Dentysta

Miałam dzisiaj umówioną wizytę Calineczki u stomatologa – ortodonty.

Dlaczego?
U osób z karłowatością bardzo często zdarza się, że posiadają one nieprawidłowy zgryz. Dolna szczęka jest bardziej wysunięta niż górna. Przez to tworzą się wady wymowy i różne inne problemy.

U Calineczki żadnych problemów ze zgryzem nie zaobserwowałam, ale jak kontrolę nam zalecili to poszłyśmy.

Od rana puszczałam jej bajkę o tym jak świnka Peppa była u dentysty i na tej podstawie tłumaczyłam co i jak – że musi otworzyć buzie u pana doktora i pokazać ząbki… Calineczka zrozumiała, nawet zapytana pokazywała mi jak będzie pokazywać ząbki u lekarza.
Polecam pokazać dziecku przed pierwszą kontrolą:

Schody zaczęły się (dosłownie i w przenośni :D) przed wejściem do poczekalni. Cali od razu wskoczyła mi na ręce, mówiąc, że się boi i już się ode mnie nie odkleiła.

Ja nie poinformowałam lekarza wcześniej w jakim wieku jest Calineczka. Umówiłam nas tylko na kontrolę. Gdy weszłyśmy do gabinetu lekarz bardzo zdziwiony powiedział: Ooo jakie maleństwo, ma w ogóle zęby? Na co Calineczka lekko oburzona odpowiada: Tak mam, tutaj! Pokazując na usta.
Zapytana, czy da je obejrzeć dokładniej odpowiedziała: Nie! Tam idę (pokazując na drzwi), pa!
Mała cwaniara. :)
Niestety nie wyszłyśmy z gabinetu, tak jak Calineczka oczekiwała, więc zaczął się wielki płacz. Lekarz zdołał zajrzeć do buźki wtedy kiedy Cali płakała – nic więcej się niestety nie dało zrobić. Na taki lekki „rzut oka” stwierdził, że wszystko ok i umówił nas na następną kontrolę w październiku, gdy „córka już będzie starsza i może więcej zrozumie”

W takim razie czekamy do października, i w między czasie bawimy się często w dentystę. ;)

21 thoughts on “Dentysta”

  1. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Brak zaufania do dentystów chyba jest wryta w geny ;)… Następnym razem będzie lepiej :)

  2. Hania napisał(a):

    .Wizyty u dentysty z dziemi nigdy nie naleza do przyjemnych. Zawsze mam wrazenie,ze dentysta powinien byc jednak jakos przeszkolony do leczenia dzieci (chodzi mi o podejcie o dzieci a nie o sama wiedze medyczna oczywiscie). Do dzis wspominam mojego dentyste,do ktorego chodzilam jako dziecko. mial fenomenalne podejscie do malych pacjentow! Pozdrawiam i sciskam Was mocno!

  3. Patrycja F napisał(a):

    Świetny pomysł żeby przed prawdziwą wizytą puścić dziecku bajeczkę ;) Czasem też można iść w odwiedziny do dentysty, tak po prostu, żeby zobaczyć na czym polega taka wizyta, ale chyba nie każdy dentysta by się na coś takiego zgodził. Dużo też zależy od podejścia dentysty. Cali podrośnie i pewnie mniej będzie się bała, szczególnie po zabawach w dentystę w domu ;) Dzielne jesteście!

  4. AniaJ napisał(a):

    Moje biedactwo :( Ja już jestem przerażona, a nasza wizyta i umówiony zabieg jest już bardzo niedługo. Tak ciężko jest dziecku wytłumaczyć, że nic mu nie grozi, ale Calineczka jest bardzo mądrą dziewczynką i zrozumie, że będzie wszystko dobrze :)
    Pozdrawiam!!

  5. Anonimowy napisał(a):

    U nas też był ten sam odcinek Peppy przed wizytą… i wydawało się, że Mała rozumie, w domu otwierała buzię, pokazywała… Na miejscu pytam ją: "Co robi Peppa u dentysty?" a ona: "Chrum chrum" -po czym zamknęła buzię i już jej nie otworzyła.
    Ilcza

  6. Kobieta blogująca napisał(a):

    Też chętnie wykorzystam jakiś filmik bajkę przed pierwszą wizytą u dentysty, ale mamy jeszcze trochę czasu :) Jak na razie, ja dziś idę do dentysty… brrr
    Pozdrawiam :)

  7. Wiola Ch. napisał(a):

    Straszny jest ten zapach u dentysty i w ogóle klimat. Na samą myśl się boje. Kiedyś jak byłam u dentysty, bo bardzo mi zapuchły dziąsła prosiłam męża, by ze mną poszedł inaczej bym nie weszła :D
    Trzęsłam się jak osika. A w dzieciństwie mama nie dawała rady, to tata ze mną chodził do dentysty, przy mamie płakałam, a przy tacie tylko trochę. :D

  8. HeniaP napisał(a):

    My też wybieramy się na kontrolę, ciekawa jestem czy Edek będzie chciał pokazać ząbki.

  9. Agnieszka G. napisał(a):

    Też bym mu nie pokazała ząbków – dentyści to zło wcielone w końcu :)

  10. malamoda napisał(a):

    Ja już byłam ze swoją dwa razy u dentysty. Łatwo nie było, ale o tym niedługo na blogu ;) Pozdrawiam

  11. Seuleriel napisał(a):

    Cali ma charakterek. :)) My chodzimy… Całą rodziną. Przykładowo ja siedze na fotelu, tatuś z dziećmi jest obok w gabinecie i tłumaczy. Kubuś już kilka razy był pacjentem, Milci dopiero się przymierza, i u nas też Świnka Peppa, ale jeszcze Reksio u dentysty. ;p

  12. Agnieszka St napisał(a):

    Ja się Cali nie dziwię, też bym najchętniej stamtąd wychodziła od razu po wejściu ;))

  13. Agnieszka Triebs napisał(a):

    najwazniejsze, ze jest ok;]

  14. kropka306 napisał(a):

    Gabinety dentystyczne są najwyraźniej straszne nie dlatego, że mamy przykre doświadczenia, tylko po prostu, same w sobie :P Nieźle chciała wybrnąć z sytuacji :D

  15. Świat Sikuni napisał(a):

    Zabawy świetnie oswajają dziecko przed czymś dla niego nieznanym bądź czymś czego się boi..stosuję tę samą metodę :)

  16. Świat Sikuni napisał(a):

    Wytypowałam Cię do zabawy "Mama na szóstkę" jeśli chcesz przyłącz się :)

  17. samotna_droga napisał(a):

    oojej przede mną taka pierwsza kontrola z córeczką i nie wiem jak to zrobię bo mała nie daje sobie nawet dotknąc buzi. Nie chce otwierać nam rodzicom przy myciu zebów a co dopiero dentyście :( nie wiem jak to zrobić by jakoś przezyć to.

  18. Aneta Flow napisał(a):

    I tak jest dzielna. W gabinetach dentystycznych strach wisi w powietrzu i dzieciaki to na pewno czują.

  19. Matka Kubiczkowa napisał(a):

    Wyobraziłam sobie całą sytuację. Calinka i tak jest dzielna :D Może byłoby lepiej, gdyby lekarzem była kobieta? W ogóle nie dziwię się niechęci Viki do lekarzy. Miłek po szpitalu ma uraz do tej pory i nikt go nie kłuje tyle razy, co Vikę. Przytulam Was mocno

  20. Molka napisał(a):

    Kurcze, to my chyba jesteśmy wyjątkiem, bo moje dzieciuchy bez problemu chodzą ze mną do dentysty pokazać zęby. A jeżdżenie na fotelu dentystycznym to mega frajda :) Generalnie nic na siłę. Ja miałam taką metodę, że jak szłam sama do dentysty to pakowałam całą resztę rodziny i jechali ze mną. Młody widział mnie na fotelu, widział, że nie uciekam z krzykiem i wszystko co się tam dzieje jest normalne.Tak, że dał sobie ostatnio bez żadnych oporów przypiłować ząbki, nawet mu się podobało :) Spróbuj zabierać Calineczkę na takie wizyty w mięczyczasie, żeby się oswoiła, a będzie dobrze :)

  21. Marta W napisał(a):

    Haha, Cali to moja idolka :) Tam idę, pa. No rozwaliła mnie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *