Ortopeda

Krótko przed świętami byliśmy z Calineczką na badaniu u ortopedy.
To było nasze pierwsze badanie ortopedyczne, nie licząc USG bioderek, więc strasznie się denerwowaliśmy tym co nam powiedzą.

Pojechaliśmy do ponoć najlepszego ortopedy w kraju jeśli chodzi o problemy ze wzrostem. Polecają go ludzie na forum o karłowatości i w kilku innych miejscach. Dopytywałam się też o tego ortopedę u naszej pani doktor z genetyki i antropologii – obydwie go znają i polecają. Zna się bardzo dobrze na różnych odmianach niskorosłości i głównie takich ludzi leczy. Więc pojechaliśmy.

Pan doktor był bardzo zachwycony Calineczką. Powiedział, że dawno już nie widział takiego szybkiego, ruchliwego, zwinnego i pełnego energii dziecka. Siedział, patrzył i uśmiechał się do Calineczka, a ona brykała po gabinecie. Mówił, że zazwyczaj dzieci z karłowatością mają problemy z wolniejszym rozwojem mięśni i mniejszą ruchliwością, czego u Calineczki nie dostrzega. Taki plus. :)

Poza tym dowiedzieliśmy się, że:

1. Calineczka ma „za wielką masę”. Schudnąć powinna. Około 1,5 kg, żeby chronić kręgosłup i nogi.

Ok. Może to prawda. Jednak moje dziecko rok temu w święta ważyła około 7,5kg, teraz waży około 8,5kg. Przytyła przez rok tylko kilogram, więc nie wiem z czego ma schudnąć. Zwłaszcza, że ona prawie nic nie je. Rano mleko, wieczorem mleko i czasem trochę obiadku pogrzebie. Niejadek straszny. Biega cały czas, nie potrafi siedzieć na tyłku dłużej niż minutę… Więc jak ma schudnąć?

2. Calineczka ma jak najwięcej odpoczywać i dużo spać. Co najmniej 3 drzemki dziennie.

Co do odpoczynku, patrz punkt 1. :)
Co do spania – Calineczka ma jedną drzemkę dziennie, około 1,5-2 godzinną. Jeśli śpi w dzień dłużej niż 2 godziny wieczorem nie zaśnie wcześniej niż o północy. Jak więc zmusić 2 letnie dziecko do większej ilości snu? Chyba środkami nasennymi. :)

3. Calineczka ma jak najmniej chodzić. Na spacery tylko w wózku, a w domu jak chcę chodzić, mam ją kłaść na czworaka i kazać chodzić w ten sposób.

Jak to zrobić? Gdy idziemy na spacer i próbuję włożyć Calineczkę do wózka, to ryczy i wrzeszczy całą drogę, musimy pasami ją przypinać, bo ona „sama” i koniec kropka. Dlatego znienawidziłam ostatnio spacery, bo jechać z Calineczką gdziekolwiek wózkiem to katastrofa.

4. Mamy zacząć używać rowerka biegowego, bo to odciąży trochę nogi, ponieważ ciężar ciała zatrzyma się na siodełku.

Super pomysł, tylko, że jest jedno ale. Albo dwie ale. ;)
Nasz rehabilitant powiedział, że rowerek biegowy absolutnie nie, bo to wykrzywia dziecku bioderka. Którego słuchać?
Poza tym ciężko znaleźć rowerek biegowy na dziecko, które od tyłka w dół ma 22 cm, wszystkie jakie znalazłam w sklepach, czy na allegro zaczynają się od wysokości 25 cm. Chyba spróbujemy na lato coś kupić i przerobić według własnego pomysłu. :)

To wszystko z ważniejszych zaleceń. Są one po to, by nie wykrzywiały się nogi. Może zwróciliście uwagę, że większość osób niskiego wzrostu ma nogi w kształcie litery „O”. Pan doktor chce temu zapobiec. Staramy się jak możemy i na ile się tylko da stosujemy się do jego rad. Zobaczy jak będzie.

Przyszła kontrola za pół roku, połączona z kontrolą antropologiczną.

35 thoughts on “Ortopeda”

  1. Anonimowy napisał(a):

    Myślę, że powinniście jednak chyba posłuchać pana eksperta. Co do nóżek w kształcie litery " O " to chciałabym się zapytać co robicie? Jakieś ćwiczenia??Ja też miałam kiedyś takie nóżki ;)

    1. adm napisał(a):

      Na razie nie robimy nic. Lekarz powiedział, że ona jest za młoda i ma jeszcze za miękkie kości, by wprowadzać jakieś ćwiczenia. Poza tym, Calineczka ma jeszcze w miarę proste nóżki – na razie mamy porady co zrobić, bo się nie skrzywiły.
      Zalecił dokładną i często obserwację, gdyby mnie coś zaniepokoiło to mam się z nim kontaktować.
      I tyle.
      A Ty masz jakieś rady odnośnie tych nóżek?
      Pozdrawiam!

      1. sylwina napisał(a):

        Ja też mam dziecko z taką wadą genetyczną chodzę z synem na rehabilitacji żeby zapobiec wykrzywianiu się nóżek

    2. Anonimowy napisał(a):

      Ze mną mama chodziła do szpitala na specjalne zajęcia a jak byłam trochę starsza- ok.10 lat to uczęszczałam na zajęcia korekcyjne, gdzie ćwiczyłam specjalne ćwiczenia właśnie na nóżki.

  2. Współczesna Mama napisał(a):

    Można zapobiegać,jasne,nawet trzeba. Tylko jeśli dziecko czuje się dobrze po co je tak ograniczać?Pan doktor..Nie ujmując oczywiście jego kompetencjom,chyba nie ma dzieci? Zupełnie nierealne wytyczne.
    Może Calineczka fizycznie nie jest tak sprawna,ale bez przesady…Dwulatek ma spać 3 razy dziennie? Praktycznie nie chodzić? Które dziecko by to zniosło. Dobrze,że mama ma swoją intuicję :)

  3. mama_zochulka napisał(a):

    Właśnie chciałam napisać, że ekspert w temacie to może z lekarza jest, ale chyba nie ma dzieci, skoro stawia takie nierealne wymagania!
    Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać;)

  4. adm napisał(a):

    Dziewczyny, pojęcia zielonego nie mam, czy posiada ten lekarz dzieci, czy nie – nie pytałam.
    To starszy pan, tak pod 70tkę. ;)

  5. Anna Sikora napisał(a):

    Witam:)
    Zapraszam na bloga http://zyraffka-agraffka.blogspot.com/2014/01/liebster-blog-award.html
    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :) :) :)

  6. Elenka napisał(a):

    O rety… Przecież to niewykonalne! Drzemki? to chyba musisz Ją czymś szprycować zacząć. No i w sumie z jednej strony zadowolony, że pełna energii, że bryka, a z drugiej zabrania chodzić… Po przeczytaniu rad i tej wizji Pana Doktora to mi się smutno zrobiło :P
    Ogólnie takie rady oderwane od rzeczywistości… Można zastosować w przypadku lalki, ale nie pełnego energii dziecka. Trudne decyzje przed Wami.

  7. Seuleriel napisał(a):

    A ja o trampolinie… :(
    Nie wiedziałam, że rowerek biegowy źle wpływa na bioderka. ;/ Muszę się dokształcić do wiosny w tym temacie..
    Pytałaś Pana doktora, co zrobić, kiedy jest jak jest, albo co zrobić żeby to wszystko wcielić w życie? ;) Pewnie nie miałby żadnej wspaniałej rady… Może podawajcie malutkiej meliskę do picia. :)) To dwulatka,wszystko chce sama i tylko sama, coś o tym wiem. ;) Przykre są takie ograniczenia, ściskam Was i wierzę, że podołacie.

    1. adm napisał(a):

      Kochana – jeśli chodzi o złe wpływ rowerka biegowego na bioderka to zdrowym dzieciom on w niczym nie szkodzi. Chodzi tylko o dzieci z karłowatością – ponieważ one mają bardzo "hipermobilne stawy" – tak to nazywają… I po prostu łatwo może dojść do różnych odkształceń od normy.

  8. Przewijka napisał(a):

    Mogłaś mu powiedzieć, że to się nie uda… To dziecko, nie zmusisz – do niczego z jego listy zaleceń, no, może oprócz rowerka :)

  9. Paulina Filiks napisał(a):

    Ciężko zatrzymać dziecko w miejscu jest ciężko… No ale co lekarz może na to poradzić, jak trzeba to trzeba.
    Mimo wszystko aby wszystko wyszło dobrze !

  10. Patrycja F napisał(a):

    3 drzemki dziennie? chyba takie po 15 minut :) A jeśli dr kazał więcej odpoczywać to może zabawy, w które można się bawić w pozycji leżącej byłyby jakimś rozwiązaniem, np. czytanie bajek, oglądanie bajek, zabawy paluszkowe, oglądanie zdjęć. Coś co Calineczka lubi robić, a da się to wykonać w pozycji leżącej. Taki pomysł mi wpadł do głowy :) A podróż wózkiem, hmm, może da się jakoś zmienić to złe nastawienie? Może Calineczkę przekonałyby najpierw opowieści o super spacerku wózkiem, szybka jazda, oglądanie ptaków czy spacer z jakąś ulubioną zabawką, np misiem, który sam nie chce być w wózku? :) Pozdrawiam i życzę POWODZENIA! :)

    1. adm napisał(a):

      Na wózek działa albo kawałek czekolady do rączki – czego staram się nie robić – bo Calineczka ma schudnąć, a czekolada kaloryczna, albo czasami działa tablica magnetyczna do rysowania – bo Calineczka lubi rysować bardzo, więc siedzi w wózku i rysuje. Jedak nie zawsze te sposoby działają, jak się uprze, że chce iść sama, to nic ją nie przekona.

      Co do zabaw na leżąco, no to właśnie na leżąco rysujemy, mamy dużo bloków i kredek, a Calineczce na leżąco najlepiej się rysuje. :)

      Dziękuję za pomysły. :*

    2. Agusiek napisał(a):

      A spróbujcie siedząc w wózku ścigania się z samochodami na przykład, albo jak nie ma obok samochodów to takie nagłe zrywy robić wózkiem jak wyścigówka, Martynka to uwielbia i stosujemy to zawsze kiedy gdzieś nam się spieszy a ona nie chce do wózka, albo jeszcze jeżdżenie na tylnych kołach, tak że siedzi ale jakby leżała i ogląda chmurki na niebie, też u nas działa w momentach kiedy trzeba w wózku a nie chce ;) A z tym spaniem to lekarz zabłysnął niesamowicie, przecież to jest nierealne ;)) Nasza dwulatka już w ogóle nie ma drzemek, nie wiem jakbym ją miała zmusić gdyby musiała spać, chyba tylko przywiązać do łóżeczka żeby nie wstała ;))

  11. Marta W napisał(a):

    Eh, zalecenia pewnie słuszne, ze względu na dobro Calineczki, ale przy żywym i ruchliwym dziecku (jak sam pan doktor zauważył) jak to zrobić… Zresztą uwielbiam takie rady w stylu "dziecko powinno/musi…" kojarzą mi się z okresem kiedy moja Eliza była naprawdę skrajnym niejadkiem, a nasza pani doktor potrafiła przez godzinę robić i wykład co Eliza w tym wieku powinna już jeść. I oczywiście w jakiej ilości…
    Powodzenia, na pewno znajdziecie jakieś metody na Calineczkę, a do wózka polecam naklejki i jakiś zeszycik, w którym mogłaby je przyklejać.

  12. Szukając siebie napisał(a):

    Cal – TYLKO BASEN
    1) ludziom z problemami biodrowymi to się zaleca, bo ciało w wodzie "nie waży", więc nie ma obciążenia stawów i kręgosłupa;
    2) mała się zmęczy masakrycznie i będzie spała w drodze powrotnej z basenu (moje były zawsze padnięte).
    3) wykup pływanko z instruktorem, przy okazji nauczy się pływać.
    4) Schudnie – choć też nie wiem, z czego ma schudnąć.

    LALA.LU

    1. adm napisał(a):

      No właśnie cały czas zastanawiam się nad basenem i chyba niedługo pierwszy raz na basenie krytym zaliczymy (na odkrytym jej się bardzo podobało)

    2. Współczesna Mama napisał(a):

      Basen jest super.Zgadzam się. Nie obciąża stawów,potrafi nieźle zmęczyć i jaka radość dla dziecka. Kacper np wejdzie tylko do grzanej wody. Nie ma opcji,ze wsadzi choćby stopę do dużego basenu.To po mamie ma..;D

  13. Happy Rodzice napisał(a):

    Jejku co chwila słyszę, że lekarze każą dzieci odchudzać. A niektóre dzieciaki moich znajomych to mi się takie normalne wydają a lekarze mówią, że otyłe. Ja mam odwrotny problem bo mój Młody to taka mała torpeda, je bardzo dużo jak na swój wiek a mało przybiera na wadze bo on nie usiedzi pięć minut. A co do spania, to jak zmusić dziecko aby spało częściej. Ja sama czasem budzę Młodego żeby nie spał za długo bo mi później po północy zaśnie. Masakra z tymi radami lekarzy.

  14. Anna Niezgódka napisał(a):

    ty tak serio,że Calineczka waży 8,5 kg? więc z czego ona ma schudnąć?
    z tym rowerkiem ponoć dobry pomysł,wiele mam sobie go chwali więc może latem warto spróbować

    1. adm napisał(a):

      Serio, serio :)
      8,5 kg i 65 cm :)

  15. AniaJ napisał(a):

    Nie, no rozwaliłaś mnie! To tak jak z Agnieszką, też ma schudnąć i nie ma dyskusji! Różnica polega tylko na tym, że Agnieszka ma z czego, tylko nie ma jak. Biegać nie będzie, na siłkę też nie pójdzie… Jak podliczają kaloryczność, to wychodzi im, że jest niedożywiona. ;)
    Co do tego spania, to i tak masz szczęście, że zasypia w dzień, Agnieszka jak skończyła rok, w dzień nie chciała spać i koniec! Do wózka też nie wsiadała, tylko dwie godziny szła za rączkę. Doskonale Cię Więc rozumiem :)
    Lekarze są od tego, żeby mówić co mamy robić, ale dzieci i tak mają więcej do powiedzenia :) Niestety, już spotkałam się z tym, że rehabilitanci i ortopedzi to dwa oddzielne obozy. Może spróbuj to z kimś jeszcze skonsultować.
    Pozdrawiam gorąco!

  16. m_ysz_ka napisał(a):

    Nie pojawiają mi się zawiadomienia o nowych wpisach i zapominam zaglądać, ale postaram się nadrobić :)
    Mi się zdaje, że te zalecenia są dla dzieci, które tak jak mówił pan doktor mają problemy z ruchliwością. U mojego synka też wszystko oprócz rowerka też byłoby niewykonalne. Żeby go włożyć do wózka, kiedy idziemy gdzieś dalej przekupuję go bajkami w telefonie, tylko to działa. Do spania zmusić nie da się zupełnie. Tak się tylko zastanawiam, czy takie ograniczanie ruchliwości nie odbije się w jakimś innym względzie negatywnie? To taka naturalna potrzeba dzieci, ich dążenie do rozwoju, a tutaj musicie to stopować. Ech, rodzice powinni wszyscy mieć przeszkolenie medyczne, żeby podejmować takie trudne decyzje. Ściskam mocno.

  17. Molka napisał(a):

    Bardzo restrykcyjne te zalecenia. Pewnie nie jest Ci lekko. Myślę sobie, że najważniejsze to znaleźć złoty środek. Czasami warto znaleźć jakiś kompromis żeby Calineczka była nie tylko zdrowa ale i szczęśliwa :)

  18. Aneta Flow napisał(a):

    Z tym odchudzaniem i dużą ilością snu to na serio dziwne… Ja Bubala nie umiem uśpic, jeśli nie jest śpiaca…

  19. Budująca Mama napisał(a):

    Hej! A może na spacery teraz – jak dzisiaj spadł śnieg – to saneczki się spodobają :) a na wiosnę taki rowerek do wożenia jak tutaj : http://pu.i.wp.pl/k,NjkwODg3NTcsNDcwODMxNjU%3D,f,rowerek.jpg widziałam wiele dzieci uwielbiających taki sposób spacerowania, do tego na kierownicy mnóstwo zabawek może się znajdować :)

    1. adm napisał(a):

      U nas śniegu ani widu, ani słychu.. A szkoda, bo chciałabym z Calineczką na sanki wyskoczyć.. :)

  20. Matka Polki napisał(a):

    Nie wiadomo kogo słuchać, chyba własnej intuicji.
    Może warto popytać producentów o indywidualny projekt rowerka.

  21. Strzyga napisał(a):

    Nie sądzę, żeby istniał sposób na uśpienie i unieruchomienie dwulatka. Tymon ma tak samo jak Calineczka. Żywe srebro… Dlatego nie pozwalam mu już spać w dzień, bo potem szaleje do północy…

    1. adm napisał(a):

      No właśnie ja też planowałam już nie kłaść Calineczki spać w południe, o wieczorem coraz częściej wymyśla i wariuje do późna, a tu się nagle dowiaduję, że mam zwiększyć liczbę drzemek. ;)
      Dlatego póki co postanowiłam kłaść ją jeszcze spać w południe, ale tylko raz. :)

  22. gem_ma napisał(a):

    cal, nie odchudzisz jej, jeżeli ją będziesz co chwilę usypiała :-) Głupie te zalecenia.
    A z rowerkiem, hmm…ona ma dwa latka dopiero, my też chcieliśmy kupić taki biegowy, ale ef jest za mała, za niska i za szybka. Wstrzymam się jeszcze rok.

  23. fighting- wins napisał(a):

    Wiadome jest jedno, z odpowiednie leczenie dziecka od najmlodszych lat jest najskuteczniejsze. Tylko co lepsze spacyfikowanie dziecka doszczednie czy pozwolenie mu na tyle ile to mozliwe zyc normalnie. Wg mnie druga opcja jest bardziej prosperujaca na przyszlosc. Lekarze nawet ci najlepsi specjalisci maja czasem klapki na oczach i wszystkie przypadki wrzuca do jednego worka. W medycynie jest jeden nie staly czynnik a mianowicie czynnik ludzki. Bardzo sie ciesze ze Calineczka jest tak bardzo ruchliwa bo mowi to samo za siebie, a mianowicie, ze bardzo dobrze pracujesz z jej karlowatoscia :-)

  24. BernardInogy napisał(a):

    Krem na bóle stawów Hondrocream – to jest unikalny certyfikowany środek z szerokim zakresem działania terapeutycznego. Możliwość użycia pojedynczego leku na wiele różnych chorób, w tym chorób chrząstki o różnej ciężkości i choroby układu mięśniowo-szkieletowego, robi ten krem niezbędnym środkiem w szafce każdego człowieka.

    Zazwyczaj lekarze i neurolodzy przepisują terapię z użyciem drogich leków syntetycznych. Tradycyjne leki mają długą listę skutków ubocznych i przeciwwskazań oraz powodują reakcje alergiczne. Dla złagodzenia ataków bólu są często przepisywane paracetamol oraz aspiryna. Leki te są uzależniające, mają wiele skutków ubocznych i przeciwwskazań. Długotrwałe stosowanie leków przeciwbólowych z tej grupy prowadzi do rozwoju alergii, często ciężkiej, choroby przewodu pokarmowego i krwawienia, niedokrwistości, zmiany w morfologii krwi, choroby nerek i zaostrzenia astmy.

    ja mogę również to potwierdzić

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *