Kot – najlepszy przyjaciel człowieka?

Każdy kto mnie zna, ten dobrze wie, że kocham koty. Od dziecka jestem taką kocią mamą i zawsze w moim otoczeniu te stworzonka były obecne. Uwielbiam je za to, że zawsze podążają własnymi drogami, robią co chcą, mają gdzieś zasady… Trochę jak ja. Niektórzy stwierdzą, że są po prostu głupie, bo nie można ich wytresować. Ja uważam wręcz przeciwnie, to bardzo mądre zwierzęta.

 

Chciałam, żeby Calineczka również miała w domu kota. Czekałam z decyzją o przygarnięciu jednego, aż będę miała pewność, że jest już ona na tyle duża, że nie będzie go męczyć i zadręczać. Chciałam, żeby była już na tyle odpowiedzialną dziewczynką, że będzie pomagać w opiekowaniu się nim, czy karmieniu, będzie się z nim bawić, ale będzie również zdawała sobie sprawę, że kotek nie będzie na każde jej zawołanie i czasem po prostu będzie robił to, na co ma ochotę. :)

Tym oto sposobem pół roku temu przygarnęliśmy jednego malutkiego futrzaka. Calineczka miała wtedy 4,5 roku i uważam, że to odpowiedni wiek dla niej. Kicia dostała imię Elza i teraz wraz z Calineczką są najlepszymi przyjaciółmi. Bawią się razem, razem się wygłupiają, ale bywa, że się też kłócą i czasem mają fochy… Albo Calineczka na kota, albo kot na Calineczkę. Zawsze jednak się dogadują. To układ idealny. :)

Nasz kot to zwykły dachowiec, przygarnęliśmy go od kotki wychowanej na zewnątrz. Trochę baliśmy się jak zaaklimatyzuje się w warunkach domowych, ale nie było z tym większych problemów. Elza miała 3 tygodnie jak trafiła do naszego domu, więc praktycznie wszystkiego dopiero się uczyła i szybko się do nas przyzwyczaiła.

Od razu kiedy przygarnęliśmy Elzę wiedzieliśmy, że chcemy dla niej jak najlepiej. Musieliśmy mieć pewność, że będzie zdrowa. Chcieliśmy, żeby była zadbana. W końcu to niezwykle ważne, żeby przy obniżonej odporności Calineczki, Kicia nie miała żadnych chorób.

Na początku chodziliśmy z nią często do weterynarza na szereg szczepień i badań… Elza dostała książeczkę zdrowia i pilnowaliśmy wszystkich terminów. Opłaciło się – teraz nasz kot jest okazem zdrowia, a my mamy pewność, że zrobiliśmy wszystko, żeby Elza była z nami jak najdłużej. :)

Weterynarz zaraz na początku powiedział nam też, żeby uważać na to, jaką karmę dajemy naszemu pupilowi. Najczęściej te puszki, czy saszetki znanych marketowych firm są zwykłymi zapychaczami… Nie mają zbyt wielu wartości odżywczych i wcale nie są takie idealne dla kota, jak podają w reklamach telewizyjnych. Lekarz pomógł nam wybrać karmę, która będzie najodpowiedniejsza dla naszej Elzy. Kosztuje może trochę więcej, niż te, które kupilibyśmy w supermarkecie, ale kierując się dobrem naszego kota, woleliśmy postawić na jakość.

Podawaliśmy kotu kilka karm, które polecił nam lekarz. Ostatecznie naszej Elzie najbardziej smakują Puszki Petite Cuisine. Można je kupić u weterynarza, bądź w dobrych sklepach zoologicznych. Jest to w 100% naturalna i pełnowartościowa mokra karma dla kotów w każdym wieku. Jest odpowiednia dla kotów, ponieważ nie zawiera sztucznych ulepszeń, zbóż, czy pszenicznego glutenu. W swoim składzie nie ma też barwinków, konserwantów, aromatów, czy ulepszaczy smaków. Jest wyprodukowana z produktów, które spełniają normy żywieniowe dla ludzi, więc podając ją kotu, możemy mieć pewność, że dajemy mu wszystko co najlepsze. Petite Cuisine może być podawana także zwierzakom o bardzo wrażliwym układzie pokarmowym – my podawaliśmy ją naszej Kici jako pierwszą karmę i nie miała żadnych problemów z jej przyswajaniem. Jest to jedna z nielicznych karm, która jest dostępna na europejskim rynku i spełnia wymogi amerykańskiego instytutu żywienia zwierząt AFFCO. Mogę jeszcze dodać, że podając karmę Petite Cuisine możecie być pewni, że Wasz kot będzie miał zdrową oraz zbilansowaną dietę i nie zabraknie mu niczego, by mógł się zdrowo rozwijać.

Jeśli jesteście ciekawi karmy Petite Cuisine możecie zakupić zestaw próbny w promocyjnej cenie, dostępny tutaj: Petite Cuisine 14 puszek.

Z pewnością karma zasmakuje Waszym pupilom… Nasz pożera wszystko ze smakiem. :)

img_1512 img_1513 img_1522 img_1527 img_1529 img_1531 img_1533 img_1536

 

 

Podsumowując… Wiem, że koty są czasem niegrzeczne. Wiem, że nie dają się wytresować… Ale powiedzcie mi? Jak ich nie kochać? :)

1 2

img_0572 img_0576 img_1474

 

16 thoughts on “Kot – najlepszy przyjaciel człowieka?”

  1. ajmissindependent napisał(a):

    pięknego masz tego kota, mój jest bardzo podobny tylko w wersji XXL :D

  2. Marta Goebel napisał(a):

    Koty sa najlepsze! Mam cztery. Co do jedzenia, to tak, trzeba zwracac uwage na karme, bo wiekszosc to zapychacze powodujace choroby i nadwage. Oplaca sie kupic drozsze jedzenie, a kiciusie wybiegiwac, bo najlepsze karama nie pomoze jesli siedza i sie nie ruszaja! Pozdrawiam serdecznie of siebie i mojej gromadki. :)

  3. Sol napisał(a):

    Ja Cię rozumiem, bo mam podobnie :D Też zawsze byłam taką kocią mamą. Nie byłam pewna, jak będzie z moją córą. Mój ukochany kocur Klakier zdechł na 2 miesiące przed urodzeniem się Ali, a my postanowiliśmy na jakiś czas odpocząć od zwierząt w domu. Ale moi teściowie też mają kota, Filemona. Ala go uwielbia. Gdy była malutka, ganiała go, a on jej stale uciekał. Musieliśmy ich pilnować, bo jest to kot drażliwy, który lubi znienacka podrapać czy ugryźć. Jakimś cudem jednak Ali nigdy nie próbował zrobić krzywdy, nawet wtedy, gdy próbowała go złapać za ogon. Ostatnio zapytałam jej, co jej się śniło. Nigdy nie odpowiadała mi na to pytanie, a kilka tygodni temu nagle powiedziała: KOTEK! Szczęka mi opadła ze zdumienia. Zapytałam: A był biały czy czarny? A ona: BIAŁY. Zadałam jej jeszcze kilka pytań i na wszystkie mi odpowiedziała. A najlepsze, że teraz zawsze, gdy ją zapytam, co jej się śniło, to mówi, że kotek… ;)

  4. Matka na Szczycie napisał(a):

    U nas w domu 4 koty, ale nie są takie przytulaśne ;)

  5. Ola napisał(a):

    Lubię i koty i psy :) Ale to nie pomyłka z tymi 3 tygodniami? Kociak powinien być z matką co najmniej 6 tygodni, a najlepiej 8-10 by nauczył się wszystkie, a i odporność miał lepszą.

  6. Kotałki są przesłodkie! Kiedyś miałam swojego ukochanego kota, nazywał się Leon. Niestety zaginął ładnych parę lat temu :(

  7. meandmyspace.pl napisał(a):

    Uwielbiałam koty jak byłam mała, sama przygarnęłam dwa które musiały niestety zamieszkać u mojej babci (u nas był pies). Obecnie przy małych dziewczynkach posiadanie zwierzaka odpada. Ale ten Wasz to idealny przytulasek na zimne wieczory :)

  8. Leptir napisał(a):

    Cali i kotek to takie słodziaki :) zwłaszcza na tym jednym zdjęciu…. dobrze, że Wiki nie ma uczulenia na sierśc kota, bo moja córka miała i musiałam się z kotem rozstać….
    ja też najbardziej kocham koty, zwłaszcza za tę niezależnośc….
    pozdrawiam was serdecznie , dla Cali buziaka a dla kota głaski

  9. Agnieszka napisał(a):

    Jakoś za kotami to mało przepadam. Wolę psiaki :-)

  10. Jak mi się marzy kot! Uwielbiam koty, nie mam swojego i zawsze zaczepiam obce, które błąkają się po okolicy. Nie przejdę obok kota obojętnie;D

    Bardzo dobrze, że Calineczka ma zdrowego pupila. Często rodzice nie zwracają uwagi na kwestie zdrowotne swoich zwierząt i później wychodzą psikusy.

  11. Andrzej napisał(a):

    Ja mam dwa koty ze schroniska. Kot jest miesozerca i zadna karma mawet najlepsza mu tego miesa nie zastapi. Kupuje kotom podroby. Serca i zoladki kurze. Do tego gulaszowe z indyka albo kurczaka. Karmienie miesem wychodzi nawet taniej niz karma, tylko jest z tym zabawy;)

  12. Carolin - MultiLady napisał(a):

    Angie, znów się u Ciebie rozczuliłam.
    Ależ słodka jest ta fotka, gdzie Cali przytula kotka :-)

  13. Macierzyństwo - raz! napisał(a):

    U nas w domu rządzi ruda kocica! :)

  14. Mamalandia napisał(a):

    Dzieci powinny wychowywać się z dziećmi. Też mamy kotka i jeszcze psa do kompletu :)

    1. Mamalandia napisał(a):

      Ze zwierzakami oczywiście :)

  15. Web Hosting napisał(a):

    Cechy te sa dowodem na to, ze koty nie uzaleznily sie fizycznie od laski opiekunow tak jak psy, u ktorych przywiazanie do czlowieka i jego pozywienia zostalo zakodowane w genach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *