Park rozrywki Energylandia

Park rozrywki Energylandia to miejsce, któremu poświęcę dzisiejszy post z cyklu „trzy dni – trzy parki rozrywki”.

Po dość negatywnym ostatnim wpisie przychodzi obrót o 180 stopni, ale od początku…

Przed wyjazdem do Energylandii mieliśmy sporo obaw i wątpliwości, bo to typowe wesołe miasteczko z wieloma atrakcjami dla dzieci, nastolatków i dorosłych… Baliśmy się, że Calineczka ze względu na swój niski wzrost będzie miała problem z wejściem na atrakcje dostosowane do swojego wieku – trochę bardziej „ekstremalne” niż niemowlęce karuzele, czy ciuchcie, które już ją nudzą. Z tego powodu postanowiłam najpierw skontaktować się z Energylandią i wybadać jak sprawa wygląda. Dostałam odpowiedź, że na atrakcje, gdzie nie ma typowych ograniczeń wzrostowych (np. ze względu na pasy bezpieczeństwa, które mogłyby nie sięgnąć Calineczki), nie będzie problemu z wejściem, jeśli będzie pod opieką kogoś dorosłego. Wolałam się zabezpieczyć, więc wydrukowałam sobie tego maila, wzięłam akt urodzenia Calineczki i postanowiłam w razie czego się na niego powoływać, bo głupio gdyby okazało się, że jedziemy tyle kilometrów na darmo.

Okazuje się, że martwiłam się nie potrzebnie! Nikt nie robił problemów ze wstępem Calineczki na atrakcje. Oczywiście musiałam tłumaczyć każdemu, że dziecko ma już 4 lata i nie jest niemowlakiem, tylko po prostu choruje na karłowatość i nigdy nie urośnie, czasem musiałam pokazać akt urodzenia, ale wszystko dało się po ludzku wytłumaczyć i Calineczka użyła sobie karuzeli do woli! Cieszę się, że ludzie wpuszczający na atrakcje byli wyrozumiali i nie stwarzali problemów. To naprawdę rzadko się zdarza. Za to gratuluję Energylandii i mam nadzieję, że to się nie zmieni!

 

A park rozrywki Energylandia….? Ahhh, coś pięknego po prostu. Ulubione przeze mnie rollercoastery, plus inne karuzele ekstremalne, wiele atrakcji dla dzieci tych większych i mniejszych. Każdy znajdzie coś dla siebie! Nam najbardziej spodobały się atrakcje wodne i z tych właśnie korzystaliśmy najczęściej. Niestety w godzinach szczytu, czyli koło 14 do tych najciekawszych karuzel kolejki były czasem masakryczne, ale to zrozumiałe – weekend i każdy chciał korzystać. Następnym razem pojedziemy w zwykły dzień i nie będzie tak źle. Poza tym po godzinie 18 można było już korzystać praktycznie ze wszystkiego bez czekania.

 

Polecam wszystkim park rozrywki Energylandia jako miejsce, gdzie można fajnie spędzić czas i dobrze się bawić całą rodziną. I myślę, że bilet wstępu w cenie 99 zł nie jest jakąś super wygórowaną ceną za cały dzień pełen atrakcji – w środku wszystko, oprócz jedzenia, jest za darmo. Ale nawet z jedzeniem nie ma problemu, bo można wnieść ze sobą co się chce. :) Gdy obliczyłam ile wydaliśmy pieniędzy na objazdowe wesołe miasteczko u nas w mieście – oczywiście dużo gorsze… To Energylandia naprawdę nie wyszła drogo. Na pewno nie raz tam jeszcze zawitamy… Teraz czekamy do września na otwarcie nowego, ogromnego rollercoastera…

 

Niestety nie mam zbyt wielu zdjęć, żeby pokazać Wam jak fajnie się bawiliśmy… Nikt nie myślał o fotografowaniu, nie było na to czasu. ;)

IMG_3322 IMG_3325 IMG_3326

IMG_3328

IMG_3330

DSC_0232

 

 

26 thoughts on “Park rozrywki Energylandia”

  1. Rodzinka 2plus2 napisał(a):

    Fantastynie, szkoda że mamy tak daleko…:-\

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Rodzinka 2plus2 – my też mamy daleko – prawie 600 km, ale czasem warto zaszaleć. ;)

  2. PanOrzech.pl napisał(a):

    Jeszcze będąc w ciąży przejeżdżałam koło tego przybytku i już wtedy zostało postanowione, że kiedyś tam wrócimy w powiększonym składzie. Brawa dla nich za świetne podejście.

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      PanOrzech.pl – naprawdę warto. :) ja pierwszy raz przejeżdżałam tamtędy z dwa lata temu i też postanowiłam wtedy, że kiedyś wrócę z Calineczką… i udało się. ;)

  3. pedagogpisze.pl napisał(a):

    Wielki plus dla pracowników Energylandii! 99 zł od osoby czy koszt dla całej rodziny?

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      pedagogpisze.pl – Koszt wstępu do Energylandii to 99 zł za osobę dorosłą, 49 zł za dziecko i 1 zł za dziecko do 3 lat. :)

  4. entomka napisał(a):

    tam nas jeszcze nie było…
    wszystko jednak przed nami :D

  5. Marta (mama dwóch córek) napisał(a):

    Wow, super. Sama bym tam poszalała, a co dopiero nasze Dziewczyny. Fajnie, że nie zraziła Was ta odległość.
    Pozdrawiam

  6. Wcześniak i co dalej napisał(a):

    Daleko mieszkam i jeszcze o tym miejscu nie słyszałam, ale dobrze wiedzieć. Teraz muszę uknuć sprytny plan, żeby wyciągnąć tam męża.

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Wcześniak i co dalej – u nas było odwrotnie, to raczej mąż namawiał mnie. :D

  7. Lailapeak napisał(a):

    Właśnie suszę głowę mojemu mężowi, żeby się skusił ;) Dzięki za cenne informacje. Wcześniej nie słyszałam o tym parku.

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Lailapeak – nie ma za co! Naprawdę polecam! ;)

  8. Maamaa BaalBinkaa napisał(a):

    Tak wiele słyszałam o tym miejscu, że bardzo żałuję że raczej tam nie pojedziemy :( Mieszkamy w Wielkopolsce więc to spory kawałek drogi. Chociaż może kiedyś, kto wie…

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      MaamaaBaalBinkaa – my mieszkamy w Czechach, mieliśmy jakieś 600 km drogi i daliśmy radę. ;)
      A ja pochodzę z WLKP. ;)

  9. www.MartynaG.pl napisał(a):

    Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele szczęścia dają dzieciom takie właśnie wyjazdy. Nie mogę doczekać się aż będziemy jeździć ze swoimi… niestety ostatnio zaabsorbowało nas zupełnie coś innego ale już niedługo stabilizacja :)
    Aż miło popatrzeć na te uśmiechy!

  10. Gibonikowa mama napisał(a):

    Jak w bajce! Widać, że była super zabawa!

  11. sabina napisał(a):

    Fajnie tam i duży plus dla personelu za zrozumienie. A gdzie dokładnie jest ten park, bo czytam i nie widzę :). Albo jestem ślepa, albo nie podałaś nazwy :).

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Sabina chyba faktycznie w poście nie podałam, ale Energylandia znajduje się w Zatorze – niedaleko Wadowic w Małopolsce. ;)

  12. Aga napisał(a):

    Hej! Cieszę się, że Cali dobrze się bawiła. Zapytam z ciekawości – czy będziecie posyłać ją od września do przedszkola?

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Aga – tak, Calineczka idzie od września do przedszkola… Na początek zapisałam ją na dni w tygodniu, żeby jej za bardzo nie zniechęcić od razu, jak jej się spodoba, to od października będzie chodzić już normalnie. ;)
      Cali póki co nie może się doczekać, zobaczymy jak będzie. :)

  13. Marcy napisał(a):

    Po buźce widać, że wycieczka udana :-) Kiedyś pewnie się wybierzemy, daleko nie mamy :-)

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Marcy My też jeszcze nie raz planujemy się tam wybrać. ;)

  14. Antyterrorystka napisał(a):

    Ale macie fajnie…od nas do takich parków to wszędzie daleko…

  15. Aga napisał(a):

    Ale fajnie:-) Życzę powodzenia!!!

  16. Marta napisał(a):

    Widać, ze super sie bawiliście. My w tym roku planowaliśmy, ale nic z tego nie wyszło. Moze za rok :)

  17. SzaroKolorowa napisał(a):

    Super! W niedzielę tam się wybieramy :) Mamy ponad 300 km ale widać po minie Calineczki, że warto :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *