28 lat…

Kiedy się dzisiaj rano obudziłam, leżałam jeszcze chwilę w łóżku, i próbowałam sobie wyobrazić dzień 9 grudnia 1989 roku. Myślałam o tym jak w nocy urodziła się mała dziewczynka – mojej mamy pierwsza córka. Niedawno obchodziłam już 28 urodziny… Myślałam o tym, co to znaczy 28 lat… Co podczas takiego okresu czasu może się stać, czego można dokonać, co przeżyć… Mam kilka przemyśleń…

Ostatni rok był dla mnie rokiem wielu zmian i ważnych decyzji. Czy na lepsze? Myślę, że tak… W końcu powoli odzyskuję spokój i równowagę… Myślę, że uczę się tego, czym jest szczęście… Ale takie prawdziwe i dogłębne, nie takie powierzchowne i na pokaz, które jest tylko ulotnym złudzeniem…

Moje dziecko jest dla mnie najważniejsze i codziennie kroczy moją drogą, jednocześnie budując swoją własną. Dostaje ode mnie wszystko, co potrzebuje. Tak naprawdę potrzebuje.
Nie łatwo pokonuje się swoje słabości, nie każdy potrafi sobie z nimi sam poradzić. Nie wszyscy są w stanie przyznać się do tego, że ich wzory zachowań nie są w porządku. Szukamy wytłumaczenia w przeszłości dla swoich własnych cech i postępowań, zwłaszcza tych negatywnych. Tłumaczymy się swoimi przodkami, czy tym jak zostaliśmy wychowani… Ale czy tak naprawdę tłumaczymy się przed kimś, czy raczej tylko sami przed sobą, by uspokoić własne sumienie?

Myślę, że dużo lepszym sposobem na szczęście jest znalezienie swojej własnej drogi, która nada naszemu życiu sens. Lepiej nie przekazywać złych cech dalej, z generacji na generację. Myślicie, że jest to ciężkie? Że boli? Że tak jest trudniej? To na pewno… Ale warto próbować.
Dla nas i naszych dzieci… Dla ich szczęśliwego życia.
I naszego szczęścia w życiu… By odzyskać spokój… Potrzeba do tego czystej świadomości czym jest przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.

2 thoughts on “28 lat…”

  1. Rivulet napisał(a):

    Wszystkiego dobrego kochana :)) 28 lat – toż to wszystko jeszcze przed Tobą! Dużo radości dla Was obu, dzielne dziewczyny :)

  2. Leptir napisał(a):

    Serdeczne życzenia, życie przed tobą, niech będzie szczęśliwe, bez kłopotów, pełne miłości ? której ci zyczę/
    usciski dla Cali

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *