Kontrola szczegółowa.

Niedawno pisałam Wam o tym, że Calineczka obchodziła 3 rocznicę przeszczepu. Oczywiście wszyscy się z tego powodu bardzo cieszyliśmy i świętowaliśmy, bo jak już pisałam – jest co.
Jednak z takimi rocznicami wiążą się też niemiłe chwile, czyli badania. Zawsze w rocznicę przeszczepu ma badania bardziej szczegółowe, niż te zwykłe. I te badania będzie musiała mieć do końca swojego życia.
Z racji tego, że jest ich bardzo dużo, a Calineczka jest mała, rozdzielili nam to roczne badanie na trzy części. W marcu mieliśmy część drugą.
Zaczęło się od standardowego badania krwi, jak na każdej kontroli. Jednak zamiast 3 probówek krwi, jak zawsze, było ich aż 9. Dodam, że Calineczka ma straszne zrosty na rękach i nogach i bardzo trudno pobrać jej krew. Nie da się tego zrobić, taką zwykłą igłą jak do pobrań krwi, bo wtedy nic kompletnie nie da się pobrać, nie wiem dlaczego. Lekarka ma taki sposób, że łamie igłę na pół, żeby była krótsza. Wbija ją w łapkę Calineczki i pod skórą szuka żyły, w którą mogłaby się wbić. A potem czekamy, aż krew z tej igły kapie powolutku, po jednej kropelce. Nim uzbierało się 9 probówek minęło około 40 minut. Tragedia!
Calineczka jednak mnie tym razem zaskoczyła bardzo. Nie płakała w ogóle, ani łezki jednej nie uroniła. Grzecznie siedziała i… liczyła kropelki. Żartowała też, że ma krew czerwoną jak włosy mamy. Moja dzielna dziewczynka – byłam z niej taka dumna!
Panie pobrały 9 probówek i powiedziały, że kolejne 6 na przyszłej kontroli. Na co Calineczka zapytała: a może jeszcze jedną dzisiaj? Tą ładną, niebieską! :)

Po pobraniu krwi poszliśmy na inne różne badania. Niestety nie znam szczegółowych wyników tych wszystkich badań – te dostaniemy dopiero w maju. Po badaniach jedynie lekarze mówili, że jest wszystko w porządku i nie ma się czym martwić.

Na pierwszy ogień poszłyśmy na antropologię, czyli to czego najbardziej nie lubię i co mnie dołuje strasznie. Tam Pani zmierzyła Calineczkę całą. Dosłownie całą – mierzyła każdą część jej ciałka. Dowiedziałyśmy się, że Calineczka ma 70,5cm wzrostu i nawet w siatkach centylowych dla ludzi z karłowatością jest poniżej normy. :(

Z antropologii poszliśmy na rentgen ręki, na podstawie którego lekarze będą ustalać jak szybko starzeją się kości Calineczki.

Następna kontrola to EKG serca. Nie wiem, czy pamiętacie jak przebiegało to badanie u Calineczki w drugą rocznicę przeszczepu. Gdzieś tu o tym pisałam. Calineczka płakała, wrzeszczała, wyrywała się i nie można było za nic w świecie wykonać tego badania. Tym razem było zupełnie inaczej. Zmiana o 180 stopni! Calineczka grzecznie się położyła i cieszyła się, że ma kolorowe bransoletki na rękach i nogach. Ani drgnęła, gdy lekarka wykonywała badanie.

Potem było ECHO serca. Calineczka również grzeczna była. Oglądała swoje serduszko, które na aparacie doktora było czarno-białe. Do dzisiaj każdemu opowiada, że ma czarne serce, bo widziała u doktorka! :)

Na koniec zostało nam USG brzucha, które również przebiegło bezproblemowo.

Teraz pozostaje tylko czekać na szczegółowe wyniki.
I cieszyć się, że Calineczka stała się taką dzielną i mądrą dziewczynką! :)

Pokażę Wam kilka zdjęć Calineczki przed wyjazdem na kontrolę. Robione na szybko i jakość kiepska, ale możecie zobaczyć, że Calineczka nawet wtedy, gdy wie co ją czeka jest w dobrym humorze! ;)

 

 

 

Piękna sukienka od Bubi Boo – klik i spineczki od Happiness Is Easy Hand Made Shop – klik

19 thoughts on “Kontrola szczegółowa.”

  1. . MartynaG.pl napisał(a):

    Jest śliczna…. zawsze uśmiechnięta ;) To nadaje jej takiego uroku..aż się chce przytulać i wiem Mamo, że Ty właśnie to uwielbiasz robić ;)

    Piękna sukieneczka! Modna :)

  2. Ewiczka napisał(a):

    Ale z niej śliczna i dzielna dziewczynka!! Współczuje Wam szczerze tych wszystkich męczących badań, ale najważniejsze, że wszystko w normie i oby tak już pozostało :)

  3. Anonimowy napisał(a):

    Tak Mala a tak Wielka dzielna Ksiezniczka!!!!! Zyczymy duzo sil i wytrwalosci. Bedzie dobrze! Zyczymy Wam tego z calego serca!

  4. Kropkowo :-)))) napisał(a):

    Ona jest taka wspaniała i niesamowita ! Uwielbiam ją !!! Brawa dla niej przeogromne bo jest BARDZO dzielna i mądra :-) A jaka słodka i urocza :-) Brawa również dla Ciebie, bo takie rzeczy nie są łatwe :-) Ściskamy Was mocno :)

  5. kropka306 napisał(a):

    Ależ ona pozuje!! :D :D
    Mądra z niej dziewczynka i bardzo odważna, niejeden dorosły miałby problem z tymi wszystkimi badaniami.
    Trzymam kciuki za wyniki, na pewno będą w normie :)

  6. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Ale dzielna pannica :)

  7. Dorota W napisał(a):

    Brawo dla Calineczki:)) Wiadomo rośnie i jest mądrzejsza. Ja też się cieszyłam jak pół roku temu Drugorodny dał sobie zrobić EKG, przedtem nie było o tym mowy:) Ślicznie wygląda w tej sukience:)

  8. Magdalena Zapiski mamy napisał(a):

    Wow ależ ona jest dzielna i piękna.
    Oby wszystkie wyniki były dobre :)

  9. Aneta Flow napisał(a):

    Matko, jakie dzielne dziecko…

  10. malwinkasss napisał(a):

    Prześliczna z niej dziewczynka. I dzielna i mądra i zdrowa. Wszystko jest dobrze, a czasami trzeba płacić za to taką przykra cenę. Okropne i męczące, niekiedy bolesne badania. Całe szczęście, że na tych badaniach się kończy i ich rezultat jest dobry.

  11. AniaJ napisał(a):

    Calineczka przed badaniami w takim dobrym humorze, bo tak pięknie ubrana :) Blondyneczka moja słodka!!! Dzielna z niej myszka!! Przeraziłaś mnie tym opisem łamania igły… Brrr… U Agnieszki bez problemu wkłuwają się pielęgniarki z żywienia w CZD i ta Pani, która teraz do nas przyjeżdża. Pozostali mają potworny problem. Jedyna rada jaką dostawałam, żeby krew leciała, bo Agnieszce szybko krzepnie, to dać dużo wody przed pobieraniem krwi… Nie wiem czy to działa, nie zauważyłam różnicy!
    Mam nadzieję, że wyniki będą idealne!!!
    Buziaki!

    1. adm napisał(a):

      Nam też każą dawać dużo picia przed badaniem, ale również nie zauważyłam różnicy niestety. :(
      Calineczce wielu lekarzy już próbowało pobrać krew i żadnemu nie udało się inaczej niż złamaną igłą.

  12. nastusia81 napisał(a):

    Calineczka wygląda cudnie;) uśmiechem powala na kolana! A to, że tegoroczne badania przebiegały w pokoju świadczy tylko o tym, że Wasza córeczka dorasta, staje się mądrzejsza. No skarb po porstu <3

  13. Paula S. napisał(a):

    Ale księżniczka ♥ Buziaczki dla Was dziewczyny :*

  14. Anonimowy napisał(a):

    hej, żeby uniknąć dalszych zrostów, trzeba długo trzymać wacik w miejscu wbicia igły – ok. 10 minut. Nawet jak już krew nie leci, to proces krzepnięcia krewi nadal trwa. Może coś pomoże na przyszłość :)
    pozdrawiam

    1. adm napisał(a):

      Trzymamy zawsze długo. Nawet jakieś maści mamy specjalne, przez pobraniem smarujemy i po pobraniu… Ale jakby tak zliczyć to ze 100 razy była już kłuta, albo może nawet więcej.. Więc chyba nie unikniemy zrostów. :(

  15. entomka napisał(a):

    dzielna z niej dziewczynka :)

  16. HeniaP napisał(a):

    Ależ ona śliczna :))

  17. Milena Kowalczyk napisał(a):

    Eve Milenna – Super zdjęcia a jak córeczka świetnie pozuje. Ps. To pobieranie krwi mnie przeraziło…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *