Im więcej tym mniej

W sierpniu byłyśmy na cudownym urlopie. podczas którego mocno naładowałyśmy akumulatorki. Chciałam Wam go opisać, ale wiadomo jak u mnie z systematycznością i natchnieniem – zwłaszcza ostatnio… Tak długo się do tego zbierałam, że… Mamy już koniec września. No cóż. Nie wrzucę Wam tu opisu urlopu i wydarzeń jak z…

Każdy dzień jest cudem.

Kiedyś zdarzały mi się takie dni, że dużo rozmyślałam… O życiu, o Calineczce, o jej chorobie… Zastanawiam się dlaczego akurat ona? Dlaczego nas to wszystko spotkało? Dlaczego moje dziecko nie jest zdrowe? Nie może robić tego, co inne dzieciaki w jej wieku? Myślałam jakie to wszystko beznadziejne i niesprawiedliwe. Bałam się…

Powracający sen

Często nawiedza mnie sen… Powracający sen… Jest przerażający… Obrazy w mojej głowie pojawiają się i nie chcą zniknąć.. To jakby sen na jawie, bo wydarzenia, sytuacje w tym śnie są realne, wydarzyły się naprawdę… To jakby przeżywanie jakiejś dziwnej retrospekcji…

Panowie! O swoje kobiety musicie dbać i podrywać je nawet po ślubie!

Niestety, wśród wielu mężczyzn panuje takie błędne przekonanie, że kobietę trzeba zdobywać i uwodzić jedynie przed ślubem, ten zaś z kolei jest klamrą spajającą ich tak mocno, że od tego czasu jego wybranka stanowi niejako jego własność i powinno jej być dobrze i wspaniale niemal z „automatu”.

Mierzyć wysoko, by mieć z czego spadać!

W czasach dzieciństwa mojej mamy dziwolągiem w klasie byli rudy piegus i okularnica. Czyżby nie było wtedy niepełnosprawności? Inności spowodowanej chorobą? Owszem, że były. Samotne, pochowane w domach. Przyczyny wstydu i obiekty niezrozumienia.

Włącz emocje…

Nie czuć, nie myśleć, nie marzyć… Zdałam sobie sprawę z tego, że ostatnio żyłam w takim dziwnym zawieszeniu… Między tym czego chcę, a tym, czego wymaga ode mnie otoczenie… Rób to co powinnaś, to co musisz, to co wypada… Bo jesteś matką, masz chore dziecko, masz rodzinę… To zobowiązuje. Doszłam do…

dmuchany zamek może być niebezpieczny

Dmuchany Zamek może być niebezpieczny

W miniony weekend przeżyliśmy chwile grozy. Dosłownie. A wszystko za sprawą „dmuchańcy” – bardzo popularnych i lubianych wśród dzieci… Chociaż może raczej powinnam napisać, że to przez mało profesjonalną obsługę… Ale przejdźmy do sedna, czyli wpis o tym, że dmuchany zamek może być niebezpieczny…

Halo, czyje to dziecko?

1. Oho, myślę sobie. Patrzy, patrzy, zaraz podejdzie. Jeszcze niepewnie zerka na mnie, sprawdza, czy TO widzę. Zdezorientowanie na twarzy. Po chwili zaczyna podbiegać. „Spokojnie, da radę!” – mówię dobitnie. Mimo to nieznajoma robi TO. I kwituje z uśmiechem: „Już dobrze”. Nie, nie jest dobrze. Ja, matka stoję obok. Na…

In vitro – teorie wyssane z palca…

Poruszyłam ostatnio na blogu temat in vitro, choć długo biłam się z myślami, czy to dobry pomysł… Widząc jednak niewiedzę niektórych osób pod poprzednimi wpisami związanymi z ivf widzę, że dobrze zrobiłam, bo być może niektórzy dowiedzą się jak to naprawdę wygląda… Poznają dogłębniej temat nim zaczną krytykować, nie znając…

Bezpiecznie nad wodą

Wbrew pozorom, toniesz w ciszy, bez desperackich krzyków, spazmatycznego machania rękoma i nogami. Nikt nie widzi, że toniesz. Nawet ci, którzy stoją o kilka kroków od ciebie mogą nie zauważyć, że potrzebujesz pomocy.