeniami http://szczepienie.blogspot.com/2015/04/szczepienie-alergie-czyli-czy-o.html http://szczepienie.blogspot.com/p/encefalopatia-autyzm-mmr-szczepienia.html
    – po aspirynie nie zarażamy ( http://szczepienie.blogspot.com/2015/02/szczepione-dzieci-moga-zarazac-zywymi.html )
    – z powodu aspiryny organizm raczej nie ma czasowo obniżonej odporności http://szczepienie.blogspot.com/2015/10/o-obnizeniu-odpornosci-po-szczepieniu.html
    – aspiryna to prosta substancja, jest testowana i sprzedawana od 1899 roku ( https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_aspiryny ), większość stosowanych szczepionek ma wciąż zmieniany skład, trudno znaleźć szczepionkę która w ostatnich latach nie zmieniła składu
    – dziesiątki partii szczepionek tylko w Polsce była wycofywana w ostatnich latach, przypadków wycofania aspiryny w Polsce jest z pewnością mniej o ile w ogóle jakieś są
    itd. etc.

    – cecha wspólna to fakt, że nie wzięcie aspiryny również może dawać korzyści w pewnych sytuacjach;) https://www.facebook.com/szczepienie/posts/1558305491048023 jak być może niektórych szczepień
    http://szczepienie.blogspot.com/2015/08/odra-korzysci-przechorowania-pozytywne.html

    z

    https://www.facebook.com/groups/779018065479021/permalink/914458795268280/

  16. probolan 50 napisał(a):

    Genialnie napisane cieszę się, że udało mi się trafić na tak dobrze opracowany serwis.

  17. ola napisał(a):

    Pierwsza rzecza jaka powinnismy robic przed szczepieniem to nie zaufanie lekarzom, ktorzy czesto z dobrych checi chca nam szczepic dzieci, niestety nie znaja on i nawet tresci ulotek szczepionek, przekonalam sie o tym osobiscie. Jesli mowimy o pneumokokach, proponuje przeczytac ulotke dotyczaca szczepionki Prevnar i Prevnar 13, jest tam jasno napisane, ze ilosc powaznych powiklan po tych szczepionkach wsrod niemowlat to ilosc 8%!!! Bylam w szoku jak to przeczytalam. Biorac pod uwage ze wg badan amerykanskich czestosc inwazyjnej choroby pneumokokowej wsrod dzieci i niemowlat przed wprowadzeniem szczepien to ilosc 0,01%. Juz dawno zostawilam zachwalajacych szczepionki lekarzy na uboczu i sama zaczelam szukac wiarygodnych informacji na temat szczepien.

    1. Ewa napisał(a):

      Są też akcje bezpłatnych szczepień przeciwko pneumokokom, które organizują samorządy. Zazwyczaj są to szczepienia dla dzieci, które ukończyły już 2. rok życia ale np. w Kielcach szczepią niemowlaki. Tu można znaleźć mapkę http://szczepimy.com.pl/dla-rodzicow/akcje-bezplatnych-szczepien/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *