O tym, jak tradycja może skomplikować życie…

W niedzielę wyprawiliśmy się na pastwiska, żeby zobaczyć młode jagniątka. Chwilkę przed wyjściem mnie olśniło – o, przyszła wiosna, może zrobimy przy okazji Marzannę? W pośpiechu chwyciłam jakiś stary golf, starą poszewkę od poduszki i sznurek i poszliśmy. Owieczki słodkie jak zawsze. Nasyciliśmy się ich widokiem, zrobiliśmy zdjęcia. Przed pastwiskiem…

3 lata.

W całym tym natłoku myśli i problemów zapomniałam Wam napisać o czymś niezwykle ważnym! 12 marca Calineczka miała swoje święto. W ten dzień minęły trzy lata odkąd otrzymała w darze swoje nowe życie. Trzy lata od przeszczepu szpiku kostnego. Nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko minął.  Dopiero co…

Milczenie.

Długo zabierałam się do tego posta. Zaczynałam go i usuwałam kilka razy. Jednak nie pisałam już nic prawie miesiąc i wiem, że jestem Wam winna jakieś wyjaśnienia. Wiecie… Czasem w życiu pojawiają się takie sprawy i problemy, które odbierają radość i chęci dosłownie do wszystkiego… Tak jest i u mnie….