12 marca – najważniejsza data w życiu Calineczki.

Dlaczego 12 marca jest najważniejszą datą w życiu Calineczki? Otóż tego dnia otrzymała ona nowe życie. Nowy szpik kostny. Szpik, który się trzymał i działa bez zarzutu. Było to dokładnie dwa lata temu. Nawet nie wiem kiedy ten czas tak szybko przeleciał, dopiero co leżałyśmy w szpitalu, czekając na dawcę, a tu już druga rocznica przeszczepu…

Tak to było dwa lata temu, 12 marca 2012, czyli relacja w czeskiej telewizji z transplantacji Calineczki…

Niektórzy być może już ten filmik widzieli, ale chcę, żeby on był na tym blogu. Tak ku pamięci.

29 thoughts on “12 marca – najważniejsza data w życiu Calineczki.”

  1. Dorota W napisał(a):

    Ja nie widziała, cieszę się, że wszystko się udało:). Pozdrawiam

  2. Wiola Ch. napisał(a):

    Super. Oby tak dalej dobrze służył.. Zdrówka dla Calineczki :)
    Pozdrawiam :)

  3. Budująca Mama napisał(a):

    Kochana! Gratulujemy, że wszystko się tak ułożyło. Myślami jesteśmy z Wami :) To powinnyście mieć torta :)

    1. Budująca Mama napisał(a):

      Śliczna Calineczka z wielkim smokiem :D

  4. Marta W napisał(a):

    Nie potrafię sobie wyobrazić, co musieliście czuć, czekając na dawcę, a potem na wyniki. Ile tak naprawdę jest w stanie znieść człowiek? Dla dziecka- pewnie wszystko. Tylko ta bezsilność, jeśli sam od siebie nic więcej zrobić nie może.
    A Ty Calineczko- choć malutka, jesteś WIELKA!
    Wszystkiego dobrego Kochani!

  5. Mama Laury napisał(a):

    Jaka ona była malutka…. Bardzo się cieszę że przeszczep się udal. Oby dalej wszystko bylo dobrze! Dzielna Calineczka :)

  6. Dominika Frankowska napisał(a):

    Ale maleństwo, dobrze że wszystko się udało! dziękować Bogu!:)))

  7. Anna Niezgódka napisał(a):

    już 2 lata! jak ten czas leci!

  8. Ja i moje urwisy napisał(a):

    I oby więcej nie był potrzebny nowy :)

  9. Gorzka Czekolada napisał(a):

    skoro dostala nowe zycie to nie pozostaje nic innego jak zyczyc wszystkiego najlepszego i sto lat :)

    pierwszy raz widzialam ten filmik
    i gratuluje wam sil i odwagi
    to byl z pewnoscia dla was bardzo trudny czas

  10. AniaJ napisał(a):

    Filmik oglądałam już, ale wzruszam się nadal! To tak, jakby drugi raz narodziła się Cali :) Więc niech nam żyje sto lat!!!!!!!!
    Nigdy więcej takich doświadczeń kochani!!! Calineczka to silna dziewczynka. Niech rozwija się w zdrowiu i szczęściu, jakim ją otaczacie :)
    Przytulam!!!

  11. Multilady napisał(a):

    Angi
    Wszystkiego dobrego na wieeele następnych lat i oby nie upływały aż tak szybko. Samą mnie to przeraża.

  12. Matka Polki napisał(a):

    Obejrzałam pierwszy raz. Śliczna Calineczka. Trzymam kciuki by już wszystko było zawsze dobrze

  13. myviridis napisał(a):

    A ja oglądam po raz nie wiem który i po raz nie wiem który znowu się wzruszam. Jaka maleńka Calineczka. Jak wspaniale, że jest taka część medycyny, która tak skutecznie pomaga! I tak sobie myślę, że wśród nieszczęść spotkało Was też wiele dobrego. Pozdrawiam ciepło, myślami z Wami. K.

  14. Rivulet napisał(a):

    Dopiero nadrabiam czytanie wcześniejszych postów.. Bardzo się cieszę, że Wam się udało!

  15. Przewijka napisał(a):

    i tą datę będziecie pamiętać do końca życia, prawda? :)

  16. Współczesna Mama napisał(a):

    Jaka śliczna ! Malutka była a juz miała duze,sliczne i takie mądre oczka :)) Zdrówka,dużo zdrówka! :*

  17. Martuś Arcydziełko napisał(a):

    Jesteście bardzo dzielni! Malutka Calineczka i Wy – Jej rodzice. To tak wzruszający widok…wzruszające wspomnienia…jednak to wzmacnia więzi… i charakter. Cieszę się że wszystko jest dobrze i że możecie świętować razem kolejną rocznicę :) Pozdrawiam sobotnio!

  18. czar-życia napisał(a):

    Niesamowite, dobrze że wszystko sie udało, życzę Calineczce dużo,duzo zdróweczka :-)

  19. Aneta Flow napisał(a):

    Jak dobrze, ze wszystko ok… Nie wszystko wiem o Calineczce, ale była takim ślicznym maleństwem!

  20. Magda Kus napisał(a):

    Jej jaka Calineczka była wtedy maleńka i jaka dzielna :)
    A teraz taka panieneczka :)
    100 lat i dużo zdrówka :) Bo reszta sama przyjdzie :)

  21. Sabina T-P napisał(a):

    Cześć Mamo Calineczki, nie pierwszy raz Cię odwiedzam, ale po raz pierwszy komentuję. Co tu dużo mówić, wzruszyłam się. I tyle. Pozdrawiam Was gorąco!

    1. adm napisał(a):

      Również pozdrawiam i dziękuję za komentarz. ;)

  22. malamoda napisał(a):

    Wzruszyłam się ogromnie filmem. Żałuję że nie znam języka czeskiego. Taka malutka kruszynka, a tyle przeszła. Cieszę się, że wszystko już dobrze.

  23. Agnieszka Triebs napisał(a):

    nawet nie chcę myśleć, co wy musieliście wtedy przechodzić, dużo dużo zdrówka;**

  24. Agnieszka M napisał(a):

    Dobrze, że wszystko się udało. Całuski :)

  25. Kaps Love napisał(a):

    Ojjj faktycznie nowe życie cieszę się, że szpik się przyjął i zdziałał cuda. Calineczka nasza kruszyna kochana niech rośnie duża i zdrowa. Koniecznie tort jakiś musi być tego dnia bo to ogromne święto :) Ściskam mocno zwłaszcza maleńką:)

  26. Słodkie Potwory napisał(a):

    najważniejsze że wszystko się dobrze skończyło, ja właśnie wczoraj dostałam list, że jestem już w bazie dawców szpiku :)

  27. Żaneta Rakowiec napisał(a):

    Piękna rocznica! Mam nadzieję, że był tort i góra prezentów! Należą się, za te drugie urodziny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *