Kościelisko ze Zwierzakami Pocieszakami

Ostatnie dni spędziliśmy w Kościelisku koło Zakopanego. Wyjazd ten zawdzięczamy konkursowi zorganizowanemu przez Zwierzaki Pocieszaki. Konkurs trwał 2 miesiące, a każdego tygodnia dostawaliśmy kreatywne i bardzo rodzinne zadania do wykonania. Następnie organizatorzy wybrali 10 rodzin, które ich zdaniem, najlepiej wykonały 8 zadań i zaprosili je na weekend w Tatry. Jak się domyślacie – byliśmy w tej szczęśliwej 10.

Zwierzaki Pocieszaki to seria książeczek, które powstały z inicjatywy blogerek. Zawierają one bajki pisane w formie wierszyków, każda z pięknym morałem. Akcja jest wspaniała, ponieważ całkowity koszt ze sprzedaży książeczek zostaje przekazany na cele charytatywne. My bajki już mamy, gdyby ktoś z Was chciał takowe zakupić, może to zrobić tutaj: Zwierzaki Pocieszaki – KLIK

Wygrany weekend spędziliśmy w Pensjonacie Reymontówka. O tym jakie to cudowne miejsce pisałam Wam już wcześniej tutaj – KLIK.

Ostatnio w Zakopanem byliśmy zimą, teraz sprzyjała nam iście wiosenna aura, więc i doświadczenia zupełnie inne. Dużo spacerowaliśmy i zwiedzaliśmy. Odwiedziliśmy Dolinę Kościeliską, Dolinę Chochołowską, skocznię narciarską i Gubałówkę. Było pięknie, a wszędzie towarzyszyły nam śliczne, fioletowe krokusy. Ich widok był po prostu przepiękny.

Organizatorzy eventu również przygotowali dla nas mnóstwo atrakcji i konkursów. Oprócz wieczornej integracji – z ananasem, jarmużem i gałką muszkatołową w roli głównej, odbył się konkurs lepienia pocieszaków z chrupek kukurydzianych, oraz wielka pocieszakowa gra terenowa.

Było to przeżycie wyjątkowe – biegaliśmy po pięknym Kościelisku pół dnia, szukając przy tym wskazówek i zadań związanych z pocieszakami. Mieliśmy mapy, a trasa biegła tak, że przy okazji mogliśmy dostać się na kilka punktów widokowych, skąd rozpościerały się zapierające dech w piersi widoki na Tatry. Gra była świetna, spędziliśmy rodzinnie czas na zabawie z nutką rywalizacji w tle. DZIĘKUJEMY!

 

W Kościelisku razem z nami byli pozostali wygrani w konkursie, oraz niektórzy autorzy bajek z książki Zwierzaki Pocieszaki. Doskonale się razem bawiliśmy i ten wyjazd na pewno długo zapadnie w naszej pamięci.

Kiedy jakaś powtórka? :)

 

 

Oczywiście należy tutaj podziękować wspaniałym sponsorom i organizatorom, bez których ten wyjazd, by się nie udał.

Dziękujemy przede wszystkim:

  • Monika z Zawód Kobieta za wszystko! Gdyby nie Ty nie byłoby takiej fajnej imprezy. :)
  • Łukaszowi z Męskie życie po życiu – za wspaniałą grę terenową – Ty to masz łeb, żeby wymyślić takie rzeczy… I za ogarnianie całej reszty. ;)
  • Pensjonat Reymontówka – za gościnę i jak zwykle za miłą atmosferę!
  • Tygryski – za ogromną ilość chrupek, mamy jeszcze spory zapas w domu. :)
  • Nuva – za przepiękne akcesoria dla dzieci i mam – to jedyny powód dla którego żałuję, że nie wygrałam pocieszakowej gry terenowej. Taka nagroda to byłoby coś. :)
  • PartyLite – za cudowne świeczki. Właśnie przy zapachu jednej piszę ten tekst. :)
  • Amadora – za obrazki piaskowe, które Calineczka po prostu uwielbia.
  • Sylveco – za kosmetyki dla każdego. Firmy wcześniej nie znałam, więc chętnie wypróbuję, zwłaszcza, że to kosmetyki naturalne i hipoalergiczne
  • Pracownia Bubaków – za świetne Bubaki, które Calineczka zna już od dawna i bardzo lubi
  • Akatja – za naklejki ścienne
  • Centrum Edukacji Dziecięcej, Wydawnictwo Dolnośląskie, Papilon – za książeczki dla wszystkich
  • SM Gostyń – za produkty mleczne i pluszowe krowy
  • Tenczynek – za produkty spożywcze
  • Stoczek Natura – za produkty spożywcze, zwłaszcza przepyszny smalec z jabłkiem! :)
  • Makarony Polskie – za makarony i inne produkty spożywcze
  • Morawka – za super lampę
  • Nanshy Polska za pędzle do makijażu
  • Milovia – za worki z klamerkami
  • Lesia Rękodzieło – za wspaniałą pocieszakową piniatę, przy której dzieci miały mnóstwo zabawy. :)

 

 

Na koniec pokażę Wam jeszcze kilka zdjęć z naszych wojaży. Autorami zdjęć są mój mąż, Marta z Tosinkowych Opowieści, oraz Agnieszka z Lesia Rękodzieło – dzięki dziewczyny :)

Calineczka stwierdziła, że jak jest w Zakopanem, to trzeba jeździć na sankach, nawet jak śniegu nie ma:

11154984_1760571490829277_1608789947744036124_o 12473949_1760563287496764_1839826507704067022_o 12916080_1760560084163751_8632898924580521751_o 12933102_1760571520829274_7387669748241653462_n 12938341_1760571120829314_6365665623784789437_n 12957454_925583950872840_716303734961845613_o 12968044_1760571507495942_2347235073324781635_o

6 thoughts on “Kościelisko ze Zwierzakami Pocieszakami”

  1. Mom on top napisał(a):

    My byliśmy tylko jeden dzień, ale i tak było prze-super, więc mogę podejrzewać, jak fajny był cały pobyt! :) Bardzo się cieszę, że mogłam Was spotkać! :*

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Matko na Szczycie – My również się cieszymy, że mogliśmy Was w końcu poznać! :)

  2. Zwykła Matka napisał(a):

    Oj widać, że dobrze Wam tam było :)

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Zwykła Matka dobrze to mało powiedziane! Reymontówka to cudowne miejsce :)

  3. Antyterrorystka napisał(a):

    Widziałam już kilka relacji- co mogę powiedzieć, jedyne to że zazdroszczę, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście :)

  4. entomka napisał(a):

    Znamy Reymontówkę i Karola, więc doskonale rozumiem zachwyt :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *