A miało być tak pięknie…

Dzisiaj chciałabym Wam kogoś przedstawić, o kimś opowiedzieć…
Jest to pewna dziewczynka – Agnieszka i jej dzielna mama. Mama tej dziewczynki jest dla mnie matką idealną. Podziwiam ją za to, że ma w sobie tyle siły, by walczyć z codziennością. W dodatku robi to z uśmiechem na twarzy, bo kocha swoją córeczkę najbardziej na świecie. Chciałabym być tak silna jak ona!
Agniesia to dziewczynka, która urodziła się w 2006 roku. Ma teraz osiem i pół roku… Kiedy miała niecałe półtora roku zadławiła się jedzeniem, przez co zapadła w śpiączkę. Obecnie znajduje się w stanie śpiączki czuwającej z porażeniem czterokończynowym spastycznym. Agniesia oddycha przez rurkę tracheotomijną i karmiona jest przez gastrostomię. W dodatku potrzebuje ciągłych ćwiczeń i rehabilitacji. Jej mama zrezygnowała z pracy, by móc zajmować się Agnieszką, ponieważ konieczna jest dla niej bezustanna opieka… Poza tym Aga potrzebuje bez przerwy nowego sprzętu czy to rehabilitacyjnego, czy po prostu takiego, który będzie ułatwiał jej codzienność.

Podziwiam mamę Agniesi za to, że mimo przeciwności losu cały czas walczy o lepsze jutro dla Agnieszki. Mimo, że nie jest łatwo, nie poddaje się. Znajduje w sobie siłę, bo jest dla kogo! Agnieszka to cudowna, piękna dziewczynka, która zasługuje na wszystko co najlepsze.

Mama Agnieszki prowadzi bloga. Czytam go już od kilku lat. Cieszę się i raduję z każdych małych sukcesów Agnieszki razem z jej mamą. Jednak często też zdarza mi się wzruszać razem z nią. Chciałabym ją wesprzeć, chociaż wirtualnie. I pomóc, na tyle na ile to możliwe.

Jeśli ktoś także chciałby wesprzeć Agnieszkę i jej mamę w tej trudnej walce, to jest taka możliwość! Aby tego dokonać należy wpłacić pieniążki na konto:

Fundacja Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”
ul. Łomiańska 5,
01-685 Warszawa
KRS 0000037904
tytułem: 4758 Jarczyńska Agnieszka
nr konta: 61 1060 0076 0000 3310 0018 2660

Zbliża się okres rozliczenia podatków. Możecie również przekazać swój 1% dla Agnieszki. Dokładny opis jak tego dokonać znajduje się na plakacie:

Podam Wam także adres bloga, gdyby ktoś chciał poczytać więcej o losach Agniesi i jej mamy:
http://mojaagi.blog.onet.pl/
Jest to przepiękny blog. Jeden z pierwszych jaki zaczęłam regularnie czytać.
Agnieszko, Aniu! Jesteście bardzo dzielne! Podziwiam Was i uwielbiam! Nigdy się nie poddawajcie! 

22 thoughts on “A miało być tak pięknie…”

  1. Dorota W napisał(a):

    Wspaniały człowiek ale ona sama pewnie taka się nie czuje. Po prostu kocha swoje dziecko. Masz rację trzeba takie osoby wspierać

  2. czar-życia napisał(a):

    Bardzo silna kobieta, mam nadzieję, że dziewczynka szybko wróci do zdrowia, pozdrowienia dla Cali

  3. AniaJ napisał(a):

    Angeliko, dziękuję!! Napisałaś tak pięknie… Wzruszyłam się! Faktycznie, nie czuję się nikim wyjątkowym, kocham swoją córkę i staram się dla niej robić wszystko, co najlepsze.
    Dla mnie Ty jesteś wspaniałą matką. Pokonaliście takiego potwora, Calineczka jest tak cudownym dzieckiem, zawsze uśmiechniętym!! Tacy powinni być rodzice, tacy jak WY :)
    Dziękuję z całego serca i mocno przytulam!!!! ***

    1. adm napisał(a):

      Nie masz za co dziękować! ;) Nawet nie wiesz ile dla mnie znaczy Twój blog i to, że Cię poznałam! Chociażby internetowo, a mam nadzieję, że kiedyś również osobiście! ;)

      Buziaki :*

  4. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Dzielna kobieta :)

  5. Kaps Love napisał(a):

    O tak silna kobieta i cudowna matka! Wspieram całym sercem razem z Tobą!

  6. Anonimowy napisał(a):

    Dzielna mama. Jaka szkoda, że nie nie rozliczam się w Polsce…
    Ilona

  7. meandmyspace.pl napisał(a):

    Podziwiam takie mamy jak Wy, macie w sobie tyle siły i chęci walki o zdrowie swoich dzieci. Nie jedna na waszym miejscy by się poddała. Pozdrawiam

    1. adm napisał(a):

      Dziękuję! Myślę, że każda kochająca mama w obliczu choroby zmienia się nie do poznania i ma w sobie niezliczone pokłady siły do walki! ;)

  8. Matka Krolow napisał(a):

    Zapisuję dane do 1%. To są prawdziwi bohaterowie, wielki szacunek.

    1. adm napisał(a):

      Bardzo się cieszę i dziękuję w imieniu mamy Agnieszki! ;)

  9. Kropkowo :-)))) napisał(a):

    Wspaniałe są, obie bardzo dzielne :) Chętnie podzieliłabym się 1%, ale w tym roku dzielę się z synkiem sąsiądów, który jest chory na SLA i ma dopiero 4 miesiące..

  10. Marta W napisał(a):

    Rocznik mojej Elizy… Eh :(
    Wielki szacunek za trud dnia codziennego.

  11. Magdalena Zapiski mamy napisał(a):

    Podziwiam takie mamy i zawsze się zastanawiam skąd biorą siłę na ta ciągła walkę o lepsze jutro dla swoich dzieci.

  12. Królowa Karo napisał(a):

    Uważam, że wszystkie mamy chorych dzieci to są prawdziwe bohaterki, choć często w ciszy własnych domów.

    1. adm napisał(a):

      Dokładnie. Zgadzam się z Tobą w 100%.

  13. Zagubiony Los napisał(a):

    Ten komentarz został usunięty przez autora.

  14. Zagubiony Los napisał(a):

    Z chęcią bym się podzieliła. Taka cudowna dziewczynka. Ja nie mogę pojąć dlaczego? Dlaczego tak te dzieci cierpią :( każdemu z osobna bym pomogła gdyby była możliwość. Piękny zapierający dech w piersiach post. Łezka w oku się za kręciła :'( pozdrawiam

  15. kropka306 napisał(a):

    Nieprawdopodobne, głupi przypadek i w jednej chwili wszystko się zmienia. Każdy może się nagle znaleźć w takiej sytuacji. Nie każdemu jednak wystarczy sił. Ogromny podziw dla mamy Agnieszki.

    1. adm napisał(a):

      Dokładnie… Agnieszce przytrafiło się to, co mogło tak naprawdę zdarzyć się każdemu, choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ani nie dopuszczamy do siebie takich myśli. :(

  16. Anonimowy napisał(a):

    Odrobine podobna historia jaka napisalo zycie jest na,, swiat malej Basi"

  17. phwwluhirvz napisał(a):

    66y6hJ fjsowdllukog, [url=http://scomgupcxznn.com/]scomgupcxznn[/url], [link=http://njsloknfntmk.com/]njsloknfntmk[/link], http://npwophulfqas.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *