Karłowatość – wierszyk…

karłowatość

Niedawno napisałam wierszyk. Bajeczkę o kurczaku chorym na karłowatość. Może nie jest to jakaś sztuka wybitna, bo ja talentu wielkiego do tego nie mam, ale… Postanowiłam się nim z Wami podzielić. Wiecie dlaczego? Bo Calineczka ten wierszyk uwielbia. Pozwolił jej zrozumieć wiele rzeczy i często chce, żeby jej go czytać. Niedługo będzie go znała na pamięć. Przeczytajcie wierszyk poruszający kwestię „karłowatość”

 

Kurczaczek Krzysiaczek

Żył sobie kiedyś Kurczaczek mały,
Który przez wszystkich był wyśmiewany
Był mniejszy niż inne podwórkowe ptactwo,
Przez co wszyscy uważali go za dziwactwo.

Śmiały się z niego kury
Nie mając w sobie ni trochę kultury
Śmiały się także koguty,
Twierdząc, że wielki wzrost to ich największe atuty.

Żył nasz kurczaczek ciągle nieszczęśliwy…
Dodatkowe centymetry mu się marzyły.
Obserwował wciąż jak inne kury rosły,
A on był mały – nawet będąc już dorosły.

„Bobas”, „kurdupel”, „karzeł” – z każdej słyszał strony
Za wzrost oddałby wszystkie złota, pieniędzy biliony.
Lecz mimo ogromnych chęci nie mógł urosnąć,
A wiecie czemu? Bo cierpiał na chorobę zwaną karłowatość.

Jego nóżki były bardzo krótkie,
Skrzydła także urosły malutkie.
Na tym właśnie polega ta wstrętna choroba,
Dla Kurczaka to była prawdziwa trwoga.

Żył cały czas w smutku, miał kompleksów kupę,
Wypełnić mógłby nimi całą chałupę.
Nie wiedział co począć, jak żyć
Zaczął marzyć i na jawie śnić…

Chciałby, żeby wszyscy go lubili
I nic o jego niskim wzroście nie mówili.
Kładł się zawsze na łące,
Gdzie pływały strumyki rwące…

I tak sobie marzył skrycie
Że pewnego razu jego zalety dojrzycie.
A zalet miał naprawdę wiele,
Dostrzec je mogli tylko prawdziwi przyjaciele

Pewnego razu, gdy tak sobie nad strumykiem marzył
Straszny wypadek się na łące wydarzył
-Ratunku!! Ratunku! – usłyszał Kurczaczek z oddali
To jakieś dzieci – pomocy z daleka wołali.

Pobiegł Kurczaczek co sił, w jego krótkich nogach
Myślał – przydałaby mi się hulajnoga!
Jednak udało mu się do celu dotrzeć
Ujrzał dzieci uwięzione na pomoście.

Dzieciaki na pomost weszły przez furtkę
Lecz ona się zawaliła, zostawiając tylko małą dziurkę.
Dzieci uwięzione, przez dziurkę przedostać się nie mogą
-Co robić? – myślał Kurczaczek – dorośli też im nie pomogą.

Aż wpadł Kurczaczek na pomysł wspaniały
Sam przecisnął się przez dziurkę – bo przecież był mały.
A potem dzielnie kopał i drapał, aż dziurę powiększył,
By zmieścić się mógł także ten, kto był większy.

W ten sposób dzieci z opałów wydostał
I wiele pochwał wśród leśnych mieszkańców dostał
Wszyscy go docenili
I ciągle o jego bohaterskim czynie mówili.

Mieszkańcy lasu dostrzegli, że nie wzrost jest najważniejszy
Ważne wielkie serce, odwaga – nawet jeśli jesteś mniejszy.
Od tego czasu Kurczaczek Krzysiaczek wielu przyjaciół posiadał
I wiedział, że gdy ktoś się z niego śmieje to tylko zwykła błazenada!

Bo to nie wzrost jest najważniejszy, wygląd także nie.
Liczą się wartości i to, czy wierzysz w nie…
Dobre serce, przyjaźń, szczerość i odwaga
A także to, czy innym się chętnie pomaga.

To już jest koniec tej krótkiej bajeczki
Mam nadzieję, że się Wam ona spodobała dziateczki…
I pamiętaj – nie śmiej się z tych, którzy wyglądają inaczej niż Ty
Bo nigdy nie wiesz, kto może zostać przyjacielem Twym!

 

 

 

Inne moje posty związane z hasłem „karłowatość” można znaleźć tutaj – KLIK

 

8 thoughts on “Karłowatość – wierszyk…”

  1. 4razy M napisał(a):

    Piękny i bardzo wzruszający wierszyk. Nasza mała iskiereczka oby nie miała problemu z akceptacją bo przecież jest taka cudowna 😊

  2. meandmyspace.pl napisał(a):

    Jak wydasz tomik z wierszykami to ja zamawiam z autografem :) Wierszyk jest super, gratuluję talentu.

  3. mamahania napisał(a):

    Bardzo w sedno utrafiony wierszyk! Calineczka napewno zapamieta go do konca zycia :)

    Ps. Ja tez sie na autograf zapisuje :D

  4. Henia napisał(a):

    przepięknie napisane i to nieprawda, że nie masz talentu

  5. Zwykła Matka napisał(a):

    Super!!!! I poważnie i z humorem, ale przede wszystkim płynie z tego morał :) Mylisz się, mówiąc, ze talentu nie masz :)

  6. Ania napisał(a):

    Super wierszyk i czekamy na inne wierszyki bo dobrze ci wychodzą zaraz wydrukuję i będę mojej Amelce czytała Pozdrawiam

  7. GosiaSkrajna napisał(a):

    Cudny wiersz…drukuje i kopiuje…jeśli pozwolisz?
    pzdr
    Gosia

    1. Mama Calineczki napisał(a):

      Jasne, że tak! Bardzo mi miło. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *