Milczenie.

Długo zabierałam się do tego posta. Zaczynałam go i usuwałam kilka razy.
Jednak nie pisałam już nic prawie miesiąc i wiem, że jestem Wam winna jakieś wyjaśnienia.
Wiecie… Czasem w życiu pojawiają się takie sprawy i problemy, które odbierają radość i chęci dosłownie do wszystkiego… Tak jest i u mnie. Brak weny to jeden z głównych powodów mojego milczenia.

W zeszłym tygodniu zmarł mój ukochany dziadek. Człowiek, który w pewnym stopniu mnie wychował i ukształtował. Ktoś kto był jedną z najbliższych osób w moim życiu. Chorował na raka. Dwa tygodnie przed śmiercią lekarz wydał wyrok. Nic już nie można zrobić, to ostatnie dni. Przyjechałam do Polski i spędziłam z nim i z babcią te dni. Bardzo się cieszę, że mi się to udało.

Wybaczcie nie chcę więcej o tym pisać. Staram się teraz wrócić do codzienności i mam nadzieję, że ta piękna wiosenna pogoda za oknem mi w tym pomoże.

11 thoughts on “Milczenie.”

  1. Katarzyna Ka napisał(a):

    Ach…:( Współczuję :((

  2. Ewiczka napisał(a):

    Współczuję…dwa lata temu dosłownie w ostatniej chwili udało mi się zdarzyć pożegnać moją naukochańszą babcię, więc wiem co czujesz :(

  3. HeniaP napisał(a):

    współczuję, strasznie jest stracić kochaną osobę…

  4. Kobieta blogująca napisał(a):

    Bardzo mi przykro, współczuję!

  5. Sabina Trzęsiok-Pinna napisał(a):

    Wyrazy współczucia…

  6. Matka Kubiczkowa napisał(a):

    Bardzo bardzo nam przykro. Trzymajcie się i bądźcie silni.
    Ta choroba jest okropna! Wczoraj zmarła siostra mojej teściowej w ciągu trzech tygodni od diagnozy. Niedawno przecież na raczysko zmarła mama mojego szwagra. Dziadek brata ciotecznego jest w trakcie leczenia. Z koleżanki mamą rak walczy… Ta choroba zbiera żniwa i dziesiątkuje ludzi z naszej grupy znajomych. Co się dzieje? Tak ważne są badania. Gdy coś boli trzeba iść do lekarza, nie powinniśmy się wstydzić!

    Bardzo was przytulam Kochane :*

  7. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Współczuję, trzymaj się…

  8. nastusia81 napisał(a):

    [*] [*] [*] przytulam wirtualnie i będę pamiętać w modlitwie…

  9. Cynamonowa napisał(a):

    Wiem jak boli strata bliskiej osoby. Aż za dobrze, bo życie nie szczędziło mi pogrzebów… Nie będę ściemniać, że czas leczy rany. Nie leczy. Ale z czasem będzie łatwiej funkcjonować po tym wszystkim. Pozdrawiam Cię serdecznie :*

  10. AniaJ napisał(a):

    Doskonale Cię rozumiem kochana! Na szczęście pojawiasz się czasami na fb i dzięki temu wiem, że jesteście :) Przytulam i mam nadzieję, że wkrótce wrócisz też do blogosfery! Najważniejsze, to nauczyć się żyć w nowej sytuacji!
    Przytulam!!!

  11. Magdalena Zapiski mamy napisał(a):

    Współczuję, bardzo mi przykro słyszeć, że spotkało Cię coś takiego. Mam podobne uczucia do dziadka i nie potrafię sobie wyobrazić co teraz czujesz.

    Wracaj powoli do codzienności i do blogosfery.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *