25 lecie i medale. ;)

Wczoraj mieliśmy ogromną przyjemność i szczęście być na niezwykłej imprezie.
Dziecięca klinika onkologiczna, w której transplantowana była Calineczka obchodziła swoje 25 lecie. Z tej okazji dostaliśmy zaproszenie na uroczyste świętowanie. I było cudownie. Wszystko tak znakomicie się udało dzięki zaangażowaniu lekarzy, pielęgniarek, wolontariuszy i fantastycznych sponsorów. Cieszymy się, że mogliśmy uczestniczyć w tym wielkim wydarzeniu, oraz mieliśmy okazję spotkać się z innymi osobami, które przeszły to co my. Niektórzy z nich, to już dorośli ludzie, którzy przyjechali na imprezę ze swoimi dziećmi. W końcu byli też tam tacy, którzy owszem – transplantowanie byli jako dziecko, ale aż 25 lat temu…

Zacznijmy od początku. Na samym wstępie, gdy przyszliśmy zostaliśmy powitani przez pielęgniarki, które zajmowały się witaniem przyjezdnych. Calineczka widząc siostry, które na co dzień sprawiają jej ból trochę się przestraszyła, ale szybko chyba zrozumiała, że dzisiaj nic nieprzyjemnego jej nie spotka. Oprócz powitania wręczono nam prezenty od sponsorów. Między innymi od firmy Shell, McDonalds i kilku innych. Był tam plecak, zabawki i kilka innych przydanych gadżetów – super gest. :).
Impreza zaczęła się wspólnym zdjęciem. Ustawiono wszystkich transplantowanych w kształcie serca, a następnie pan fotograf na wyciągu zrobił piękne zdjęcie. Zaznaczyłam Wam Calineczkę w czerwonym kółeczku. :) Po kliknięciu na zdjęcie zobaczycie je w powiększonej wersji.

Potem nastąpiło bardziej oficjalne otwarcie w postaci uroczystego przemówienia profesora będącego ordynatorem oddziału, oraz wręczanie kwiatów wszystkim, którzy na przestrzeni lat wsparli klinikę.
Wszystkie transplantowane osoby zostały też uhonorowane medalem ze srebra z oryginalnym certyfikatem, limitowana edycja – wydanych zostało 400 sztuk. Piękna pamiątka dla Calineczki na całe życie. :)

Po oficjalnej części przyszła pora na część imprezową. Ogólnodostępne były dmuchane zamki, trampoliny, strzelanie z łuku, łowienie ryb, malowanie twarzy, czesanie fryzur, jedzenie, picie i słodkości do woli ile kto chciał. Do tego występy clowna, magika, zespołu tanecznego, chóru i teatrzyk dla dzieci. Byli też piłkarze czeskiej reprezentacji w piłkę nożną, z którymi można było pokopać piłkę, zrobić sobie zdjęcie, czy wziąć autograf…
Był również koncert jakiejś dziewczyny, która wygrała czeskiego idola, i która jest w Czechach gwiazdą – wybaczcie, nie zapamiętałam nazwiska, ponieważ nie orientuję się w czeskiej muzyce. :)
A na sam koniec swój koncert dała UWAGA znana nawet w Polsce – Helena Vondrackova. Calineczka pobiegła pod scenę i robiła „tany tany” w pierwszym rzędzie… Nawet sama Helena ją zauważyła i chyba jej się spodobała ta mała tancerka, bo uśmiechała się do niej co chwilę. ;)

Po tych atrakcjach był uroczysty, pyszny obiad dla wszystkich gości, a następnie przygotowano dla nas „tajemnicze wyjazdy”. Były podstawione autobusy, które miały nas zawieść na wycieczkę.. Część autobusów była przeznaczona dla osób z dziećmi i jechały one do centrum Pragi, a następnie stamtąd zorganizowano nam wycieczkę bajkowym tramwajem po całej historycznej Pradze z opowieściami na temat miasta. Oczywiście oprócz opcji dla dzieci, była też opcja dla dorosłych, co by się nie nudzili. Było to zwiedzanie Pragi z profesjonalnym przewodnikiem plus wszystkie wstępy do zabytków za darmo.
Wsiedliśmy do swojego autobusu i czekaliśmy na odjazd. Zastanawiam się teraz dlaczego nie zastanowił nas fakt, że nie było w autobusie ani jednego dziecka, oprócz nas z Calineczką. Gdy autobus odjechał i przemówiła Pani przewodnik okazało się, że… POMYLILIŚMY AUTOBUSY i pojechaliśmy zwiedzać Pragę… Nikomu nie Polecam… 4 godzinne chodzenie po Pradze z 10 kilogramowym dzieckiem na rękach, bez wózka… MASAKRA! :)
Plus taki, że pozwiedzałam sobie pierwszy raz w życiu Pragę z przewodnikiem, a nie wiem czy kiedykolwiek miałabym taką okazję. ;)

Po zwiedzaniu nadeszła pora na to, co Calineczce najbardziej się podobało i co wspomina najczęściej, czyli dwugodzinny rejs statkiem po Wełtawie. Tu znowu był statek dla dzieci i statek dla dorosłych. Tym razem wybraliśmy ten odpowiedni. :)
Na statku była pyszna kolacja. Przez całe dwie godziny można było jeść co się chciało i ile się chciało, a wybór był ogromny – Calineczka tak objadła się lodami, że bałam się, iż zamarznie :D … Oprócz tego był zespół śpiewający piosenki dla dzieci, i miejsce do tańczenia, a także przebierańcy, którzy chodzili po statku i zabawiali dzieci. Coś cudownego…

Po skończonym rejsie trzeba było się pożegnać i wracać do domu… To był fantastyczny dzień, który bardzo szybko minął i żałowaliśmy gdy nadszedł czas powrotu do domu. Dawno, a nie pamiętam czy kiedykolwiek, się tak dobrze nie bawiłam… Podobało mi się wszystko. I organizacja i serce jakie włożyli wszyscy, by zorganizować taką imprezę. Wszyscy byliśmy tam grupą przyjaciół, jedną wielką rodziną… Zarówno lekarze, jak i pielęgniarki, rodzice i dzieci…
Podobało mi się bardzo to, że w pewien sposób wszyscy byliśmy ze sobą złączeni wspólnymi ciężkimi przeżyciami. Każdy z nas tam obecnych przeżył trudne chwile, czy to rodzic walczący o życie dziecka, czy sam transplantowany… Nikt o nic nie wypytywał, nikt nie był ciekawski i wścibski. Nikt niczego nie komentował… Bo każda z tych osób tam zgromadzonych wiedziała co to są niezręczne pytania i po prostu nie obarczał nimi innych zgromadzonych. To był cudowne, że mogliśmy poczuć się tak normalnie. ;)

Na imprezie było mnóstwo fotografów, a ja ani przez chwilę nie znalazłam czasu, aby wyciągnąć mój aparat. Dlatego czekam aż jakieś fotki pojawią się w internecie i wtedy Wam pokażę. :)

A teraz zobaczcie filmik z czeskiej telewizji, która była tam wczoraj z nami i nakręciła krótki materiał dla czeskich wiadomości. W kilku miejscach nas tam widać, ale niestety nie mam jak Wam tego zaznaczyć. Może po wcześniejszym zdjęciu z zaznaczoną Calineczką w kółeczku uda Wam się wyhaczyć na filmiku machającą Calineczkę…
KLIK – by obejrzeć film z czeskiej telewizji

21 thoughts on “25 lecie i medale. ;)”

  1. Anonimowy napisał(a):

    wspaniała uroczystośc…. i wielkie dzięki dla tych którzy uratowali zycie ludzkie…. aż łza sie w oku kręci ze wzruszenia….
    Calineczka ma pamiatkę ….. i niech to bedzie tylko pamiatka….
    serdeczności zasyłam i buziaka dla Cali

  2. burzynka patyczak napisał(a):

    Jestem pod wrażeniem organizacji, pomysłów i atrakcji. No, to teraz czekacie na trzydziestolecie ;) A medale to świetne pamiątki. Przecież medal wręcza się zwycięzcy…

  3. meandmyspace.pl napisał(a):

    Ojej wspaniała impreza, czytałam i nie mogłam uwierzyć u nas to jest nie możliwe :( aż wam zazdroszczę

  4. Sabina Trzęsiok-Pinna napisał(a):

    Piękna inicjatywa, a Calineczka będzie miała wspaniałą pamiątkę:). Bardzo podoba mi się zdjęcie z sercem zrobionym z ludzi- gdy je zobaczyłam, podskoczyło mi…serce:).

  5. Matka Polki napisał(a):

    Super taki dzień. Mnóstwo atrakcji. Piękne zdjęcie i piękny medal. Calineczka może niewiele będzie pamiętać z tego dnia, ale z pewnością będzie miała cudną pamiątkę i dzięki klinice zapewne pojedzie za kolejne 25 lat na 50-lecie :*

    1. adm napisał(a):

      Ponoć co 5 lat robią imprezę z okazji -lecia. :)
      Więc następne będzie 30lecie. ;)

  6. Hania napisał(a):

    Piekne swieto i piekna pamiatka :)

  7. Agnieszka G. napisał(a):

    Świetny pomysł :) Pacjent nie czuje się kolejną liczbą statystyczną, a i lekarze wydają się dzięki temu bardziej ludzcy :)

  8. projektdziecko napisał(a):

    Wspaniały dzień! Piękna pamiątka! Nawet pomylenie autobusów nie wydaje się szczególną katastrofą, kiedy wokoło tyle pozytywnych emocji:)

  9. Ja i moje urwisy napisał(a):

    Świetna uroczystość :)

  10. Ach ta mama napisał(a):

    Jaka super impreza! Widzę, że została świetnie zorganizowana, a po twoim tonie łatwo zrozumieć, że byłaś nią zachwycona :)

  11. Wiola Ch. napisał(a):

    Super uroczystość i pamiątka jaka fajna :)

  12. Patrycja F napisał(a):

    Pięknie!!! Ależ emocjonalne przeżycie :) Cieszę się razem z Wami!!! :)

  13. Teresa Tereska napisał(a):

    wyjatkowa uroczystość i wyjatkowi ludzie zlaczeni ciezkimi doswiadczeniami
    dobrze ze atrakcji dla was nie zabraklo

  14. Magda Kus napisał(a):

    Pięknie, wspaniałe wydarzenie piękna pamiątka :) Trudy były wielkie ale zostały pokonane i jest teraz wielki Mały powód do radości :) Calineczka :)

  15. Świat Sikuni napisał(a):

    Świetna uroczystość i jak fantastycznie zorganizowana :)

  16. mikimaglos napisał(a):

    Fantastyczna uroczystość! Ciekawe co wymyślą za 5 lat ;-)

  17. AniaJ napisał(a):

    Fajna sprawa :) Z tego co opisujesz, organizatorzy postarali się, aby umilić Wam uroczystość!!! Cieszę się, że należycie do grona zwycięzców :)
    Ps.: też bym pomyliła autobusy, na bank ;)

  18. czar-życia napisał(a):

    Piękna uroszystośc, śliczne zdjęcie, no i jest oczywiscie śliczna kruszynka na nim :-)

  19. Matka Kubiczkowa napisał(a):

    Wspaniale :D Zdjęcie w sercu mega niesamowite!
    Dużo zdrówka, siły dla Was, innych podopiecznych i lekarzy i pielęgniarek :*

  20. Aneta Flow napisał(a):

    Ale pięknie to uczcili! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *