Halloween

Opiszę Wam nasz tegoroczny Halloween.
Może będę trochę niemodna, bo zaczynam temat, kiedy cały, coroczny szum wokół niego już się skończył, ale trudno.
Nie, nie bójcie się – to nie będzie kolejny pouczający post o tym, że Halloween jest złe i nie wolno na nie chodzić. To również nie będzie post o tym, że Halloween jest super. Po prostu napiszę Wam jak go spędziliśmy będąc w Czechach.
W większości miast w naszej okolicy imprezy Halloweenowe dla dzieci odbywały się 1 listopada, a nie 31 października. Myślę, że było to związane z tym, że 1 wypadał akurat w sobotę, więc było wolne od pracy, a Wszystkich Świętych się tutaj nie obchodzi. Przynajmniej nie tak jak w Polsce i nie ma wtedy wolnego.
Postanowiliśmy wybrać się z Calineczką na jedną z takich imprez. Ja sama będąc dzieckiem zazdrościłam amerykańskim dzieciom tego fajnego dnia i lubiłam oglądać filmy, w których był jakiś motyw z Halloween. 
Najpierw jednak postanowiliśmy pojechać na cmentarz z zamiarem zapalenia znicza na jakimś opuszczonym grobie. Chcemy, żeby Calineczka znała również polskie tradycje.
1 listopada, godzina 16, wchodzimy na cmentarz a tam, pusto, nie ma nikogo. Tylko jedna starsza Pani minęła nas w wejściu. Nigdzie nie ma żywej duszy, lampki świecą się na nielicznych grobach. Myślę, że na palcach rąk dałoby się policzyć ile ich jest. Gdzieniegdzie leży mały, nowy wieniec. Poza tym jest pusto, cicho i ponuro. Zupełnie inaczej niż podczas tego dnia w Polsce, gdy cmentarz mieni się pięknymi barwami zapalonych lampek. 
Zapaliliśmy więc świeczkę na jednym z grobów i nagle przy cmentarzu słychać śmiechy, hałas, rozmowy. To dorośli i dzieci przebrani za duchy, czarownice i potwory zebrali się przy bramach cmentarza, by rozpocząć z tego miejsca lampionowy pochód straszydeł na miejsce imprezy halloweenowej oddalonej o 900 metrów. Na cmentarz jednak nikt nawet nie zajrzał mimo, że było tak blisko…
A impreza, jak impreza – wszędzie dynie, duchy, czarownice i inne stwory. Straszna muzyka, jedzenie z dynią w roli 
głównej i mnóstwo cukierków. Czułam się jakbym się przeniosła do amerykańskiego filmu. Było fajnie i Calineczce się podobało. Zamiast opisywać pokażę Wam kilka zdjęć.

18 thoughts on “Halloween”

  1. Aneta Flow napisał(a):

    Mnie tam się Halloween podoba. Milion razy bardziej, niż np.Walentynki

    1. adm napisał(a):

      Mi również. :D

  2. czar-życia napisał(a):

    Musiało być fajnie, chętnie bym się na taką imprezę wybrała z dziewczynkami :-)

    1. adm napisał(a):

      Zapraszamy za rok! :)

  3. AniaJ napisał(a):

    U nas na osiedlu, w tym roku, nie widziałam ani jednego dziecka przebranego i chodzącego za słodyczami. Propaganda antyhallowynowa zadziałała skutecznie. Szkoda, bo dla tych dzieci, to nie sprawa jakiejś kultury pogańskiej, tylko zwyczajna zabawa.
    Zdjęcia super, ten pochód lampionowy jest genialny! Szkoda, że u nas nie ma czegoś takiego :) Niby tak blisko, a jednak tak daleko obyczajami nam do siebie :)
    Przytulam!!!

    1. adm napisał(a):

      Niestety… Dlatego cieszę się, że Czesi to bardziej ateistyczny kraj. ;) Nie tylko jeśli chodzi o kwestię Halloween. ;)

  4. meandmyspace.pl napisał(a):

    Zabawę mieliście super, u nas w tym roku też cisza a szkoda bo na pewno to fajna zabawa.

  5. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Widać, że było fajnie…

  6. Nessie napisał(a):

    Niesamowite, tak blisko, tuż za granicą a tak inaczej :-)

    1. adm napisał(a):

      Też mnie to nieustannie zadziwia. ;)

  7. Magdalena Zapiski mamy napisał(a):

    Jak Franio będzie większy to będziemy obchodzić Halloween, świetna zabawa dla dzieciaków. W tym roku Franio jedynie pomalował papierowa dynie w żłobku.

  8. Kropkowo :-)))) napisał(a):

    Świetna sprawa :)) Mnie się to podoba, pewnie jak Młody podrośnie będziemy obchodzić i świetować ale najważniejszym będzie zawsze święto Wszystkich Świętych. Zresztą, to nie o to chodzi, bo dla mnie to są dwa różne światy, dwa różne święta i dla mnie jedno nie przeszkadza drugiemu :)) Tak blisko mam Czechy a nie wiedziałam, że mają takie pochody halloweenowe :-) Pozdrawiam :))

    1. adm napisał(a):

      Dla mnie też jedno święto nie wyklucza drugiego, więc nie rozumiem tych wszystkich afer i kłótni różnych. ;)

  9. Martyna G. napisał(a):

    My nie świętujemy tego dnia… tego okresu.
    Moje dziecko jest jeszcze małe /5miesięcy/ a my nie czujemy takiej potrzeby.
    Nie mam ku temu nic przeciwko ale widzę jaki interes na tym robią :)

    1. adm napisał(a):

      Oj robią, robią… Ale czy na innych świętach, czy dniach nie robią? Zobacz Boże Narodzenie, Wielkanoc, Walentynki, Dzień Kobiet, Dzień Chłopaka – no na wszystkim…
      My wcześniej też nie obchodziliśmy Halloween, w tym roku pierwszy raz, Cali ma 3 lata

  10. HeniaP napisał(a):

    Wygląda, że było fajnie :)

  11. Marta W napisał(a):

    Ale czad! Halloween z prawdziwego zdarzenia. Fajnie, że ludzie potrafią się tak bawić i nie doszukują się w tym jakiś dziwnych podtekstów.
    Pozdrawiamy!

  12. Zuzinkowy Świat napisał(a):

    Zbieram się do obejrzenia do tego filmu, ale jakoś przełamać się nie mogę.
    Zapraszamy do nas http://zuzinkowyswiat.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *