Cottonove Love

W blogosferze aż huczy, odkąd Agnieszka, właścicielka Cottonove Love postanowiła zawojować świat. Może to robić śmiało, bo posiada asa w rękawie, coś naprawdę ekstra, co intryguje, zachwyca i czaruje. Bawełniane kule, które świecą ciepłym uroczym blaskiem.

Od dawna obiekt moich ochów i achów, pożądliwych spojrzeń i nieśmiałych marzeń. Wreszcie spełnionych. Wybierając swój zestaw ani przez chwilę nie miałam wątpliwości, który to ten wymarzony. A było z czego wybierać, bo Agnieszka dba o mnogość kompozycji, pokazuje nam te planowane i te zrealizowane, które zagościły już w czyichś domach. A mój zestaw? Gril Love – tak, to jest to. To kolor, którym lubię się otaczać, ukochany, odkąd pamiętam. Mam mieszkanie przed remontem, ale i tak cieszę się, że na mojej ścianie zawisło Cottonove Love, które było prezentem dla Calineczki od Agnieszki. Skoro pasują do naszego kącika teraz, przed rozwalaniem ścian, malowaniem i wymianą mebli, to co będzie potem? Już teraz umieram z zachwytu za każdym razem, kiedy włączam przycisk. Każdy kolor kuli zmienia odcień światła, ale wszystkie kładą niesamowicie miękki blask na ścianie i otoczeniu. Od razu cieplej mi na sercu.

Na razie mam mały zestaw, taki na próbę, wyczucie tematyki i rozbudzenie wyobraźni. Ale już myślę o następnym… Czy dużo kosztuje? Powiem tak: czasami więcej wydajemy na bzdurny, nieprzemyślany zakup, na obiad na mieście czy zbędną zabawkę, którą Calineczka nie chce się bawić. Nie, nie uważam, że coś, co sprawia frajdę na długo dłużej, niż smak kurczaka z KFC na języku, jest zbyt drogie.

I zdradzę jeszcze jedną tajemnicę: kontakt z Agnieszką z Cottonove Love jest bezcenny i gdybym mogła, adoptowałabym ją i piła z nią co rano kawę z mlekiem. Dzięki Agnieszko za wszystko. :)

A teraz pokażę Wam jak wyglądają nasze kule:

23 thoughts on “Cottonove Love”

  1. Magda Kus napisał(a):

    Zakochana jestem ogromnie, ale dla mnie to na razie byłby wydatek nadprogramy :) Ale kiedyś, kiedyś jeszcze będę je miała :) Pięknie wyglądają u Was :) Cali na pewno zachwycona :)

  2. Agnieszka G. napisał(a):

    Moje wiszą w kuchni :) I też jestem zakochana w nich po same uszy xD

  3. Dominika Frankowska napisał(a):

    są cudowne! też mamy – nadają piękny klimat ;))!

  4. Anonimowy napisał(a):

    Niby podstawowe zestawy nie kosztują dużo, ale muszę jeszcze postarać się trochę w pracy, żeby zamówić sobie to cudo ;) Ale ja miałabym ogromny problem z wyborem, bo podoba mi się co drugi zestaw ;)
    Ilcza

  5. Rivulet napisał(a):

    A ja jeszcze o tym nie słyszałam ;) Ale ładne, podobają mi się :D

  6. Monika napisał(a):

    Na pierwszych zdjęciach nie wyglądają jakoś rewelacyjnie, ale kiedy zobaczyłam jak świecą… no po prostu czysta magia!

  7. cinabons napisał(a):

    W tchibo sprzedawali ostatnio takie ale cena nie była fajna więc może je dostane na wyprzedaży:P

  8. Martyna G. napisał(a):

    To taki mały drobiazg, a taki piękny akcent.. . takiej magii nadaje wnętrzu. Niech Wam długo służy :)

  9. Marta W napisał(a):

    Piękne! Jestem w nich zakochana od dawna. I mimo, że my też przed remontem, to na pewno zażyczę sobie taki prezent od męża na imieniny :) A to już w lipcu! Jupiiiiiii :)

  10. Anna Niezgódka napisał(a):

    wow! pięknie wyglądają,niby takie niepozorne a jaki efekt :)

  11. czar-życia napisał(a):

    Ciekawe, pierwszy raz je widzę, zaraz zajrzę na jej stronkę :-)

  12. Ewiczka napisał(a):

    Cudowne, zachwycam sie nimi juz od dawna, ale koszt jednak nieco zniecheca. Moze kiedys :)

  13. Królowa Karo napisał(a):

    Wyglądają uroczo.

  14. meandmyspace.pl napisał(a):

    Są świetne, od dawna myślę o ich zakupie :) aż Ci zazdroszczę

  15. Elenka napisał(a):

    Jak się na swoje wyniesiemy to mam w planach: )

  16. Wiola Ch. napisał(a):

    Cudne cudne :)

  17. Teresa Tereska napisał(a):

    nie moja estetyka

    1. adm napisał(a):

      Hej, zablokowałaś dostęp do bloga? :(

  18. malamoda napisał(a):

    Piękne. W nocy wyglądają rewelacyjnie.

  19. Tomek napisał(a):

    O tym teksty właśnie cenie oglądać.

  20. Piotrek napisał(a):

    Witam. Jak najbardziej jest w tym artykule coś zachęcającego. Ta strona spadła mi z nieba ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *